<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Basia poznaje Rosję</title>
	<atom:link href="http://basiapoznajerosje.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://basiapoznajerosje.wordpress.com</link>
	<description>Wyobrażenia vs. prawda, czyli refleksje pewnej wolontariuszki, ktora wymarzyła sobie Rosję</description>
	<lastBuildDate>Tue, 24 Jan 2012 12:09:02 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
<cloud domain='basiapoznajerosje.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://s2.wp.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>Basia poznaje Rosję</title>
		<link>http://basiapoznajerosje.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://basiapoznajerosje.wordpress.com/osd.xml" title="Basia poznaje Rosję" />
	<atom:link rel='hub' href='http://basiapoznajerosje.wordpress.com/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>Całkiem nieoficjalnie (AKTUALIZACJA)</title>
		<link>http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2010/05/11/calkiem-nieoficjalnie-2/</link>
		<comments>http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2010/05/11/calkiem-nieoficjalnie-2/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 11 May 2010 20:03:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Basia</dc:creator>
				<category><![CDATA[KOMENTARZ WŁASNY]]></category>
		<category><![CDATA[chodorkowski]]></category>
		<category><![CDATA[europa]]></category>
		<category><![CDATA[evs]]></category>
		<category><![CDATA[inoforum]]></category>
		<category><![CDATA[kazań]]></category>
		<category><![CDATA[komunikacja międzykulturowa]]></category>
		<category><![CDATA[Niżny Nowogród]]></category>
		<category><![CDATA[tłumaczenie bloga]]></category>
		<category><![CDATA[wolontariusze]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://basiapoznajerosje.wordpress.com/?p=361</guid>
		<description><![CDATA[Dzisiejszy wpis jest wyjątkowy, bo dotyczy chwili obecnej. W niedzielę cały ranek oglądałam na rosyjskich kanałach paradę wojskową w Moskwie i katem oka w Kijowie. Wspominałam zeszły rok i Dzień Zwycięstwa, który spędziłam w Niżnym. Opis tego wydarzenia ukaże się zresztą wkrótce na blogu. Wieczorem wchodzę sobie na bloga i widzę, że Rosjanie zorientowali się, [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=basiapoznajerosje.wordpress.com&amp;blog=6402628&amp;post=361&amp;subd=basiapoznajerosje&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dzisiejszy wpis jest wyjątkowy, bo dotyczy chwili obecnej. W niedzielę cały ranek oglądałam na rosyjskich kanałach paradę wojskową w Moskwie i katem oka w Kijowie. Wspominałam zeszły rok i Dzień Zwycięstwa, który spędziłam w Niżnym. Opis tego wydarzenia ukaże się zresztą wkrótce na blogu.<br />
Wieczorem wchodzę sobie na bloga i widzę, że Rosjanie zorientowali się, że znów piszę. O, zorientowali się również, że są w necie materiały o moim pobycie w Rosji – odkrywam po chwili. Oni są anonimowi, ja nie. Ich są tysiące, ja jedna. Oni wysnuwają najfantastyczniejsze wnioski dotyczące mojej osoby (a przy okazji mojego kraju i narodu, bo jakżeby inaczej) z wpisów, które umieszczałam przez zaledwie 2,5 MIESIĄCA pobytu w Rosji. <strong>Jak mam się zachować? Wdawać się w polemikę z tymi tysiącami anonimowych osób?</strong> Te pytania zadawałam sobie setki razy rok temu, zanim zablokowałam bloga. Teraz znów piszę. Wiedziałam, że blog będzie przetłumaczony i że po raz kolejny będę się musiała z tym zmierzyć. <span id="more-361"></span></p>
<p>Wyjaśniając kilka kwestii. </p>
<p>1) Skąd się wzięło tłumaczenie mojego bloga na rosyjski?</p>
<p>Po 2,5 miesiącach mojego pobytu w Rosji wiosną 2009 roku, ktoś przetłumaczył mojego bloga na rosyjski i umieścił na portalu Inoforum, w dziale z tłumaczeniami zagranicznej <a href="http://inoforum.ru/inostrannaya_pressa/basya_poznayot_rossiyu_chast_1/">prasy</a>.<br />
Jakiś czas później tłumaczenie całego bloga  (2,5 miesięcy mojego pobytu)  zostaje podzielone na 7 części i sukcesywnie umieszczane na forum w/w portalu:</p>
<p><a href="http://inoforum.ru/forum/index.php?showtopic=2037">Cz. 1. </a><br />
<a href="http://inoforum.ru/forum/index.php?showtopic=2066">Cz. 2. </a><br />
<a href="http://inoforum.ru/forum/index.php?showtopic=2111">Cz. 3. </a><br />
<a href="http://inoforum.ru/forum/index.php?showtopic=2183">Cz. 4. </a><br />
<a href="http://inoforum.ru/forum/index.php?showtopic=2224">Cz. 5. </a><br />
<a href="http://inoforum.ru/forum/index.php?showtopic=2290">Cz. 6. </a><br />
<a href="http://inoforum.ru/forum/index.php?showtopic=2401">Cz. 7. </a></p>
<p>Z czasem tłumaczenie ukaże się na kilku innych portalach rosyjskich i ukraińskich. Pod każdą częścią mojego bloga na Inoforum pojawiają się tysiące komentarzy. Po kilku tygodniach decyduję, że bezpieczniej dla mnie i moich przyjaciół (widocznych na zdjęciach) będzie jeżeli zamknę bloga.</p>
<p>W ramach ciekawostek <a href="http://ursa-tm.ru/forum/index.php?/topic/241-">link </a>do kolejnej strony z tłumaczeniem bloga i wszystkimi zdjęciami. Szczególnie polecam jedno ze zdjęć ze szkolenia dla wolontariuszy, gdzie tłumacz, czy inna osoba edytująca zdjęcia subtelnie wskazała na moją osobę czerwoną strzałeczką, żeby nie było wątpliwości jak wyglądam. Przy tym tłumaczeniu można też zobaczyć wszystkie komentarze polskich czytelników wraz z ich nickami skopiowane z mojego bloga. Oczywiście tłumacz nie znał angielskiego (co mnie jakoś szczególnie nie dziwi), żeby przetłumaczyć banalny pojedynczy komentarz po angielsku, więc zostawił go w oryginale.</p>
<p>2) Kim jest tłumacz?</p>
<p>Tłumacz mojego bloga jest osobą bardzo anonimową, o której z całą pewnością można stwierdzić 3 rzeczy: sympatię do małych niedźwiadków, nie radzenie sobie z tłumaczeniem zdań podrzędnie złożonych z polskiego na rosyjski oraz poważanie, jakim cieszy się w rosyjskiej cyberprzestrzeni. Rosjanie – komentatorzy mojego bloga z pokorą i uniżeniem składali wyrazy podzięki w/w tłumaczowi za jego ciężką pracę i dostarczenie im tak łakomego kąska, jak mój blog. </p>
<p>Tłumacz oprócz zawłaszczenia mojego tekstu przekleił zdjęcia, których autorami byli moi znajomi bądź ja. Nie chcę w ciemno strzelać normami prawnymi, ale jeżeli ktoś bezprawnie bierze rzecz stworzoną przez inną osobę bez jej zgody jest na to chyba tylko jedno określenie.</p>
<p>Czytając prawie rok temu komentarze na Inoforum zastanawiałam się wielokrotnie, czy komentujący Rosjanie widzą, jaki dają obraz Rosji swoimi tekstami, czy nie. Wyciągali oni wnioski z poletka jakim był mój blog. Z 2,5 miesiąca pobytu, z którego opisałam kilka pojedynczych wydarzeń. <strong>Może moim błędem było to, że nigdzie nie napisałam 2 założeń, jakimi kierowałam się pisząc bloga? Po pierwsze – nie prowadzę dziennika, nie opisuję wszystkiego, co robię codziennie, każdego muzeum, dnia pracy, wypadu do sklepu, kina itd. Po drugie – blog to nie Wikipedia, nie opisuję każdej cerkwi z detalami historycznymi, każdego starego budynku, mostu, postaci</strong> (chyba, że uważam, że może to być wyjątkowo ciekawe dla czytelnika np. Kazań). </p>
<p>3) Co mnie najbardziej bolało? </p>
<p>Na początku – fakt, że część narodu rosyjskiego, jaki reprezentowali komentujący odniosła się do mnie z gigantyczną falą nienawiści, złości i paranoi. Fakt, że mieszkańcy kraju, który przyjechałam poznawać, o których słyszałam od podróżujących do Rosji osób tylko dobre rzeczy zachował się tak, a nie inaczej był dla mnie pewnym otrzeźwieniem i otwarciem. Poznałam złą, sfrustrowaną, pokręconą, pozwalającą sobie na wiele pod tchórzliwą osłoną anonimowości, jakiej złudzenie daje Internet część Rosjan. Zaznaczam, że mówię o „większości”, garstka osób komentujących odnosiła się do mnie ze zrozumieniem.</p>
<p>Później – fakt, że muszę zamknąć bloga. Nie miałam już tak silnej motywacji by często pisać, straciłam kontakt z polskimi czytelnikami bloga, od których miałam bardzo fajny feedback. Straciłam poletko, na którym testowałam swoje wrażenia z Rosji. </p>
<p>Poletko, które miało się rozwijać. <strong>Koncepcją bloga było pokazanie procesu. Procesu, jak sam tytuł wskazywał – „poznawania Rosji”. Po 2,5 miesiącach, nie znając jeszcze totalnie mentalności Rosjan, nie czując tego kraju pisałam w sposób, który oczywiście nie spodobał się Rosjanom. Chciałam być i byłam – szczera. Uważałam i nadal uważam, że moją wartością było to, że jechałam do Rosji totalnie jej nie znając.</strong> Tak jak pisałam w części wstępnej (setki razy z oburzeniem wykpiwanej przez komentujących Rosjan) miałam w głowie Rosję Chodorkowskiego, Politkowskiej, oligarchów, Rosję znaną z relacji wojennych o Czeczenii i książek politycznych o Putinie. Nie kryłam tego. </p>
<p>Przez 9 miesięcy poznałam Rosję w pewnym małym ułameczku, chociaż dla mnie to gigantyczna wiedza. Wiele spraw, o których wypowiadałam się przed wyjazdem teraz zabrzmiałoby inaczej. <strong>Blog miał być zapisem procesu poznawania kraju, społeczeństwa, historii. Poznawania czysto subiektywnego, bo mojego.</strong> </p>
<p>Po zablokowaniu bloga mój wolontariat trwał. Robiła notatki, pisałam, choć nie tak intensywnie. Żałowałam 2 rzeczy:</p>
<p>a) Że nie mogę się podzielić swoimi przeżyciami, przygodami i przemyśleniami  z Polakami, którzy wcześniej czytali mojego bloga.</p>
<p>b) Że Rosjanie-komentatorzy na zawsze pozostaną z wizerunkiem głupiej Polaczki o śmiesznym imieniu w głowach (Rosjanie nie znają skrótu Basia &#8211; Barbara. Dla nich istnieje Warwara i egzotycznie dla nas brzmiący skrót: Waria). Nie zależy mi na tym, by ktoś mnie chwalił, czy klepał po plecach. Czuję jednak perwersyjną potrzebę pokazania Rosjanom-komentatorom oraz wszystkim innym zainteresowanym moim pobytem w Rosji, procesu poznawania tego kraju. Zmian, które we mnie zaszły, ale też poglądów, których o Rosji nie zmieniłam. </p>
<p>Kontunuuję bloga od momentu, w którym go skończyłam. Szczerze, bezkompromisowo, od mojej polskiej, innastrannej strony. Będę opisywać dokładnie to, co widziałam, wszystkie te niesamowite i niepowtarzalne wydarzenia, które mnie spotkały, ale też te mniej przyjemne. To ma być prawda, moja prawda o mojej własnej, przeżytej bardzo osobiście Rosji.</p>
<p>Kończąc. Niedawno ukazał się o mnie <a href="http://koscian.net/Co_takiego_tam_jest?,3534.html">artykuł </a>w Gazecie Kościańskiej. Artykuł od paru dni jest <a href="http://tiny.pl/htg18">przetłumaczony </a>i umieszczony na portalu tego samego tłumacza, który odkrył mojego bloga. (Zdjęcie też jest bezczelnie przeklejone…).</p>
<p>Wszystkich moich czytelników – Polaków, Rosjan (i być może wkrótce innych innastranców) serdecznie zapraszam do dalszej lektury samego bloga i śledzenia, co dzieje się z nim na rosyjskich forach. Będę również wdzięczna za linki do stron, gdzie ukazywać się będą jego tłumaczenia. </p>
<p>ODPOWIADAJĄC na wybrane komentarze, które ukazują się pod tym <a href="http://tiny.pl/htg18">tłumaczeniem</a>.</p>
<p>- AGS pisze: &#8222;А мне показалось, что за её словами о любви к России стоит нечто большее, чем позёрство. Она тут пережила достаточно сильные эмоции, возможно, что и отношение к нашей стране изменилось.&#8221;<br />
Dokładnie tak!</p>
<p>- evgeni pisze: &#8222;Правильно,да пошла бы эта Бася куда подальше,то бы ради нее помойки убирать.Да только вот незадача-Бася помойки и не описывала,она писала о самых обычных кварталах в спальных районах,общественном транспорте,магазинах,ресторанах&#8230;И в ее описании Нижнего Новгорода я с легкостью узнаю типичный российский город,такой же,в котором я и сам живу.&#8221;<br />
Zgadza się. W przetłumaczonej części bloga są moje PIERWSZE wrażenia o Niżnym. Podróże, zwiedzanie, poznawanie ludzi &#8211; zaczęło się później. Ale o tym nie miałam już szansy napisać (zablokowanie bloga).</p>
<p>- MMAX pisze: &#8222;Если вернется и продолжит писать-я буду доволен.И буду почитывать.Не сказать,что я скучаю без ее опусов,но мнение определенно интересно.И даж щас видны изменения(хотя кому то и жаль,что она с портретом Сталина еще не целуется).<br />
Давай,Бася,пиши.Да и не боись ты так-мы тож из мяса и костей,не терминаторы)&#8221;<br />
Będę pisać i tak, jak napisałam w poście powyżej &#8211; moim celem jest pokazanie procesu. I nie, ten proces nie zakończył się całowaniem portretu Stalina:) Polubiłam Wasz kraj i chętnie bym do niego wróciła, nie widziałam jeszcze wielu rzeczy. Drodzy rosyjscy czytelnicy, chcecie poznać, co się ze mną działo? Będę pisać i w miarę możliwości odpowiadać na komentarze (po polsku i na moim blogu). </p>
<p>- AGS pisze: &#8222;Все мы тут немного &#8222;Баси&#8221;. Сидим, байки травим про поляков. Большинство даже и Польше-то никогда не были, и поляков живых не видели.<br />
Представьте себе, что не Бася, а Вы поехали волонтёром в Сомали. Учить пиратских детей чему-нибудь. Представляете чего Вы тут понапишете?<br />
А сомалиец какой-нибудь прочитает и напишет, что этот русский болван нихрена не понял в великой сомайской душе и вообще переврал половину.<br />
Как-то так&#8221;<br />
Nic dodać, nic ująć. </p>
<p>- VBuben pisze: &#8222;Во-первых: Бася не волонтер. Волонтеры работают бесплатно.&#8221;<br />
Ha, ha, ha! Wyborne! Byłam WOLONTARIUSZKĄ i pracowałam  całkowicie  nieodpłatnie.</p>
<p>- Ursa pisze: &#8222;Извините, поскольку это я переводила Басю, то кое на какие вопросы могу ответить. Про организацию, её опекающую, она писала кратко и как-то недомолвками. (<em>Moja droga, podałam linki do mojej organizacji rosyjskiej oraz organizatora ze strony UE, po cóż miałam nudzić czytelnika opiywaniem tych samych informacji na blogu?) </em>Но понятно, что ей оплатили проезд, проживание и питание (у безработной Баси просто не было денег, чтобы на свои поехать в Россию и жить там девять месяцев &#8211; <em>Eh, znów błąd w tłumaczeniu lub nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Skończyłam studia i przez jakiś czas szukałam pracy, będąc zresztą nadal studentką drugiego kierunku. Oszczędności zgromadzone na studiach poświęciłąm później na podróże po Rosji</em>). А также, например, две недели в загородном пансионате, где волонтёры проходили некое обучение (не совсем понятное – похже, их тренировали, в основном, как войти в доверие к незнакомому человеку, общаться с ним и всё такое. <em>Skąd Ci się wzięły 2 tygodnie, moja droga? Znów pomyłka. Wyjaśniam, o co chodziło ze szkoleniem. Otóż, na każdym EVSie, nieważne w Rosji, Polsce, czy np. Niemczech organizacja goszcząca jest zobowiązana zorganizować szkolenie, które ogólnie ma na celu trening z międzykulturowej komunikacji. Np. uczą ludzi podstawowych zwrotów w danym języku, gdzie kupić bilety itd. </em>.), ну, и поездки по стране. Плюс карманные деньги – 300 евро в месяц, сумма, конечно, небольшая, но &#8211; при жизни на полном обеспечении &#8211; приятная (<em>Ha, ha, ha, dowcipna jesteś. Skąd wzięłaś te 300 EUR? Nadal wierzę, że nie chcesz Rosjanom wciskać kitu i to tylko Twoja nieuwaga. Za mieszkanie płaciła Unia i kasa ta była płacona wynajmującym je nam Rosjanom oczywiście. Na jedzenie dostawaliśmy 100 EUR, a na kieszonkowe 90 EUR &#8211; zgodnie z zasadami EVS</em>).<br />
Дети (гм… дети, сама она пишет – от 18 до 30 лет), с которыми она занималась (три раза в неделю &#8211; <em>3 razy w tygodniu zajęcia manualne w sali, 1 dzień zajęć sportowych, 1 dzień na muzea, wystawy itd., co daje okrągły tydzień roboczy</em>), отнюдь не детдомовские, из нормальных семей, физически здоровые, с небольшими отклонениями, то есть либо задержка в развитии, либо аутизм (<em>O, mam wrażenie, jakbyś wiedziała o moim projekcie więcej ode mnie. Wkrótce ukaże się wpis wyjaśniający moją pracę, który powinien rozwiać wątpliwości i wyjaśnić również Tobie, co dokładnie robiłam.</em>). Чем она с ними занималась – не совсем понятно, сама она пишет, что первые занятия вела при помощи жестов, по причине незнания языка. Уж какую пользу принесли им басины жесты – не знаю (<em>Poznacie, poznacie:)</em>). &#8222;</p>
<p>- dalej Ursa pisze: &#8222;А мне что-то подсказывает, что некая организация устроила Басе основательную головомойку и провела серьёзное обучение – что и как писать, ежели уж тебя переводят и читают «миллионы русских»(<em>Ah, jak zwykle wszechobecna teoria spiskowa:)</em>).<br />
Я читала первые два текста на её «новом блоге». Нету больше той глупой, смешной, но, в общем, очаровательной в своём простодушии Баси (<em>Nie marudź Ursa, dzięki mojemu blogowi zdobyłaś sporą popularność:) Zafundowałaś mi też ładny hardkor tym tłumaczeniem. Ale i tak wróciłam i choćbym nie wiem, jak nie chciała Twoja ojczyzna na zawsze będzie w moim sercu. Chcesz wiedzieć dlaczego? Poczekaj na dalsze wpisy.</em>) Идут длинные, скучные, тщательные отредактированные и отцензуренные тексты. (<em>Ha, ha, ha, odezwała się literatka i znawczyni:) Btw. spójrz na swój avatar, jeżeli jesteśmy w temacie ckliwości i reszty</em>.)<br />
Гм, вот ежели таперича взять да и не перевести – им ведь придётся все затраченные на проект «Новая политкорректная Бася» средствА в убытки списывать? (<em>Bez komentarza..)</em><br />
Я, конечно, переведу. Чуть позже. Хотя бы для того, чтобы можно было сравнить. (<em>Oczywiście, że przetłumaczysz. Za dużym echem odbiło się poprzednie tłumaczenie i nie kryjmy, też miałaś z tego satysfakcję:))</em><br />
Кстати, и её интервью опубликовано именно для того, чтобы отразить самые неприятные обвинения (<em>Oczywiście Ursa, jako WIRTUALNA znawczyni polskiej mentalności doskonale wiesz, o czym mówisz.</em>)– например, почему она ничего не пишет о своей работе? (<em>OHH! Powód jest prozaiczny. Nie miałam kiedy napisać o swojej pracy. Zablokowałam bloga i już nie doczekaliście się tego wpisu.) </em>Работает ли вообще? И зачем тогда было везти её в Россию, обучать языку? Вот, объяснила, случАй из жизни привела. Рассказала, как она любит Россию. (<em>Możesz sobie drwić, ale jedna dziwna Rosjanka nie zmieni mojego zdania o tych ludziach, których poznałam. Faktycznie wyjechałam latem z Rosji na parę tygodni, z powodu ode mnie niezależnego. Po powrocie zaczął się drugi etap wolontariatu i mojego poznawania Rosji. Doświadczenie tłumaczenia, które zrobiłaś było jego częścią. Mam nadzieję, że tym razem uda mi się opisać wszystko do końca.) </em>Я понимаю, долгое (хотя и виртуальное) общение с поляками кго хошь заразит шпиономанией. Но уж больно примитивно выглядят все оправдания и чудесное преображение Баси.&#8221;</p>
<p>ODPOWIADAJĄC NA KOMENTARZE Z DN. 12.05.2010.</p>
<p>- olvis pisze: А мне как-то жаль, что с Басей все так получилось.<br />
Ну вот Бася, имела и имеет свое мнение, ну да сильно негативное с нашей точки зрения.<br />
Мы в ответ наговорили кучу негатива, жестко, переходя на личность и прочее.<br />
Загнали ситуацию в угол. Вот Станис, Виндекс, тоже имеют отличные от нашего мнения.<br />
Споры, жесткие порой. Но они могут держать удар. И какой, никакой, но диалог.<br />
А Бася просто обиделась и сильно испугалась, наверное многое поняла не так.<br />
Характер иной. Тем более девушка.<br />
Кто прав, кто виноват ведь даже не важно.<br />
Но мое личное мнение, что в результате и мы выглядим хуже чем есть для нее и она для нас хуже чем на самом деле.&#8221;<br />
Dokładnie tak. Lepiej bym tego nie podsumowała.</p>
<p>- Ursa pisze: &#8222;Батюшки, как же легко её вывести из себя!<br />
«Ряд волшебных изменений милого лица»(с) – и снова перед нами наша родная Бася. (<em>Zabawne, jak pastwisz się nad takimi zdaniami, którymi się tylko bawię. Nie czujesz ironii, moja droga? Kto tu jest prostoduszny:))</em><br />
Интересный психологический выверт – обругала меня всяко (<em>Oбругала??? Sprostowałam jaskrawe błędy Twojego tłumaczenia i wskazałam Ci miejsca, gdzie nie zrozumiałaś tekstu. Takie są FAKTY.</em>) , и при этом совершенно убеждена, что я обязательно буду её переводить (<em>A nie będziesz?:)</em>). А ну как обижусь? И весь проект коту под хвост?<br />
Давайте советоваться. У нас, конечно, не демократия, но ежели я чего не знаю, то я всегда спрошу Дам, Джентльменов и Ёжиков. (Эх, только я начала переводить форум по поводу «отпущенных на волю» сомалийских пиратов, а тут Бася зафонтанировала). Что будем делать? <em>Oj, oj, oj, konkuruję z piratami. Nie wiem, czy dam radę:(</em> Переводить ли Басю с самого начала? Или перевести этот её ругательный пост (<em>Pугательный?? Zastanawia mnie tylko, dlaczego nie przetłumaczyłaś jeszcze mojego komentarza do Twojego tekstu na forum. Forumowicze mieli by jakieś pojęcie, co masz na myśli używając słowa &#8222;ругательный&#8221;)  </em>и потом решить, что делать дальше? Приглашать к нам? Общаться на её блоге? Проигнорировать? Переводить, но не комментировать? Какие ещё будут варианты?<br />
В общем, как Усадьба решит, так толмач и сделает.&#8221;</p>
<p>Przy okazji odpowiadam na komentarze paru osób, które zastanawiają się, czy i jak wejść w dialog ze mną. Pojawiła się idea listy pytań, które chciano by mi zadać. Chętnie na nie odpowiem, chętnie wejdę w dialog z Wami, rosyjscy czytelnicy. (Jeżeli tylko będzie to miało jakiś sens, a pytania nie będą z rodzaju tych niektórych, które pojawiają się na forum, a nie przekraczają poziomu klepiska.) </p>
<p>Przy okazji dodaję, że w tej chwili chcę się skupić na opisywaniu wydarzeń sprzed roku i chronologicznie opisywać mój wolontariat. Nie wiem, czy będę miała czas odpowiadać na komentarze, tak jak teraz. Ale podkreślam, że jestem bardzo otwarta na pomysł wejścia w sensowny i myślę ciekawy dla obu stron dialog.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/basiapoznajerosje.wordpress.com/361/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/basiapoznajerosje.wordpress.com/361/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/basiapoznajerosje.wordpress.com/361/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/basiapoznajerosje.wordpress.com/361/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/basiapoznajerosje.wordpress.com/361/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/basiapoznajerosje.wordpress.com/361/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/basiapoznajerosje.wordpress.com/361/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/basiapoznajerosje.wordpress.com/361/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/basiapoznajerosje.wordpress.com/361/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/basiapoznajerosje.wordpress.com/361/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/basiapoznajerosje.wordpress.com/361/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/basiapoznajerosje.wordpress.com/361/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/basiapoznajerosje.wordpress.com/361/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/basiapoznajerosje.wordpress.com/361/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=basiapoznajerosje.wordpress.com&amp;blog=6402628&amp;post=361&amp;subd=basiapoznajerosje&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2010/05/11/calkiem-nieoficjalnie-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>44</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">basiapoznajerosje</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title></title>
		<link>http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2010/05/05/lknvlnf/</link>
		<comments>http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2010/05/05/lknvlnf/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 05 May 2010 21:12:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Basia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://basiapoznajerosje.wordpress.com/?p=351</guid>
		<description><![CDATA[\<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=basiapoznajerosje.wordpress.com&amp;blog=6402628&amp;post=351&amp;subd=basiapoznajerosje&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>\</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/basiapoznajerosje.wordpress.com/351/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/basiapoznajerosje.wordpress.com/351/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/basiapoznajerosje.wordpress.com/351/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/basiapoznajerosje.wordpress.com/351/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/basiapoznajerosje.wordpress.com/351/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/basiapoznajerosje.wordpress.com/351/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/basiapoznajerosje.wordpress.com/351/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/basiapoznajerosje.wordpress.com/351/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/basiapoznajerosje.wordpress.com/351/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/basiapoznajerosje.wordpress.com/351/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/basiapoznajerosje.wordpress.com/351/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/basiapoznajerosje.wordpress.com/351/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/basiapoznajerosje.wordpress.com/351/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/basiapoznajerosje.wordpress.com/351/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=basiapoznajerosje.wordpress.com&amp;blog=6402628&amp;post=351&amp;subd=basiapoznajerosje&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2010/05/05/lknvlnf/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">basiapoznajerosje</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Baśniowy Orient, sowiecka prowincja, czyli oblicza Kazania</title>
		<link>http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2010/05/03/basniowy-orient-sowiecka-prowincja-czyli-oblicza-kazania/</link>
		<comments>http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2010/05/03/basniowy-orient-sowiecka-prowincja-czyli-oblicza-kazania/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 03 May 2010 17:04:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Basia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<category><![CDATA[Rosyjskie miasta]]></category>
		<category><![CDATA[W drodze]]></category>
		<category><![CDATA[bulgarzy wołżańscy]]></category>
		<category><![CDATA[chanat kazański]]></category>
		<category><![CDATA[kazań]]></category>
		<category><![CDATA[kul szarif]]></category>
		<category><![CDATA[Rosja]]></category>
		<category><![CDATA[tatarstan]]></category>
		<category><![CDATA[tatarzy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://basiapoznajerosje.wordpress.com/?p=337</guid>
		<description><![CDATA[Zanim Kazań stał się najpierw (zgodnie z założeniami Iwana Groźnego) niewiele znaczącą rosyjską prowincją, a później siermiężnym sowieckim miastem nie wyróżniającym się niczym szczególnym był bogatą, ociekającą złotem, kaszmirem i drogimi kadzidłami stolicą Złotej Ordy, a potem Chanatu Kazańskiego. Lśniące w słońcu kopuły meczetów, białe rzeźbione budynki, wielki pałac chana, przepyszne bazary z towarami z [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=basiapoznajerosje.wordpress.com&amp;blog=6402628&amp;post=337&amp;subd=basiapoznajerosje&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zanim Kazań stał się najpierw (zgodnie z założeniami Iwana Groźnego) niewiele znaczącą rosyjską prowincją, a później siermiężnym sowieckim miastem nie wyróżniającym się niczym szczególnym był bogatą, ociekającą złotem, kaszmirem i drogimi kadzidłami stolicą Złotej Ordy, a potem Chanatu Kazańskiego. Lśniące w słońcu kopuły meczetów, białe rzeźbione  budynki, wielki pałac chana, przepyszne bazary z towarami z całego bogatego Wschodu – czyli żywcem wyjęte z „Baśni z 1001 nocy” miasto. Tak wyglądał Kazań kilkaset lat temu.  Bogaci kupcy zjeżdżali tu z kamieniami szlachetnymi, misternymi wyrobami ze złota i srebra, ciężkimi materiałami przetykanymi złotą nicią, wyrobami ze szlachetnych rodzajów drewna. W ciągu wielu lat burzliwej historii Kazań przeszedł transformację stając się typowym rosyjskim miastem z nowymi oznakami z trudem odradzającej się tatarskiej kultury. Historia Tatarstanu i jego stolicy jest ciekawa sama w sobie, a żeby realniej spojrzeć na współczesny Kazań, warto ją poznać.  <span id="more-337"></span></p>
<p>Dawno, dawno temu, w VI wieku n.e. północne obrzeża Morza Czarnego zamieszkiwało tureckie plemię Bułgarów. Naciski Bizancjum zmusiły Bułgarów do opuszczenia swojego terenu i zasiedlenia nowych obszarów. I tak część z nich osiadła na Bałkanach (dając początek Bułgarom Bałkańskim), część na terenie dzisiejszego Tatarstanu (Bułgarzy Kamsko &#8211; Wołżańscy), a część na Kaukazie (ludy dzisiejszej Kabardyno- Bałkarii i Karaczajo-Czerkiesji). Z czasem Bułgarzy Bałkańscy przyjęli chrześcijaństwo zatracając większość tureckich tradycji, a Bułgarzy Kamsko &#8211; Wołżańscy zachowali stare zwyczaje, zmieniając tylko nazwę na Tatarów Kazańskich.</p>
<p>Od IX do XII wieku nastąpił rozkwit państwa Bułgarów Kamsko-Wołżańskich. W kronikach z tego okresu nazywa się je Wielką Bułgarią, w przeciwieństwie do dzisiejszej Bułgarii nazywanej Małą (używano tego samego języka). Handel rozwijał się świetnie, szczególnie znane były wyroby skórzane importowane nie tylko do krajów wschodu, ale i do Polski, Litwy, Włoch czy Flandrii.</p>
<p>Od X wieku przy użyciu kamieni i drewna budowane są meczety, szkoły, pałace i budynki administracyjne z systemem centralnego ogrzewania. W tym czasie również (na skutek nacisków Bagdadu) używane dotychczas starożytne tureckie runy zostały zastąpione arabskim alfabetem, a religią obowiązującą stał się islam. </p>
<p>W 1236 roku Bułgaria Kamsko &#8211; Wołżańska została podbita przez Mongolskich Tatarów i stała się częścią Złotej Ordy założonej przez wnuka Czyngis – chana, Batu – chana. Po rozpadzie Złotej Ordy w XV wieku powstały nowe państwa, m. in. Chanat Kazański. Ten bogaty, bajkowy Kazań będący stolicą Chanatu o stale zwiększającej się sławie był solą w oku dla Rosji. Od lat nie udawało się książętom ruskim pokonać Tatarów, a rosnące w siłę miasto oznaczało coraz słabszą pozycję Moskwy. Tatarzy byli nacją o silnym poczuciu tożsamości narodowej wzmocnionym dodatkowo świadomością, że tereny, które zamieszkiwali były stosunkowo często najeżdżane i łupione. </p>
<p>Wojownicy tatarscy znani byli z okrucieństwa i skuteczności. Wystarczy spojrzeć na historię najazdów tatarskich na Ruś i Polskę. Skuteczność Mongołów, którym udało się ujarzmić Rosję oraz prawie podbić Europę jest powszechnie znana. Gdyby nie bohaterska postawa Jana III Sobieskiego pod Wiedniem być może dziś Europa wyglądałaby zupełnie inaczej.</p>
<p>Iwan Groźny postanowił rozbić Chanat Kazański kompletnie zmiatając Kazań z powierzchni ziemi. Ten pierwszy car Rosji kończył dzieło scalania kraju po latach rozbicia dzielnicowego. Udało mu się to w 1552 roku. Wszelki ślad tatarskiej bytności w mieście został zniszczony. Meczety, budynki, najmniejsze oznaki nie rosyjskiej tradycji zostały zutylizowane. Dlatego dziś nie ma w Kazaniu żadnych oryginalnych tatarskich pozostałości z okresu Chanatu. Iwan zniszczył również wielki, owiany legendą pałac chana oraz bajkowy meczet Kul Szarif. Na miejscu budowli powstał rosyjski kreml. Tatarom zabroniono zbliżania się do miasta pod karą śmierci. Mogli osiedlać się w odległości kilkudziesięciu kilometrów od Kazania. Plan Iwana Groźnego powiódł się całkowicie. Kazań zniknął jak kolorowa bańka mydlana rozbita dotknięciem palca. Z orientalnego przepychu i bogactwa nie pozostało nic. Miasto stało się niewiele znaczącą rosyjską prowincją, o której poprzednim życiu nie wolno było nawet wspominać.</p>
<p>W XVIII wieku, za czasów panowania Katarzyny Wielkiej, władczyni mądrej i starającej się wzorować na Europie (choć dla historii Polski, jako jeden z zaborców jest postacią negatywną) poluzowano nieco restrykcje wobec Tatarów. Pozwolono im budować meczety, kultywować pewne tradycje – w ściśle określonych granicach. Z tego też okresu pochodzą najstarsze obecnie meczety w mieście. Tatarzy mogli stosunkowo swobodnie kultywować swoją kulturę i historię. W Kazaniu zdobyli popularność i uznanie tatarscy pisarze, naukowcy, artyści. Podkreślanie kulturowej odmienności i odradzanie się tożsamości narodowej było możliwe w tak dużym stopniu pierwszy raz od czasów Iwana Groźnego. Okres ten nie trwał jednak długo. Po śmierci Katarzyny carat wrócił do polityki intensywnej rusyfikacji Tatarstanu. </p>
<p>Wszystko zmieniło się po rewolucji październikowej 1917 roku. W 1920 roku została utworzona Tatarska Autonomiczna Sowiecka Socjalistyczne Republika ze stolicą w Kazaniu, jako autonomiczna republika Związku Radzieckiego. Kazań rozwijał się tak, jak inne radzieckie miasta. Była stolica Chanatu stała się miejscem pełnym  szarych, ohydnych bloczysk, zapadających się w ziemię drewnianych chatynek, brudnych ulic, potężnych, ponurych budynków administracji publicznej, nie uśmiechających się ludzi i walających się po ulicach butelek po wódce i piwie. </p>
<p>W ciągu ostatnich 19 lat Kazań przechodzi intensywne zmiany. W 1992 roku została uchwalona konstytucja. W tym samym roku Tatarstan (oraz Czeczenia) nie podpisał umowy federacyjnej z Rosją. Dwa lata później na mocy dwustronnego porozumienia kraj ten stał się &#8222;niepodległym państwem stowarzyszonym z Federacją Rosyjską&#8221;. Od tego momentu zgodnie z prawem Tatarstan nie był częścią Rosji (mimo wspólnej strefy ekonomiczno-walutowej, armii i polityki zagranicznej), chociaż w rzeczywistości nią był. W 2000 roku doszło do zmiany konstytucji, w wyniku której Tatarstan formalnie uznany został za część Rosji. W chwili obecnej państwo ma niewiele więcej autonomii w porównaniu do innych republik rosyjskich. Jednak nawet ta niewielka nadwyżka swobód jest skutecznie umniejszana z roku na rok.<br />
<div id="attachment_338" class="wp-caption aligncenter" style="width: 235px"><a href="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/05/p1010048.jpg"><img src="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/05/p1010048.jpg?w=225&#038;h=300" alt="" title="Pomnik tatarskiego pisarza" width="225" height="300" class="size-medium wp-image-338" /></a><p class="wp-caption-text">Pomnik tatarskiego pisarza</p></div></p>
<p><a href="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/05/p1010050.jpg"><img src="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/05/p1010050.jpg?w=300&#038;h=225" alt="" title="Wg jednej z legend nazwa Kazań pochodzi od czary, która jakiemuś królowi wypadła do rzeki Kazanki, w miejscu gdzie założono potem miasto," width="300" height="225" class="aligncenter size-medium wp-image-339" /></a></p>
<p>Tatarstan ma w tej chwili własnego prezydenta, Mintimera Szajmiewa, który z wielkim zapałem wraca do tatarskiej historii i tradycji. Wszystkie państwowe oznaczenia, nazwy ulic itp. podawane są w 2 językach &#8211; rosyjskim i tatarskim. Miasto pełne jest nowiuteńkich pomników tatarskich artystów, patriotów, bohaterów itd. Na każdym kroku widać usilną chęć podkreślenia odmienności Kazania od innych rosyjskich miast. Dla Rosji, co oczywiste Tatarstan jest jedną z wewnątrzpaństwowych republik. Z konstytucją, czy bez pozostaje tak samo zależny od Moskwy jak sto lat temu.</p>
<p>W latach 30stych i 40stych XX wieku zmieniono również alfabet tatarski z łacińskiego na cyrylicę. Współcześnie, mimo usilnych starań o powrót do liter łacińskich, Moskwa nie wyraziła zgody. (W 2002 roku Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej zakazał używania alfabetów niecyrylickich dla języków tzw. mniejszości wewnętrznych. Zdaniem wielu było to działanie skierowane przeciwko ambicjom Tatarstanu).</p>
<p>Większość ludzi, z którymi rozmawiałam w Kazaniu znała rosyjski i tatarski, jednak szczególnie wśród młodych ludzi nie zauważyłam większej świadomości przynależności do kultury tatarskiej. Mimo że różnią się od Rosjan nawet fizycznie, że znają swoją historię, to pozostają Rosjanami o tatarskich korzeniach. Młoda Tatarka, która chciała ze mną podszkolić angielski, bo właśnie wyjeżdżała do Stanów na kilka miesięcy, nie potrafiła powiedzieć czy Tatarstan ma konstytucję, czy nie ani określić od kiedy państwo może mieć swojego prezydenta.</p>
<p>Współczesny Tatarstan jest egzotyczną, muzułmańską wersją Rosji. Język rosyjski jest powszechny, podobnie jak rosyjskie produkty i sklepy, styl architektury, podejście ludzi do historii. Mimo wszystko jednak miałam podobne jak Kalder (autor „Zagubionego astronauty”) wrażenie: Kazań rozwija się współcześnie jak Moskwa, czy Petersburg, jednak widać pewną ledwo wyczuwalną różnicę. Czy składa się na to brak marszrutek, niezwykły porządek i czystość, przemieszanie sowieckich bloczysk z nowoczesnymi biurowcami i drewnianymi chatynkami, a między to wszystko powciskane nowe pomniki i muzea sławiące tatarską kulturę?<br />
Z drugiej strony ludzie na ulicach są milsi, w autobusach nikt nie komentuje złośliwie, albo przynajmniej wrogo patrzy, gdy rozmawia się po angielsku. Chociaż może to zasługa wyczuwalnej już w powietrzu wiosny. I mimo że państwo stara się odciąć od sowieckiej przeszłości i na każdym możliwym kroku podkreślać odrębność od Rosji, to przed Państwowym Uniwersytetem Kazańskim nadal stoi pomnik młodego Lenina, który pobierał tu nauki, a w pobliżu centrum można znaleźć (zapuszczone, co prawda i zapomniane, ale nadal funkcjonujące) muzeum Władimira Iljicza. </p>
<div id="attachment_340" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/05/p1010133.jpg"><img src="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/05/p1010133.jpg?w=300&#038;h=225" alt="" title="Państwowy Uniwersytet Kazański, w który nauki pobierał młody Lenin." width="300" height="225" class="size-medium wp-image-340" /></a><p class="wp-caption-text">Państwowy Uniwersytet Kazański, w który nauki pobierał młody Lenin.</p></div>
<div id="attachment_341" class="wp-caption aligncenter" style="width: 235px"><a href="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/05/p1010137.jpg"><img src="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/05/p1010137.jpg?w=225&#038;h=300" alt="" title="Młody Lenin spogląda na swoją uczelnię." width="225" height="300" class="size-medium wp-image-341" /></a><p class="wp-caption-text">Młody Lenin spogląda na swoją uczelnię.</p></div>
<p>Złotoordyńska przeszłość zamazywana z całych sił przez wpływy rosyjskie oraz cały XX wiek z jego pogmatwaną historią tworzyły Tatarstan takim, jaki jest teraz, czyli realnie patrząc rosyjską republikę z dość dużą autonomią. Tatarzy mogą kultywować swoje tradycje i kulturę w określonych granicach (np. konstytucja tak, ale pismo już nie), które jednak nigdy nie wykroczą poza bariery czegoś, co by można nazwać „ciekawą egzotyką autochtonów w czysto rosyjskiej republice”. Dopóki Tatarstan staje się atrakcyjny turystycznie przez swoją odmienność, Moskwa toleruje coraz bardziej szalone pomysły jego prezydenta. W momencie jednak, gdy wysunie zbyt poważne żądania, jak całkowite odcięcie się od Rosji, nie pozwoli mu na to.</p>
<p>Dla mnie wygląda to trochę, jak relacja dorosłego z niesfornym nastolatkiem, który próbuje być samodzielny. Może oczywiście być samodzielny w pewnych granicach, jednak cały czas pod kontrolą rodzica (nawet jeżeli rodzic sprawia pozory, że tej kontroli nie ma). A są granice, jeżeli do których zbliży się dzieciak, rodzic zwyczajnie powie „nie” i nie będzie miejsca na dyskusje czy negocjacje. Rodzic dokładnie wie, że ma całkowitą władzę nad nastolatkiem (prawną np.), tylko nastolatek czasami o tym zapomina… </p>
<p><div id="attachment_342" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/05/p1010160.jpg"><img src="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/05/p1010160.jpg?w=300&#038;h=225" alt="" title="Kazań" width="300" height="225" class="size-medium wp-image-342" /></a><p class="wp-caption-text">Kazań</p></div><br />
<div id="attachment_343" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/05/p1010168.jpg"><img src="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/05/p1010168.jpg?w=300&#038;h=225" alt="" title="Kazań" width="300" height="225" class="size-medium wp-image-343" /></a><p class="wp-caption-text">Kazań</p></div><br />
<div id="attachment_344" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/05/p1010181.jpg"><img src="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/05/p1010181.jpg?w=300&#038;h=225" alt="" title="Kazań" width="300" height="225" class="size-medium wp-image-344" /></a><p class="wp-caption-text">Kazań</p></div><br />
<div id="attachment_345" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/05/dscf2568.jpg"><img src="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/05/dscf2568.jpg?w=300&#038;h=225" alt="" title="Kazań" width="300" height="225" class="size-medium wp-image-345" /></a><p class="wp-caption-text">Kazań</p></div><br />
<div id="attachment_346" class="wp-caption aligncenter" style="width: 235px"><a href="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/05/p1010409.jpg"><img src="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/05/p1010409.jpg?w=225&#038;h=300" alt="" title="Centrum handlowe " width="225" height="300" class="size-medium wp-image-346" /></a><p class="wp-caption-text">Centrum handlowe </p></div><br />
<div id="attachment_347" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/05/dscf2538.jpg"><img src="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/05/dscf2538.jpg?w=300&#038;h=225" alt="" title="Nowy hotel i śmietnisko z cegłami, gałęziami itd. Kontrast na kontraście. Za parę lat stare uliczki Kazania z brudem, kurzem i małymi domkami znikną. Cieszę się, że mogłam je jeszcze zobaczyć." width="300" height="225" class="size-medium wp-image-347" /></a><p class="wp-caption-text">Nowy hotel i śmietnisko z cegłami, gałęziami itd. Kontrast na kontraście. Za parę lat stare uliczki Kazania z brudem, kurzem i małymi domkami znikną. Cieszę się, że mogłam je jeszcze zobaczyć.</p></div></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/basiapoznajerosje.wordpress.com/337/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/basiapoznajerosje.wordpress.com/337/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/basiapoznajerosje.wordpress.com/337/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/basiapoznajerosje.wordpress.com/337/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/basiapoznajerosje.wordpress.com/337/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/basiapoznajerosje.wordpress.com/337/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/basiapoznajerosje.wordpress.com/337/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/basiapoznajerosje.wordpress.com/337/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/basiapoznajerosje.wordpress.com/337/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/basiapoznajerosje.wordpress.com/337/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/basiapoznajerosje.wordpress.com/337/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/basiapoznajerosje.wordpress.com/337/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/basiapoznajerosje.wordpress.com/337/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/basiapoznajerosje.wordpress.com/337/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=basiapoznajerosje.wordpress.com&amp;blog=6402628&amp;post=337&amp;subd=basiapoznajerosje&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2010/05/03/basniowy-orient-sowiecka-prowincja-czyli-oblicza-kazania/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">basiapoznajerosje</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/05/p1010048.jpg?w=225" medium="image">
			<media:title type="html">Pomnik tatarskiego pisarza</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/05/p1010050.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">Wg jednej z legend nazwa Kazań pochodzi od czary, która jakiemuś królowi wypadła do rzeki Kazanki, w miejscu gdzie założono potem miasto,</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/05/p1010133.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">Państwowy Uniwersytet Kazański, w który nauki pobierał młody Lenin.</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/05/p1010137.jpg?w=225" medium="image">
			<media:title type="html">Młody Lenin spogląda na swoją uczelnię.</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/05/p1010160.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">Kazań</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/05/p1010168.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">Kazań</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/05/p1010181.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">Kazań</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/05/dscf2568.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">Kazań</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/05/p1010409.jpg?w=225" medium="image">
			<media:title type="html">Centrum handlowe </media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/05/dscf2538.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">Nowy hotel i śmietnisko z cegłami, gałęziami itd. Kontrast na kontraście. Za parę lat stare uliczki Kazania z brudem, kurzem i małymi domkami znikną. Cieszę się, że mogłam je jeszcze zobaczyć.</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Kazań, miasto białego Kremla</title>
		<link>http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2010/04/28/kazan-miasto-bialego-kremla/</link>
		<comments>http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2010/04/28/kazan-miasto-bialego-kremla/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Apr 2010 19:01:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Basia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<category><![CDATA[Refleksje własne]]></category>
		<category><![CDATA[Rosyjskie miasta]]></category>
		<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[iwan groźny]]></category>
		<category><![CDATA[kazań]]></category>
		<category><![CDATA[kreml]]></category>
		<category><![CDATA[meczet kul szarif]]></category>
		<category><![CDATA[siusumbike]]></category>
		<category><![CDATA[sobór wasyla błogosławionego]]></category>
		<category><![CDATA[tatarstan]]></category>
		<category><![CDATA[ulica baumana]]></category>
		<category><![CDATA[wolontariusze]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://basiapoznajerosje.wordpress.com/?p=323</guid>
		<description><![CDATA[Wypad do stolicy Tatarstanu miał być kolejną, trochę bardziej egzotyczną odsłoną Rosji. Poszukiwanie śladów Złotej Ordy, historii sprzed rozbicia miasta w pył przez Iwana Groźnego, odwiedzenie najpiękniejszego ponoć w Rosji Kremla, a także zwyczajne przyjrzenie się jednemu z pięciu największych rosyjskich miast (Moskwa, Petersburg, Niżny Nowogród, Kazań, Nowosybirsk) było moim głównym założeniem. 17. kwietnia, wczesnym [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=basiapoznajerosje.wordpress.com&amp;blog=6402628&amp;post=323&amp;subd=basiapoznajerosje&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wypad do stolicy Tatarstanu miał być kolejną, trochę bardziej egzotyczną odsłoną Rosji. Poszukiwanie śladów Złotej Ordy, historii sprzed rozbicia miasta w pył przez Iwana Groźnego, odwiedzenie najpiękniejszego ponoć w Rosji Kremla, a także zwyczajne przyjrzenie się jednemu z pięciu największych rosyjskich miast (Moskwa, Petersburg, Niżny Nowogród, Kazań, Nowosybirsk) było moim głównym założeniem.<span id="more-323"></span></p>
<p>17. kwietnia, wczesnym wiosennym porankiem, po przyjemnej kilkugodzinnej podróży pociągiem wylądowałam z grupą przyjaciół wolontariuszy na kazańskim dworcu. Zwiedzając miasto przez kilka kolejnych dni odnosiłam wrażenie, że Kazań jest jednym wielkim placem budowy. Będące w budowie lub ledwo skończone wielkie, nowoczesne biurowce i luksusowe budynki mieszkalne sąsiadują z rozpadającymi się drewnianymi chatynkami, kupami gruzu po zburzonych nieruchomościach albo po prostu pustymi działkami. Wszystko jednak znajduje się w zadziwiającym porządku. Wyburzone budynki położone są na dokładnie oznaczonych działkach, rudery wśród nowych budowli są już opuszczone, na oczyszczonym terenie, co sprawia wrażenie, że nie widzi się biedy i bałaganu, a porządek i konsekwencję. Nowiuteńkie nieruchomości, jeszcze z firmowymi naklejkami na oknach i ledwo przyschniętą farbą graniczą z albo pustymi działkami, oczyszczonymi i czekającymi na inwestycje, albo z opuszczonymi domami, czekającymi na zniknięcie z powierzchni ziemi.</p>
<div id="attachment_324" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/04/p1010004.jpg"><img class="size-medium wp-image-324" title="Dworzec kazański" src="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/04/p1010004.jpg?w=300&#038;h=225" alt="" width="300" height="225" /></a><p class="wp-caption-text">Dworzec kazański</p></div>
<p>Centrum Kazania sprawia wrażenie miasta w budowie. Nowoczesnego miejsca z pieniędzmi na inwestycje, które powstaje dosłownie na oczach odwiedzających je ludzi. Stary, zakurzony i zniszczony Kazań znika, a zastępuje go szkło, stał i plastik. Z drugiej strony to świeżo powstałe centrum, po którym spacerowałam było zupełnie wyludnione. Przechodnie przemieszczali się tu i ówdzie po ulicach, można było zauważyć turystów, ale nowo wybudowane budynki stały jeszcze puste, nie zamieszkałe ani nie zajęte przez firmy. Opuszczone działki czekające na powstanie nowych budowli były czyste i zadbane, ale zmuszały do zastanowienia się, gdzie podziali się mieszkańcy drewnianych domków, które jeszcze niedawno tu stały.</p>
<div id="attachment_325" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/04/p1010071.jpg"><img class="size-medium wp-image-325" title="Nowoczesne centrum" src="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/04/p1010071.jpg?w=300&#038;h=225" alt="" width="300" height="225" /></a><p class="wp-caption-text">Nowoczesne centrum</p></div>
<p>Główna arteria miasta, czyli ulica Baumana, to robiąca wrażenie promenada, pełna sklepów i restauracji. I podobnie, jak nowoczesne biurowce sąsiadują z opustoszałymi domkami, tak piękne fasady nowych sklepów zachodnich marek znajdują się obok siermiężnych, postsowieckich segmentów, najczęściej już opuszczonych przez mieszkańców, czekających na wyburzenie lub przebudowę. Na ulicy Baumana można oczywiście znaleźć restaurację McDonald’s, co ciekawe z kolorową, orientalną fasadą.</p>
<div id="attachment_326" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/04/p1010114.jpg"><img class="size-medium wp-image-326" title="McDonald's" src="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/04/p1010114.jpg?w=300&#038;h=225" alt="" width="300" height="225" /></a><p class="wp-caption-text">McDonald&#039;s</p></div>
<div id="attachment_327" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/04/p1010120.jpg"><img class="size-medium wp-image-327" title="Flaga Rosji i Tatarstanu, a pomiędzy nimi skrzydlata puma (gepard?), symbol republiki" src="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/04/p1010120.jpg?w=300&#038;h=225" alt="" width="300" height="225" /></a><p class="wp-caption-text">Flaga Rosji i Tatarstanu, a pomiędzy nimi skrzydlata puma (gepard?), symbol republiki</p></div>
<p>Mój pobyt w Kazaniu obejmował również dzień prawosławnej Paschy. Tego dnia na ulicach trudno było znaleźć nawet (i tak bardzo nielicznych) turystów. Spacerując w centrum natknęłam się na piękną, małą cerkiew. Chciałam zobaczyć, jak wygląda w środku. Pamiętam, gdy pierwszy raz weszłam w Rosji do cerkwi.</p>
<p>Środek zimy, Moskwa. Jestem zmarznięta i zmachana. Otwieram wąskie, kute drzwi. Uderza mnie zapach wosku i kadzideł oraz kolor. Lśniące w blasku świec, ciepłe, przytulne złoto. Postaci świętych spoglądają na mnie z zaciekawieniem z ikonostasu i boków świątyni, ciche szepty modlących się osób układają się w jeden rytm, a mnie  ogarnia poczucie bezpieczeństwa i spokoju. Kontrast z szarą, zawaloną śniegiem i zimną ulicą, pełną hałasu i ruchu był niesamowity. Wystarczyło przekroczyć prób cerkwi, by znaleźć się w zupełnie innym świecie.</p>
<p>Podobna rzecz spotkała mnie w Kazaniu. Prosto z tym razem pustej ulicy, na której hulał wczesnowiosenny chłodny wiatr weszłam do małej cerkwi. Świątynia była pełna ludzi, śpiewu i zapachu świec. Tłum, dosłownie człowiek na człowieczku, stał i wsłuchiwał się w słowa popa. On tymczasem znajdował się w niewielkim pomieszczeniu z przodu wiernych, za otwartymi w tej chwili złotymi drzwiczkami i intonował jakieś pieśni. Częściowo śpiewał, częściowo czytał, a tłum mu odpowiadał. Między duchownym a ludźmi stał ktoś w rodzaju prowadzącego dyrygujący reakcjami tłumu. Pop był tyłem do wiernych. Pod koniec odwrócił się do nich, pomocnicy założyli mu rodzaj pasa na ramiona, a złote wrota zamknęły się odgradzając go od wiernych.</p>
<p>Wiele razy słyszałam od Rosjan, że kazański Kreml jest najpiękniejszy w kraju. Widziałam ich tutaj kilka i najbardziej przypadł mi do gustu suzdalski. Może dlatego, że jest mniejszy, bardziej zaniedbany i wygląda, jak wyjęty z ruskiej baśni… Kazański Kreml jest biały i przepięknie odnowiony. Znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Zbudowano go na miejscu pałacu chana zniszczonego przez Iwana Groźnego. Obok siedziby ostatniego władcy Chanatu Kazańskiego stał wielki meczet, w którym zwykł się modlić. Pierwszy car Rosji zniszczył go burząc Kazań.  Świątyni bronił jej imam, Kul Szarif, który zginął z rąk ruskich wojów. Siedzibę chana i meczet Iwan Groźny dosłownie zmiótł z powierzchni ziemi. Może nawet zaorano teren, na którym stały? Na tym samym miejscu szybko powstał ruski kreml i Sobór Zwiastowania, symbol ukorzenia Chanatu.</p>
<div id="attachment_328" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/04/p1010267.jpg"><img class="size-medium wp-image-328" title="Biały Kreml" src="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/04/p1010267.jpg?w=300&#038;h=225" alt="" width="300" height="225" /></a><p class="wp-caption-text">Biały Kreml</p></div>
<p>Wracając w glorii chwały po rozgromieniu Tatarów, Iwan Groźny chciał podziękować Bogu za tak wielkie zwycięstwo. Wyrazy wdzięczności wyraził materialnie, fundując na moskiewskim Kremlu Sobór Wasyla Błogosławionego, chyba najbardziej popularny dziś symbol stolicy. Przepyszna, bajkowa budowla była najprawdopodobniej wzorowana właśnie na kazańskim meczecie chana, co pozostaje istotne, ponieważ nie zachowały się żadne oryginalne rysunki świątyni. Znano go tylko z przekazywanych z pokolenia na pokolenie opowiadań i tworzonych na tej podstawie grafik.</p>
<p>Sobór Wasyla Błogosławionego tak spodobał się Napoleonowi, gdy był w Moskwie, że postanowił… przenieść go do Francji. Mimo znacznych doświadczeń z przenoszeniem ogromnych obiektów na wielkie odległości (obeliski i monumenty egipskie np.) i znalezienia zespołu naukowców i budowniczych, nie udało się wymyślić planu na przeniesienie soboru w kawałkach do kraju cesarza. W związku z tym Napoleon wpadł w szał i postanowił wysadzić świątnię. Podłożono materiały wybuchowe, do niczego jednak nie doszło z powodu nagłej, długotrwałej ulewy. Sama jednak myśl, że Sobór Wasyla Bł. można by dziś oglądać w np. centrum Paryża jest tyleż zabawna, co niewiarygodna podobnie, jak fakt, że moskiewski Kreml nie byłby już tym samym Kremlem bez swojej świątyni.</p>
<p>W 1995 roku w Kazaniu zaczęto realizować szalony pomysł odbudowy meczetu Kul Szarif (nazwanego tak na cześć jego bohaterskiego obrońcy). Brak zachowanych rysunków świątyni, mnóstwo domysłów i niewiele zachowanych opisów nie stanęly na przeszkodzie odbudowania największego meczetu ówczesnej Europy. W 2005 roku uroczyście otwarto świątynię inaugurując obchody 1000lecia miasta. Kul Szarif to największy obecnie meczet w Europie, tuż za meczetem Achmada Kadyrowa w Groznym.</p>
<p>Białe mury, niebieskie dachy i złote ornamenty świątyni świetnie wkomponowują się w estetykę całego Kremla. Kul Szarif jest monumentalny i sterynie czysty. W środku znajduje się dostępne dla wszystkich turystów (za opłatą) muzeum islamu i sklepiki. Miejsce dla modlących się można obserwować ze specjalnego balkonu. Główna sala na parterze, z wysokim sklepieniem, pełna kryształów, kolorowych marmurów i złota robi wrażenie bogactwa i przepychu. Meczet nadal pachnie nowością. W szklanych gablotach wystawiono różne wydania Koranu w kilku językach. W sali obok znajduje się wystawa ilustrująca historię islamu. Stare zdjęcia, stroje, jakieś księgi. Eksponaty nie powalają, jest ich niewiele, za to wystawiono je w eleganckich gablotach w przestronnym pomieszczeniu.</p>
<div id="attachment_329" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/04/p1010300.jpg"><img class="size-medium wp-image-329" title="Meczet Kul Szarif" src="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/04/p1010300.jpg?w=300&#038;h=225" alt="" width="300" height="225" /></a><p class="wp-caption-text">Meczet Kul Szarif</p></div>
<p>Kul Szarif jest niezwykły ze względu na swoja historię. Meczet, który powstał po setkach lat na miejscu legendarnej świątyni chana, a będący dziś dumą Tatarów robi wrażenie wielkością i przepychem. Nowiuteńkie wnętrza, dość uboga i nie zaskakująca (zaskakująca być może dla osób, które po raz pierwszy stykają się z islamem) choć pięknie zaprezentowana wystawa to wszystko, co może zaoferować budowla. Sam fakt wybudowania świątyni uważam za coś niezwykłego i interesująco było zobaczyć ją na żywo, jednak o wiele bardziej lubię małe, stare, zaniedbane, bardziej autentyczne meczety, które udało mi się znaleźć, gdy pobłądziłam w Kazaniu. Wolę widzieć prawdziwe, codzienne, używane przez ludzi i naprawdę potrzebne rzeczy. W Kul Szarif nie czuje się oddechu historii, nie można dotknąć murów zastanawiając się, kto dotykał ich 100 lat przed nami. Meczet jest natomiast pozytywnym dowodem na to, że historia czasami zatacza koło nawet po paru setkach lat, a jej chichot może być bardzo donośny.</p>
<p>Istnieje również alternatywna wersja historii podająca rzekomo prawdziwy powód,  dlaczego Iwan Groźny rozniósł Kazań w pył. Otóż, spotkał on w stolicy Tatarstanu przepiękną niewiastę. Ciemne lśniące włosy, wesołe i  pełne zadziorności czarne oczy, przepyszna figura, na którą składał się płaski brzuch, krągle biodra i wydatny biust oraz niezwykła elokwencja i bezpośredniość w rozmowach z mężczyznami sprawiły, że car zwariował na punkcie Tatarki. Postanowił zdobyć piękność tak fascynująco różną od ruskich dziewek, która nie bała się go ani odrobinę mimo iż wiedziała, po co władca przybył do Kazania.</p>
<p>Drobna przeszkoda stała jednak na drodze do zdobycia pięknej Siusumbike. Tak się nieszczęśliwie złożyło, że Tatarka była żoną obecnego chana. I eksmałżonką dwóch poprzednich. Iwan nie mógl jej porwać siłą, nie chciał zresztą. Zakochany gwałtownie i niespodziewanie postanowił ją zdobyć, tak mu obcymi, ludzkimi sposobami.  Siusumbike opierała się jak mogła, nie zainteresował jej car Rosji. Po długich podchodach, naleganiach, obietnicach, groźbach, prośbach i górze prezentów, Siusumbike zgodziła się zostać żoną Iwana pod jednym wszakże warunkiem. Car miał dla niej wybudować najwyższą na świecie wieżę.</p>
<p>Iwan natychmiast znalazł architektów, którzy zaprojektowali budowlę. Zatrudnił najlepszych budowniczych i osobiście nadzorował postęp ich prac. Siusumbike obserwowała realizację jej życzenia z pałacowych okien, obmyślając plan wyjścia z patowej sytuacj, w ktorej się znalazła. Gotowa wieża przerosła najśmielsze oczekiwania zarówno Iwana, jak i księżniczki. Zachwycony swoim dziełem osobiście pokazał budowlę przyszłej oblubienicy. Siusumbike, ubrana w swoje najpiękniejsze szaty stanęła obok cara, uniosła wzrok w górę, spojrzała z rozmarzeniem na wieżę, westchnęła i podziękowała Iwanowi. Car uśmiechnął się z satysfakcją, a poczucie dumy ciepło rozlało się po całym jego ciele. Wiedział doskonale (jak i doskonale wiedziała Siusumbike), że zawsze zdobywa to, czego zapragnie. Wieża, owszem była dość ekstrawaganckim wymysłem, a przecież mógł zdobyć piękność prostszym sposobem, ale tym razem okrutnikowi zależało na zyskaniu choć odrobiny szacunku żony chana. Poza tym uwielbiał robić wrażenie na kobietach.</p>
<p>Wiedział, że jej zaimponowal, widział to w jej oczach. Trochę niepokoił go smutek bijący z wesołej zwykle twarzy księżniczki, ale wytłumaczył to sobie tym, że dziewczyna niepokoi się pewnie perspektywą szybkiego opuszczenia rodzinnego miasta. „No cóż, Moskwa to nie Kazań, ale na pewno jej się spodoba” pomyślała car. „No i dlaczego do cholery ona tak intensywnie wpatruje się w okna pałacu i spogląda na rozpościerającą się obok niego panoramę stolicy?”. Iwan podążył za wzrokiem Siusumbike. Słońce właśnie zachodziło wisząc złoto – pomarańczową kulą nad dachami Kazania. Lśniące kopuły meczetów sprawiały wrażenie drogocennych klejnotów, imamowie przeciągle wzywali do modlitwy, kupcy powoli zbierali się z kolorowego bazaru majaczącego w oddali. Car zamyślił się.</p>
<p>Siusumbike już nie patrzyła na swoje miasto i dom. Podeszła do Iwana i zapytała z uśmiechem, czy może wejść na wieżę. Iwanowi wrócił dobry nastrój, podał jej rękę przybierając dumny uśmiech, gotowy zaprowadzić dziewczynę na sam szczyt. Księżniczka odsunęła delikatnie silną, pełną blizn i ogorzałą od słońca  dłoń cara prosząc, aby mogła sama doświadczyć niezwykłego przeżycia oglądania jej miasta z wysokości, na jakiej jeszcze nigdy nie była. Chciałaby ostatni raz w samotności spojrzeć na<br />
Kazań, no a potem to już może pakować skrzynie i ruszać z władcą do Moskwy. Pobłażliwy Iwan przystaje na prośbę, odprowadzając wzrokiem ponętną Siusumbike, już ciesząc się nadchodzącą nocą.</p>
<p>Plan księżniczki jest prosty. Nie uwzględnia jednakowoż uczuć ani planów cara. Siusumbike kroczy powoli po schodach. Pierwszy stopnień, drugi, kolejny. A potem te trzy ostatnie. Już jest na szczycie wieży. Jeszcze jeden krok. Bose stopy opierają się na parapecie okna, suknia powiewa na wietrze, na twarz padają pormienie zachodzącego słońca. Siusumbike spogląda ostatni raz na ukochane miasto, na pałac swojego męża &#8211; jej dom, dziękuje Bogu za każdą przeżytą chwilę, zamyka oczy i skacze.</p>
<p>Wieża Siusumbike istnieje naprawdę, choć do dziś nie ustalono z jakich dokładnie pochodzi czasów. Legenda głosi, że po samobójstwie księżniczki Iwan tak się wściekł, że zmiótł Kazań z powierzchni ziemi, czego wcześniej nie planował (bo jednak istnieje róznica między podbojem, a kompletnym zniszczeniem). Prawdy pewnie nie dowiemy się nigdy&#8230;</p>
<div id="attachment_330" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/04/p1010364.jpg"><img class="size-medium wp-image-330" title="Wieża Siusumbike (a po prawej siedziba prezydenta Tatarstanu)" src="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/04/p1010364.jpg?w=300&#038;h=225" alt="" width="300" height="225" /></a><p class="wp-caption-text">Wieża Siusumbike (a po prawej siedziba prezydenta Tatarstanu)</p></div>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/basiapoznajerosje.wordpress.com/323/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/basiapoznajerosje.wordpress.com/323/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/basiapoznajerosje.wordpress.com/323/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/basiapoznajerosje.wordpress.com/323/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/basiapoznajerosje.wordpress.com/323/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/basiapoznajerosje.wordpress.com/323/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/basiapoznajerosje.wordpress.com/323/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/basiapoznajerosje.wordpress.com/323/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/basiapoznajerosje.wordpress.com/323/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/basiapoznajerosje.wordpress.com/323/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/basiapoznajerosje.wordpress.com/323/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/basiapoznajerosje.wordpress.com/323/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/basiapoznajerosje.wordpress.com/323/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/basiapoznajerosje.wordpress.com/323/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=basiapoznajerosje.wordpress.com&amp;blog=6402628&amp;post=323&amp;subd=basiapoznajerosje&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2010/04/28/kazan-miasto-bialego-kremla/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">basiapoznajerosje</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/04/p1010004.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">Dworzec kazański</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/04/p1010071.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">Nowoczesne centrum</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/04/p1010114.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">McDonald&#039;s</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/04/p1010120.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">Flaga Rosji i Tatarstanu, a pomiędzy nimi skrzydlata puma (gepard?), symbol republiki</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/04/p1010267.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">Biały Kreml</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/04/p1010300.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">Meczet Kul Szarif</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2010/04/p1010364.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">Wieża Siusumbike (a po prawej siedziba prezydenta Tatarstanu)</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Mój rosyjski blog. Odblokowanie, czyli Początek</title>
		<link>http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2010/04/05/moj-rosyjski-blog-odblokowanie-czyli-poczatek/</link>
		<comments>http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2010/04/05/moj-rosyjski-blog-odblokowanie-czyli-poczatek/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 05 Apr 2010 19:59:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Basia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Refleksje własne]]></category>
		<category><![CDATA[Rosjanie]]></category>
		<category><![CDATA[Zastanawiając się]]></category>
		<category><![CDATA[blog o rosji]]></category>
		<category><![CDATA[fellini]]></category>
		<category><![CDATA[Podroz do Rosji]]></category>
		<category><![CDATA[Rosja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://basiapoznajerosje.wordpress.com/?p=314</guid>
		<description><![CDATA[Początek. Początek mojego rosyjskiego bloga. Nowe życie kawałka cyberprzestrzeni, na którą przez dwa i pól miesiąca przelewałam część swoich rosyjskich przeżyć i pierwszych wrażeń. Blog, który w założeniu nie miał być i nie był ani Wikipedią z ładunkiem danych historycznych ani dziennikiem całego mojego pobytu. Chciałam dokumentować wszystko to, co wydawało mi się interesujące i [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=basiapoznajerosje.wordpress.com&amp;blog=6402628&amp;post=314&amp;subd=basiapoznajerosje&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Początek. Początek mojego rosyjskiego  bloga. Nowe życie kawałka cyberprzestrzeni, na którą przez dwa i pól miesiąca przelewałam część swoich rosyjskich przeżyć i pierwszych wrażeń. Blog, który w założeniu nie miał być i nie był ani Wikipedią z ładunkiem danych historycznych ani dziennikiem całego mojego pobytu. Chciałam dokumentować  wszystko to, co wydawało mi się interesujące i niespotykane. Pojechałam do Rosji, ponieważ było to moim marzeniem. Pojechałam konfrontować obraz kraju ukuty w mojej głowie przez książki, telewizję i opowieści ludzi. Blog miał być miejscem opisywania tego procesu.<span id="more-314"></span></p>
<p>Wróciłam po prawie 9 miesiącach nauczona Rosji zaledwie odrobinę. Czas poznawania kraju, który był i nadal jest dla mnie najciekawszym miejscem na ziemi chciałam opisywać na blogu. Niestety po dwóch i pół miesiącach doszło do czegoś, co zmusiło mnie do zablokowania go. Nie przestałam pisać ani robić notatek, nie publikowałam ich już jednak w internecie. Czekałam na odpowiedni moment, aby zacząć znów to robić. </p>
<p>Moment, który nadszedł prawie rok po tych wydarzeniach. Wszystko, co mój drogi Czytelniku/Czytelniczko przeczytacie po tym wpisie wydarzyło się w roku 2009. Zabieram Was w podróż, która zaczęła się dla mnie w lutym 2009, a skończyła w listopadzie tegoż roku. Podróż, podczas której odkrywałam moją własną Rosję. Podróż, podczas której najwięcej nauczyłam się od ludzi spotkanych na swojej drodze. Podróż, którą zaczynałam, jako nie znająca totalnie Rosji wolontariuszka. Wyjechałam z Rosji, jako inna osoba, nie mogąc jednak powiedzieć, że poznałam ten kraj. Wiem tylko tyle, że to skomplikowane, pełne sprzeczności  i skrajnych wartości miejsce na zawsze będzie miało miejsce w moim sercu. </p>
<p>Dziś jestem w Polsce. Pracuję w dużej firmie. Praca daje mi dużo satysfakcji i bardzo ją lubię, nie ma jednak nic wspólnego z Rosją. Wróciłam do starych przyjaciół. Czym różni się ta Basia od tej sprzed wolontariatu w Rosji? Rosja jest we mnie. Od powrotu nie przestaję tęsknić za wszystkim, co tam zostawiłam. Ćwiczę język. Jestem w permanentnym kontakcie z przyjaciółmi zostawionymi w Rosji, czytam rosyjskie gazety. Rozpoczęłam nowy, dorosły etap życia, jedna Rosja jest nadal jego częścią.</p>
<p>Odblokowanie tego bloga pozwoli mi przeżyć Rosję jeszcze raz. Posty, które będę na nim umieszczała były pisane na bieżąca, bezpośrednio po wydarzeniach, których dotyczyły. Wiem jednak, jak ta historia, historia mojego pobytu w Rosji, się kończy. Wszystko, co napiszę po tym wpisie jest logiczną kontynuacją wpisów zamieszczonych przed postem, który właśnie czytasz Czytelniku/Czytelniczko. </p>
<p>Powód, dla którego przerwałam pisanie bloga po dwóch i pół miesiącach jest następujący. Moje wpisy zostały przetłumaczone na język rosyjski i umieszczone na popularnym forum. Oczywiście bez porozumienia ze mną. Podobnie sprawa miała się z nielegalnie skopiowanymi zdjęciami mojego autorstwa. Rosyjskim czytelnikom forum w znakomitej większości nie przypadł do gustu mój punkt widzenia ich kraju. W momencie, kiedy pogróżki skierowane w moją osobę stały się dość konkretne, moje zdjęcia krążyły w sieci wśród osób próbujących mnie w Niżnym namierzyć, a ja zaczęłam bać się wychodzić na ulice, zdecydowałam się zablokować bloga. Doświadczenie to, które myślę, że będzie tematem jednego z kolejnych wpisów było jednym z epizodów, który złożył się na obraz Rosji, z jakim wyjeżdżałam po 9 miesiącach pobytu w tym kraju. </p>
<p>Odblokowuję bloga wiedząc, że prawdopodobnie wkrótce zostanie znów przetłumaczony na język rosyjski. Odblokowuję go, ponieważ nie lubię zostawiać za sobą niedokończonych spraw. Mój rosyjski blog zostanie doprowadzony do końca. Kontynuuję go opisując ciąg dalszy mojego wolontariatu w Rosji, opisując rzeczy ważne, interesujące, zabawne z mojego punktu widzenia. </p>
<p>Po raz ostatni zapraszam Cię Czytelniku/Czytelniczko w podróż. Podróż, która już się dla mnie zakończyła, ale która nie została opisana na moim blogu. Teraz jest na to czas. </p>
<p>Jak mawiał Fellini: „Nie ma końca. Nie ma początku. Jest tylko niezaspokojona pasja życia.” Pasją mojego życia jest Rosja. Mam nadzieję, że drugi start mojego rosyjskiego bloga będzie ostatnim dokumentującym mój pierwszy pobyt w tym kraju. Pobyt w mojej wymarzonej i przeżytej z pasją Rosji.  </p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/basiapoznajerosje.wordpress.com/314/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/basiapoznajerosje.wordpress.com/314/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/basiapoznajerosje.wordpress.com/314/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/basiapoznajerosje.wordpress.com/314/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/basiapoznajerosje.wordpress.com/314/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/basiapoznajerosje.wordpress.com/314/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/basiapoznajerosje.wordpress.com/314/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/basiapoznajerosje.wordpress.com/314/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/basiapoznajerosje.wordpress.com/314/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/basiapoznajerosje.wordpress.com/314/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/basiapoznajerosje.wordpress.com/314/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/basiapoznajerosje.wordpress.com/314/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/basiapoznajerosje.wordpress.com/314/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/basiapoznajerosje.wordpress.com/314/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=basiapoznajerosje.wordpress.com&amp;blog=6402628&amp;post=314&amp;subd=basiapoznajerosje&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2010/04/05/moj-rosyjski-blog-odblokowanie-czyli-poczatek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">basiapoznajerosje</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Sowieckie fabryki cz.2.</title>
		<link>http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2009/04/16/sowieckie-fabryki-cz2/</link>
		<comments>http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2009/04/16/sowieckie-fabryki-cz2/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 16 Apr 2009 14:01:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Basia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Fabryki]]></category>
		<category><![CDATA[Niżny Nowogród]]></category>
		<category><![CDATA[Refleksje własne]]></category>
		<category><![CDATA[evs]]></category>
		<category><![CDATA[kolej rosyjska]]></category>
		<category><![CDATA[krasne sormowo]]></category>
		<category><![CDATA[moskwa]]></category>
		<category><![CDATA[Podroz do Rosji]]></category>
		<category><![CDATA[Pokrovskaya]]></category>
		<category><![CDATA[przemysł metalurgiczny]]></category>
		<category><![CDATA[Rosja]]></category>
		<category><![CDATA[rosyjskie fabryki]]></category>
		<category><![CDATA[sormowo]]></category>
		<category><![CDATA[sormowski zawod]]></category>
		<category><![CDATA[sowieckie fabryki]]></category>
		<category><![CDATA[teatro]]></category>
		<category><![CDATA[wolontariusze]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://basiapoznajerosje.wordpress.com/?p=282</guid>
		<description><![CDATA[Fabrykę wyrobów metalurgicznych zwiedzałam z grupą moich rosyjskich podopiecznych. Po zbyt krótkiej nocy, zerwałam się spóźniona z łóżka, wcisnęłam soczewki w zaspane oczy starając się nie naruszyć i tak już żałośnie wyglądających resztek tuszu na rzęsach z poprzedniego dnia, ogarnęłam włosy tworząc dziwny supeł na czubku głowy, zarzuciłam na siebie szybko pierwszy z brzegu sweter [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=basiapoznajerosje.wordpress.com&amp;blog=6402628&amp;post=282&amp;subd=basiapoznajerosje&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;">Fabrykę wyrobów metalurgicznych zwiedzałam z grupą moich rosyjskich podopiecznych. Po zbyt krótkiej nocy, zerwałam się spóźniona z łóżka, wcisnęłam soczewki w zaspane oczy starając się nie naruszyć i tak już żałośnie wyglądających resztek tuszu na rzęsach z poprzedniego dnia, ogarnęłam włosy tworząc dziwny supeł na czubku głowy, zarzuciłam na siebie szybko pierwszy z<span> </span>brzegu sweter i dżinsy i zapinając kurtkę w biegu dobiegłam na astanovkę, czyli przystanek. Kiedy po 10 minutach opuszczałam autobus wiedziałam, że mój wygląd doskonale pasuje do okolicy – mrocznej, zabłoconej, pełnej ponurych, monumentalnych budynków z brudnym parkingiem i (jakżeby inaczej) powciskanymi między samochodami babuszkami oferującymi (jak zwykle) wszystko, co popadnie (karton &#8211; lada babuszki nr 1: dwa woreczki kapusty kiszonej i dziesięć par rajstop, babuszka nr 2: pięć pęczków cebuli i kilka par kolorowych skarpet, babuszka nr 3: kilkanaście wyszydełkowanych kolorowych maleńkich bucików dla noworodków i kilka kubków z jakimiś czarnymi kulkami, babuszka nr 4: pięć kubków z trudnymi do zidentyfikowania małymi beżowymi spodkami, być może grzybami oraz kilka bukiecików bazi itd.)</p>
<p><span id="more-282"></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;">Sormowskie zakłady metalurgiczne mieszczą się w dzielnicy miasta zwanej Sormowem. W połowie XIX wieku założył je jakiś Włoch. Produkowano najpierw statki i wagony kolejowe, później w zależności od potrzeb czasów: czołgi, broń, różne dziwne pancerne pojazdy itd., a dziś produkuje się tu głównie statki i łodzie.</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;">Wydzielone na terenie zakładu<span> </span>muzeum, a właściwie wystawa była równie bezbarwna i ponura, co budynki na zewnątrz. Szara wykładzina, ponure zdjęcia za przeszklonymi ścianami, miniatury czołgów, modele statków itd. Tylko początki fabryki ukazane na zdjęciach były bajkowe. Kobiety w długich letnich sukniach z parasolkami w rękach spacerujące po nowiutkim promie, mężczyźni z cygarami w dłoniach oglądający końcówkę montażu jakieś kolei, tłumy odświętnie ubranych ludzi wiwatujących podczas rozbijania butelki o kadłub nowego statku itd. Wyblakłe, spłowiałe fotografie ludzi, którzy już dawno przeminęli, a którzy prawdopodobnie nawet nie przypuszczali, że za 50-60 lat ich świat, Rosja, w jakiej żyli przeminie bezpowrotnie. Fascynujące było oglądać ich twarze, ubrania, zachowania i próbować wyobrazić sobie tę elegancką, pachnącą, bogatą i wyluzowaną Rosję. Przeciwieństwo tego, czym jest teraz. Bolało mnie zastanawianie się, jakim krajem byłaby Federacja dziś, gdyby nie doszło do radosnej rewolucji<span> </span>1917…</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;">Po tej krótkiej i melancholijnej części wystawy, stanowiącej jakieś 4% całości przeszliśmy do <span> </span>dalszych jej części, które tchnęły bohaterstwem narodu radzieckiego. Przewodniczka, krępa pani w średnim wieku i za dużej marynarce z emfazą i prawdziwym zaangażowaniem klarowała, jak ważną rolę pełniła fabryka w czasie pierwszej, a potem drugiej wojny światowej. Broń, czołgi, wozy pancerne, łodzie podwodne itp. pomagały radzieckiemu sołdatowi pokonywać wszelkiej maści wrogów. Kobieta opowiadała z radosnym podnieceniem i niezmącona pewnością o bohaterstwie ludu sowieckiego, a ja cieszyłam się, że mogę słuchać tak niesamowitych rzeczy. Myślałam, że tego typu podejście to przeszłość, cień opowieści moich rodziców o tym, jak podchodziło się do tego kiedyś, historia. Tutaj jednak nadal praktykuje się uprawianie radosnej i jednostronne polityki „bohaterskiego ludu radzieckiego kontra …” i tu należy wpisać aktualnego wroga, w zależności od wojny i czasów.</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;">Z drugiej strony ci wszyscy żołnierze mieli rodziny, na front wysyłani byli w bardzo młodym wieku, wielu z nich było bez odpowiedniego wyposażenia itd. Za pojęciem masy zwanej „radzieckim sołdatem” kryły się pojedyncze jednostki, traktowane przez system jak przedmioty, mięso armatnie, które można wysłać na front. Zamiast jednego porządnego kawałka broni zainwestowanego w jednego żołnierza preferowano wysłanie na śmierć 10 żołnierzy, ku chwale Armii Czerwonej. Jednakowoż podniecona przewodniczka miała zupełnie odmienne od mojego podejście do tych spraw i nie przestawała mówić, o tym, jak to fajnie było walczyć za wielką ojczyznę i jak pomagała w tym młodym sołdatom Sormowska fabryka…</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;">Nie zabrakło również opowieści o szpiegu. Otóż, kilka lat temu nakryto w zawodzie amerykańskiego szpiega! Na szczęście czym prędzej wydalono go z Rosji, a w Sormowie nadal można produkować <span> </span>łodzie, części kolei i jakieś rakiety, bez obawy, że Amerykanie dowiedzą się czegoś nowego nt. rosyjskiej myśli metalurgicznej.</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;">Zwiedzanie nudnawej wystawy, której główną atrakcję dla mnie stanowiła przewodniczka zwieńczył film o współczesnych sukcesach zakładu. Odtwarzacz DVD oczywiście nie zadziałał. Tutaj nic nie działa, nawet jeżeli jest częścią zaplanowanego wydarzenia (przewodniczka wiedziała, że będzie mieć grupę, mogła sprawdzić, czy wszystko działa). Niedźwiedziowato wyglądający ponury mężczyzna uruchomił w końcu odtwarzacz. Kilkuminutowy film z 2005 roku w rytmach marszy oraz radosnych młodzieżowych pieśni pokazywał migawki z życia fabryki: inżynierowie oglądający produkcję i podpis o tym, że ludzie nie pracują w fabryce dla niczego więcej oprócz radości pracy i wspólnie osiąganych efektów, impreza pracownicza (duża scena, kilkanaście tancerek w obszernych kolorowych sukniach i quasi ludowo ubrani ich partnerzy, tony jedzenia i wódki na stolikach, uradowane twarze pracowników), następne zdjęcie ktoś komuś wręcza kwiaty na tle nowej łodzi (starsi grubi mężczyźni i obowiązkowo jakaś młoda, błogo uśmiechnięta laska w tle).</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;">Opuszczałam zakład zachwycona. Nie spodziewałam się, że dostanę lekcję historii i radzieckiego entuzjazmu w takiej dawce, co zawdzięczam temu, że Rosjanka była pewna, że daje wykład rosyjskiej młodzieży (czyli mojej grupie).<span> </span>Zastanawiałam się, czy międzynarodowym wolontariuszom w ogóle pozwolono by zwiedzić zakład i jak nudna okazałaby się ona dla kogoś, kto oczekiwałby dawki rzetelnej wiedzy. Dla mnie zakład był, jak wehikuł czasu, który pozwolił mi odkryć Rosję sprzed kilkudziesięciu lat, dokładnie taką, jak ta przedstawiana na tak modnych teraz pocztówkach retro z reprintami radzieckich plakatów zachęcających do kolektywnej pracy, donoszenia na sąsiadów, sławienia Armii Czerwonej, promujących specjalny tryb życia obywateli CCCP itd.</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;">[Możliwość zobaczenia rąbka tego świata, tak różnego od Pokrovki z jej sklepami, Fantastiki, czy Teatro była dla mnie bardzo cenna. Mam wrażenie, że wiele rzeczy, które chcę tu zrobić po prostu mi się dzieje, a ciekawe miejsca nie czekają na moje odkrycie, ale mi się zwyczajnie przydarzają…]</p>

<a href='http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2009/04/16/sowieckie-fabryki-cz2/p10100023/' title='Czapka Czerwonoarmisty'><img data-attachment-id='283' data-orig-size='360,480' data-liked='0'width="112" height="150" src="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p10100023.jpg?w=112&#038;h=150" class="attachment-thumbnail" alt="Czapka Czerwonoarmisty" title="Czapka Czerwonoarmisty" /></a>
<a href='http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2009/04/16/sowieckie-fabryki-cz2/p10100031/' title='Alejka ponurego muzeum na terenie fabryki'><img data-attachment-id='284' data-orig-size='360,480' data-liked='0'width="112" height="150" src="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p10100031.jpg?w=112&#038;h=150" class="attachment-thumbnail" alt="Alejka ponurego muzeum na terenie fabryki" title="Alejka ponurego muzeum na terenie fabryki" /></a>
<a href='http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2009/04/16/sowieckie-fabryki-cz2/p1010013/' title='W fabryce produkowano również niezniszczalne radzieckie czołgi'><img data-attachment-id='285' data-orig-size='360,480' data-liked='0'width="112" height="150" src="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p1010013.jpg?w=112&#038;h=150" class="attachment-thumbnail" alt="W fabryce produkowano również niezniszczalne radzieckie czołgi" title="W fabryce produkowano również niezniszczalne radzieckie czołgi" /></a>
<a href='http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2009/04/16/sowieckie-fabryki-cz2/p10100201/' title='Historyczna tablica z datą założenia zakładu'><img data-attachment-id='286' data-orig-size='480,360' data-liked='0'width="150" height="112" src="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p10100201.jpg?w=150&#038;h=112" class="attachment-thumbnail" alt="Historyczna tablica z datą założenia zakładu" title="Historyczna tablica z datą założenia zakładu" /></a>
<a href='http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2009/04/16/sowieckie-fabryki-cz2/p1010034/' title='Jeden z czterech (do dziś aktualnych) symboli fabryki'><img data-attachment-id='287' data-orig-size='480,360' data-liked='0'width="150" height="112" src="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p1010034.jpg?w=150&#038;h=112" class="attachment-thumbnail" alt="Jeden z czterech (do dziś aktualnych) symboli fabryki" title="Jeden z czterech (do dziś aktualnych) symboli fabryki" /></a>
<a href='http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2009/04/16/sowieckie-fabryki-cz2/p1010044/' title='Model wyprodukowanej tu &quot;lodki&quot;'><img data-attachment-id='288' data-orig-size='480,360' data-liked='0'width="150" height="112" src="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p1010044.jpg?w=150&#038;h=112" class="attachment-thumbnail" alt="Model wyprodukowanej tu &quot;lodki&quot;" title="Model wyprodukowanej tu &quot;lodki&quot;" /></a>
<a href='http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2009/04/16/sowieckie-fabryki-cz2/p1010054/' title='Ilustracja bitwy II wojny światowej, podczas której wyprodukowana w Sormowie łódź podwodna zniszczyła niemiecki statek'><img data-attachment-id='289' data-orig-size='480,360' data-liked='0'width="150" height="112" src="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p1010054.jpg?w=150&#038;h=112" class="attachment-thumbnail" alt="Ilustracja bitwy II wojny światowej, podczas której wyprodukowana w Sormowie łódź podwodna zniszczyła niemiecki statek" title="Ilustracja bitwy II wojny światowej, podczas której wyprodukowana w Sormowie łódź podwodna zniszczyła niemiecki statek" /></a>
<a href='http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2009/04/16/sowieckie-fabryki-cz2/p1010096/' title='Kilka symboli w odpowiedniej kolorystyce przed bramą główną'><img data-attachment-id='290' data-orig-size='480,360' data-liked='0'width="150" height="112" src="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p1010096.jpg?w=150&#038;h=112" class="attachment-thumbnail" alt="Kilka symboli w odpowiedniej kolorystyce przed bramą główną" title="Kilka symboli w odpowiedniej kolorystyce przed bramą główną" /></a>
<a href='http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2009/04/16/sowieckie-fabryki-cz2/p1010097/' title='Wejście na teren zawodu &quot;Krasne Sormowo&quot;'><img data-attachment-id='291' data-orig-size='480,360' data-liked='0'width="150" height="112" src="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p1010097.jpg?w=150&#038;h=112" class="attachment-thumbnail" alt="Wejście na teren zawodu &quot;Krasne Sormowo&quot;" title="Wejście na teren zawodu &quot;Krasne Sormowo&quot;" /></a>

<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/basiapoznajerosje.wordpress.com/282/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/basiapoznajerosje.wordpress.com/282/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/basiapoznajerosje.wordpress.com/282/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/basiapoznajerosje.wordpress.com/282/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/basiapoznajerosje.wordpress.com/282/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/basiapoznajerosje.wordpress.com/282/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/basiapoznajerosje.wordpress.com/282/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/basiapoznajerosje.wordpress.com/282/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/basiapoznajerosje.wordpress.com/282/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/basiapoznajerosje.wordpress.com/282/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/basiapoznajerosje.wordpress.com/282/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/basiapoznajerosje.wordpress.com/282/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/basiapoznajerosje.wordpress.com/282/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/basiapoznajerosje.wordpress.com/282/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=basiapoznajerosje.wordpress.com&amp;blog=6402628&amp;post=282&amp;subd=basiapoznajerosje&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2009/04/16/sowieckie-fabryki-cz2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">basiapoznajerosje</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p10100023.jpg?w=112" medium="image">
			<media:title type="html">Czapka Czerwonoarmisty</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p10100031.jpg?w=112" medium="image">
			<media:title type="html">Alejka ponurego muzeum na terenie fabryki</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p1010013.jpg?w=112" medium="image">
			<media:title type="html">W fabryce produkowano również niezniszczalne radzieckie czołgi</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p10100201.jpg?w=150" medium="image">
			<media:title type="html">Historyczna tablica z datą założenia zakładu</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p1010034.jpg?w=150" medium="image">
			<media:title type="html">Jeden z czterech (do dziś aktualnych) symboli fabryki</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p1010044.jpg?w=150" medium="image">
			<media:title type="html">Model wyprodukowanej tu &#34;lodki&#34;</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p1010054.jpg?w=150" medium="image">
			<media:title type="html">Ilustracja bitwy II wojny światowej, podczas której wyprodukowana w Sormowie łódź podwodna zniszczyła niemiecki statek</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p1010096.jpg?w=150" medium="image">
			<media:title type="html">Kilka symboli w odpowiedniej kolorystyce przed bramą główną</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p1010097.jpg?w=150" medium="image">
			<media:title type="html">Wejście na teren zawodu &#34;Krasne Sormowo&#34;</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Sowieckie fabryki cz. 1.</title>
		<link>http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2009/04/12/sowieckie-fabryki/</link>
		<comments>http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2009/04/12/sowieckie-fabryki/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 12 Apr 2009 21:51:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Basia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Fabryki]]></category>
		<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<category><![CDATA[Refleksje własne]]></category>
		<category><![CDATA[Rosyjskie miasta]]></category>
		<category><![CDATA[chochloma]]></category>
		<category><![CDATA[evs]]></category>
		<category><![CDATA[matrioszki]]></category>
		<category><![CDATA[on-arrival training]]></category>
		<category><![CDATA[Podroz do Rosji]]></category>
		<category><![CDATA[Rosja]]></category>
		<category><![CDATA[rosyjska sztuka ludowa]]></category>
		<category><![CDATA[rosyjskie fabryki]]></category>
		<category><![CDATA[siemionow]]></category>
		<category><![CDATA[sormovo]]></category>
		<category><![CDATA[sormowo]]></category>
		<category><![CDATA[wolontariusze]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://basiapoznajerosje.wordpress.com/?p=235</guid>
		<description><![CDATA[Chcecie cofnąć się w czasie? W Rosji o to nietrudno, nieważne czy chodzi o 5, 10, 30 czy 100 lat wstecz. Szczególnie łatwo o to w rosyjskich „zawodach”, czyli fabrykach. Na moje niedoświadczone oko zwiedzając fabrykę matrioszek w Siemionowie oraz Sormowską fabrykę wyrobów metalurgicznych znalazłam się mniej więcej w 1950 roku. O atmosferę radzieckich zakładów [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=basiapoznajerosje.wordpress.com&amp;blog=6402628&amp;post=235&amp;subd=basiapoznajerosje&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;text-align:justify;">Chcecie cofnąć się w czasie? W Rosji o to nietrudno, nieważne czy chodzi o 5, 10, 30 czy 100 lat wstecz. Szczególnie łatwo o to w rosyjskich „zawodach”, czyli fabrykach. Na moje niedoświadczone oko zwiedzając fabrykę matrioszek w Siemionowie oraz Sormowską fabrykę wyrobów metalurgicznych znalazłam się mniej więcej w 1950 roku. O atmosferę radzieckich zakładów pracy sprzed kilkudziesięciu lat (przynajmniej w takim kształcie, w jakim ja ją sobie wyobrażam) o wiele łatwiej, gdy jest się wśród Rosjan, a nie z grupą obcokrajowców. Tych drugich przewodnicy traktują z mieszaniną strachu, nerwowego spinania się i bardzo, bardzo głęboko ukrytej pogardy dla rzekomej ignorancji ludzi Zachodu, którzy przyjeżdżają do Rosji tylko po to, aby popatrzeć na biedę, bród i zacofanie, jak na żywy skansen (bo czegóż innego mogą szukać turyści jeżeli zdecydowali się na ambitne poznawanie Rosji nie zaczynając go i kończąc w Moskwie?).</p>
<p style="text-align:justify;"><span id="more-235"></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;text-align:justify;">Wszystko wygląda inaczej, gdy zwiedza się z grupą rosyjską (a przewodniczka nie wie, że jestem obcokrajowcem…). W ramach mojego projektu, wraz z grupą upośledzonej umysłowo młodzieży, kilkakrotnie zwiedzaliśmy muzea i wystawy i zawsze byłam pod wrażeniem rosyjskich przewodniczek. Po pierwsze nie traktowały moich podopiecznych inaczej niż innych osób. Dzieciaki nie są głęboko upośledzone, ale nietrudno nie zauważyć, że ich reakcje np. wyrażanie zainteresowania i zadowolenia są bliższe dzieciom niż dwudziestoparolatkom, którymi w rzeczywistości są. W tych kilku miejscach, które dotychczas z nimi odwiedziłam zawsze traktowano nas miło, profesjonalnie, z zainteresowaniem i oddaniem. Tak, z oddaniem, bo Rosjanie, a właściwie rosyjskie kobiety (bez względu na wiek) mają pewien rodzaj wrażliwości objawiający się zupełnie nieoczekiwaną troską, nawet o ludzi, których znają bardzo krótko.</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;text-align:justify;">[Większość przewodniczek, które tu spotkałam prezentowała kolejną odsłonę „typowych Rosjanek”. Szare, chude, spokojne, ciche, inteligentne, o jasnych i mądrych oczach, wyglądały, jakby wygenerowano je z osobnego szczepu rosyjskiego rodzaju ludzkiego i hodowano tylko w muzeach. Stanowiły też kompletne przeciwieństwo innych „typowych Rosjanek”, które można spotkać w sklepach, na targach i w autobusach – grubych, czerwonoustych, o ekstremalnie cienkich i podkreślonych brwiach, w brzydkich kurtkach, koniecznie z elementem fikuśnego futerka w najdziwniejszych miejscach (futrzane kulki przy łokciach, coś a’la dwie zajęcze łapki przy kołnierzu itp.), w rozciapanych lakierowanych butach na obcasie, których to kobiet znakiem rozpoznawczym jest chamstwo (potrafią bez słowa chwycić siedzącego w autobusie człowieka za ramię i wypchnąć go z siedzenia, aby zająć jego miejsce) i trudna do uzasadnienia, objawiająca się w każdym geście i spojrzeniu czysta, niczym niezmącona złość.]</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;text-align:justify;">Fabrykę matrioszek w Siemionowie zwiedzaliśmy, jako grupa obcokrajowców w ramach on-arrival training. Przewodniczka była młodą dziewczyną, chudą, wielkooką, o brzydkiej cerze i nerwowym sposobie bycia. Siemionow to niewielka mieścina z zakurzonym ryneczkiem, wieloma drewnianymi domkami, odrażającymi blokami i podziurawionymi drogami (pojęcie „podziurawione drogi” jest, jak wszystko w Rosji imponujące i nie dające się porównać z niczym innym). Chlubą miasteczka jest wielki zakład produkujący matrioszki i wyroby zwane chochlamą. Matrioszki wszyscy znają, a chochloma to technika wytwarzania ludowej sztuki, od sprzętów kuchennych i takich klasyków, jak kubki i łyżki (być może zresztą nasza chochla ma coś wspólnego z chochlamą) po meble, ramy do obrazów, obudowy zegarów itd. Polega ona na powlekaniu drewna specjalną powłoką, na której umieszcza się kolejną powłokę, a potem przyozdabia ją różnego rodzaju malunkami. Wszystko w tonacji czerwono–złoto–czarnej. I tak jak często tutaj, człowiek czuje się kompletnie zdezorientowany czy chochlama jest jeszcze sztuką, czy już kiczem, a zidentyfikowanie płynnej granicy bezwartościowego badziewia i prawdziwej tradycji wytwarzania tych sprzętów jest prawdopodobnie niemożliwe.</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;text-align:justify;">Dla mnie najciekawszą sprawą był sam zakład. Wiele białoszarych budynków porozrzucanych na ogrodzonym terenie, kominy, dziwne rury, pordzewiałe śmieci, a pośród tego różowy (jakżeby inaczej) pomnik Siemiona &#8211; legendarnego wynalazcy chochlamy. Na terenie fabryki przy poszczególnych stanowiskach pracowali przy tokarkach mężczyźni nadając specjalnie przygotowanym kawałkom drewna opływowe kształty matrioszkowych skorup. Najbardziej uderzająca była atmosfera pracy. Ciemna i niska, rozciągająca się po horyzont hala, pracownicy bez okularów ochraniających oczy, góry wiórów na podłodze i intensywny, gryzący w oczy zapach lakieru i kleju. Myślę, że minimum od lat 50tych nic nie zmieniło się w tym miejscu.</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;text-align:justify;">O wiele przyjemniejsza okazała się część, gdzie kobiety malowały matrioszki. Na tacach przynoszono im całe zestawy figurek, które ręcznie malowały. Bardzo szybko i z zadziwiającą precyzją. Pracownice siedziały w pomieszczeniach wielkości szkolnych klas, przy podobnych stolikach. Każda miała wydzielone miejsce pracy, które przyozdabiała, jak chciała (w zależności od wieku, dominowały &#8211; zdjęcia półnagich facetów, wycinki z gazet o pielęgnacji roślin, czy robótkach, balony, żywe paprotki itd.). Atmosfera panowała , jak w wiejskim spożywczaku późnym letnim popołudniem. Kobiety były ubrane w kolorowe fartuchy i miały gołe nogi, na których opierały matrioszki podczas malowania. Nie wiem, czy ten sam krój tak samo kiczowato kolorowych fartuchów był wymogiem pracy tutaj, czy taka panowała moda, ale czyniło to z miejsca malowania matrioszek coś na kształt kolorowego, egzotycznego bazaru.</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;text-align:justify;">Chochlomę (lub chochlamę, różnie się to wymawia i nazywa) malowały również tylko kobiety, tym razem w kilku wielkich halach. Dziesiątki pracownic, w jednej z sal, które nam pokazano, plotkowało, przyglądało nam się podejrzliwie zza niezwykle tu popularnych paprotek i obracało w palcach filiżanki, łyżki i talerzyki tworząc nitkowate, precyzyjne wzorki. Na środku hali wylegiwał się kot, na jednym ze stolików ktoś położył pudełko z kolorowymi pomadkami, z wykaligrafowaną na kartoniku ceną 5 RUB, a w powietrzu unosił się zapach drewna i słodkawych farb.</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;text-align:justify;">Opuszczałam fabrykę oczarowana. Atmosfera tego miejsca – uśpionego Siemionowa, mieściny zagubionej pośród dzikich lasów, której główną atrakcją i zakładem pracy zapewniającym byt mieszkańcom jest wielka fabryka matrioszek i drewnianych naczyń &#8211; była nierzeczywiście bajkowa. Sam teren fabryki z ponurymi budynkami i pordzewiałymi maszynami na zewnątrz, z kolorowymi salami, gdzie pracowały kobiety w środku oraz zarzuconymi żółtymi wiórami halami, gdzie obrabiano drewno, z różnokształtnymi, powyginanymi maszynami o trudnym do ustalenia przeznaczeniu – to wszystko z jednej strony zachwycało, a z drugiej porażało (zacofaniem, brakiem środków ochrony pracowników itd.)</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;text-align:justify;">Rosyjskie fabryki, takie jak Siemionow, czy zakład metalurgiczny, o którym będzie kolejny wpis, pokazują wiele rzeczy, np. jak państwo traktuje zwyczajnego człowieka – szarego pracownika (ma go gdzieś, nie dbając o jego zdrowie podczas pracy), jak państwo traktuje narodową sztukę ludową (ma ją gdzieś, czy ktoś z Was słyszał o chochlomie? Matrioszki to inna sprawa, stały się popularne na cały świat niezależnie od zabiegów marketingowych państwa.), jak państwo traktuje rozwój regionalny (ma go gdzieś, bo czy ktoś wie, że właśnie w Siemionowie wytwarza się większość matrioszek, które sprzedaje się w europejskiej części Rosji, a te najbardziej tradycyjne żółto-czerwone wynaleziono i produkuje się tylko tu?) itd.</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;text-align:justify;">[Wiem jedno, po wizycie w tej fabryce będę w stanie docenić nawet najbrzydszą matrioszkę i najbardziej kiczowaty chochlamowy kubek. Nawet jeżeli nie są sztuką, dla mnie stanowią część prawdziwej, zwyczajnej, mojej ulubionej Rosji.]
<a href='http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2009/04/12/sowieckie-fabryki/p1010148/' title='Chwilę po przekroczeniu bramy siemionowskiego zakładu'><img data-attachment-id='236' data-orig-size='480,360' data-liked='0'width="150" height="112" src="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p1010148.jpg?w=150&#038;h=112" class="attachment-thumbnail" alt="Chwilę po przekroczeniu bramy siemionowskiego zakładu" title="Chwilę po przekroczeniu bramy siemionowskiego zakładu" /></a>
<a href='http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2009/04/12/sowieckie-fabryki/p1010155/' title='p1010155'><img data-attachment-id='237' data-orig-size='480,360' data-liked='0'width="150" height="112" src="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p1010155.jpg?w=150&#038;h=112" class="attachment-thumbnail" alt="p1010155" title="p1010155" /></a>
<a href='http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2009/04/12/sowieckie-fabryki/p1010229/' title='Nie, nie, to nie miejsce porzucania ofiar przez seryjnych zabójców, to teren matrioszkowej fabryki...'><img data-attachment-id='238' data-orig-size='480,360' data-liked='0'width="150" height="112" src="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p1010229.jpg?w=150&#038;h=112" class="attachment-thumbnail" alt="Nie, nie, to nie miejsce porzucania ofiar przez seryjnych zabójców, to teren matrioszkowej fabryki..." title="Nie, nie, to nie miejsce porzucania ofiar przez seryjnych zabójców, to teren matrioszkowej fabryki..." /></a>
<a href='http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2009/04/12/sowieckie-fabryki/p1010176/' title='Malowniczy pan przy tokarce tworzący matrioszkową skorupę'><img data-attachment-id='239' data-orig-size='480,360' data-liked='0'width="150" height="112" src="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p1010176.jpg?w=150&#038;h=112" class="attachment-thumbnail" alt="Malowniczy pan przy tokarce tworzący matrioszkową skorupę" title="Malowniczy pan przy tokarce tworzący matrioszkową skorupę" /></a>
<a href='http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2009/04/12/sowieckie-fabryki/p1010173/' title='Nowoczesne maszyny, zakupione jakieś sto lat temu od nie całkiem bratnich braci z Zachodu'><img data-attachment-id='240' data-orig-size='480,360' data-liked='0'width="150" height="112" src="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p1010173.jpg?w=150&#038;h=112" class="attachment-thumbnail" alt="Nowoczesne maszyny, zakupione jakieś sto lat temu od nie całkiem bratnich braci z Zachodu" title="Nowoczesne maszyny, zakupione jakieś sto lat temu od nie całkiem bratnich braci z Zachodu" /></a>
<a href='http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2009/04/12/sowieckie-fabryki/p1010200-1/' title='Najbardziej kolorowa część zakładu'><img data-attachment-id='241' data-orig-size='480,360' data-liked='0'width="150" height="112" src="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p1010200-1.jpg?w=150&#038;h=112" class="attachment-thumbnail" alt="Najbardziej kolorowa część zakładu" title="Najbardziej kolorowa część zakładu" /></a>
<a href='http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2009/04/12/sowieckie-fabryki/p1010200-11/' title='Najbardziej kolorowa część zakładu'><img data-attachment-id='242' data-orig-size='480,360' data-liked='0'width="150" height="112" src="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p1010200-11.jpg?w=150&#038;h=112" class="attachment-thumbnail" alt="Najbardziej kolorowa część zakładu" title="Najbardziej kolorowa część zakładu" /></a>
<a href='http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2009/04/12/sowieckie-fabryki/p1010213/' title='Szybkie pociągnięcia pędzlem, precyzyjne wykończenie - nawet pod okiem wglapiających się w każdy ruch obcokrajowców.... '><img data-attachment-id='243' data-orig-size='480,360' data-liked='0'width="150" height="112" src="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p1010213.jpg?w=150&#038;h=112" class="attachment-thumbnail" alt="Szybkie pociągnięcia pędzlem, precyzyjne wykończenie - nawet pod okiem wglapiających się w każdy ruch obcokrajowców...." title="Szybkie pociągnięcia pędzlem, precyzyjne wykończenie - nawet pod okiem wglapiających się w każdy ruch obcokrajowców...." /></a>
<a href='http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2009/04/12/sowieckie-fabryki/p1010260/' title='Hala, gdzie malowano chochlamowe sprzęty'><img data-attachment-id='244' data-orig-size='480,360' data-liked='0'width="150" height="112" src="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p1010260.jpg?w=150&#038;h=112" class="attachment-thumbnail" alt="Hala, gdzie malowano chochlamowe sprzęty" title="Hala, gdzie malowano chochlamowe sprzęty" /></a>
<a href='http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2009/04/12/sowieckie-fabryki/p1010254/' title='Chochlomowe łyżki'><img data-attachment-id='245' data-orig-size='360,480' data-liked='0'width="112" height="150" src="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p1010254.jpg?w=112&#038;h=150" class="attachment-thumbnail" alt="Chochlomowe łyżki" title="Chochlomowe łyżki" /></a>
<a href='http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2009/04/12/sowieckie-fabryki/p1010312/' title='Podobno każda osoba malująca chochlomę ma swój niepowtarzalny styl. Koneserzy potrafią go rozpoznać i np. wrócić do fabryki po inne sprzęty, ale tego samego artysty który zdobił zestaw kubków, który wcześniej zakupili.. '><img data-attachment-id='246' data-orig-size='480,360' data-liked='0'width="150" height="112" src="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p1010312.jpg?w=150&#038;h=112" class="attachment-thumbnail" alt="Podobno każda osoba malująca chochlomę ma swój niepowtarzalny styl. Koneserzy potrafią go rozpoznać i np. wrócić do fabryki po inne sprzęty, ale tego samego artysty który zdobił zestaw kubków, który wcześniej zakupili.." title="Podobno każda osoba malująca chochlomę ma swój niepowtarzalny styl. Koneserzy potrafią go rozpoznać i np. wrócić do fabryki po inne sprzęty, ale tego samego artysty który zdobił zestaw kubków, który wcześniej zakupili.." /></a>
</p>
<p><span style="text-decoration:underline;"></span></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/basiapoznajerosje.wordpress.com/235/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/basiapoznajerosje.wordpress.com/235/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/basiapoznajerosje.wordpress.com/235/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/basiapoznajerosje.wordpress.com/235/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/basiapoznajerosje.wordpress.com/235/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/basiapoznajerosje.wordpress.com/235/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/basiapoznajerosje.wordpress.com/235/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/basiapoznajerosje.wordpress.com/235/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/basiapoznajerosje.wordpress.com/235/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/basiapoznajerosje.wordpress.com/235/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/basiapoznajerosje.wordpress.com/235/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/basiapoznajerosje.wordpress.com/235/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/basiapoznajerosje.wordpress.com/235/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/basiapoznajerosje.wordpress.com/235/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=basiapoznajerosje.wordpress.com&amp;blog=6402628&amp;post=235&amp;subd=basiapoznajerosje&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2009/04/12/sowieckie-fabryki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">basiapoznajerosje</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p1010148.jpg?w=150" medium="image">
			<media:title type="html">Chwilę po przekroczeniu bramy siemionowskiego zakładu</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p1010155.jpg?w=150" medium="image">
			<media:title type="html">p1010155</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p1010229.jpg?w=150" medium="image">
			<media:title type="html">Nie, nie, to nie miejsce porzucania ofiar przez seryjnych zabójców, to teren matrioszkowej fabryki...</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p1010176.jpg?w=150" medium="image">
			<media:title type="html">Malowniczy pan przy tokarce tworzący matrioszkową skorupę</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p1010173.jpg?w=150" medium="image">
			<media:title type="html">Nowoczesne maszyny, zakupione jakieś sto lat temu od nie całkiem bratnich braci z Zachodu</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p1010200-1.jpg?w=150" medium="image">
			<media:title type="html">Najbardziej kolorowa część zakładu</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p1010200-11.jpg?w=150" medium="image">
			<media:title type="html">Najbardziej kolorowa część zakładu</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p1010213.jpg?w=150" medium="image">
			<media:title type="html">Szybkie pociągnięcia pędzlem, precyzyjne wykończenie - nawet pod okiem wglapiających się w każdy ruch obcokrajowców....</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p1010260.jpg?w=150" medium="image">
			<media:title type="html">Hala, gdzie malowano chochlamowe sprzęty</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p1010254.jpg?w=112" medium="image">
			<media:title type="html">Chochlomowe łyżki</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p1010312.jpg?w=150" medium="image">
			<media:title type="html">Podobno każda osoba malująca chochlomę ma swój niepowtarzalny styl. Koneserzy potrafią go rozpoznać i np. wrócić do fabryki po inne sprzęty, ale tego samego artysty który zdobił zestaw kubków, który wcześniej zakupili..</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>On-arrival training cz. 2.</title>
		<link>http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2009/04/02/200/</link>
		<comments>http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2009/04/02/200/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 02 Apr 2009 20:30:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Basia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Podróże]]></category>
		<category><![CDATA[Refleksje własne]]></category>
		<category><![CDATA[Rosjanie]]></category>
		<category><![CDATA[evs]]></category>
		<category><![CDATA[komunikacja międzykulturowa]]></category>
		<category><![CDATA[morze gorkowskie]]></category>
		<category><![CDATA[niedźwiedzie]]></category>
		<category><![CDATA[wilki]]></category>
		<category><![CDATA[wiosna]]></category>
		<category><![CDATA[wolontariusze]]></category>
		<category><![CDATA[zalew gorkowski]]></category>
		<category><![CDATA[śledź pod szubą]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://basiapoznajerosje.wordpress.com/?p=200</guid>
		<description><![CDATA[Drugą połowę naszego szkolenia, czyli pozostałe 4 dni spędziliśmy w środku lasu, w ośrodku wypoczynkowym nad wielkim jeziorem, czyli Zalewem Gorkowskim, zwanym przez Rosjan Morzem Gorkowskim. Wiosny, którą już prawie można było zobaczyć w mieście, w lesie nie było ani śladu. 60 cm śniegu, całkowicie zamarznięte jezioro i zimne pokoje zabiły marzenia o ociepleniu. Spacer [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=basiapoznajerosje.wordpress.com&amp;blog=6402628&amp;post=200&amp;subd=basiapoznajerosje&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;">Drugą połowę naszego szkolenia, czyli pozostałe 4 dni spędziliśmy w środku lasu, w ośrodku wypoczynkowym nad wielkim jeziorem, czyli Zalewem Gorkowskim, zwanym przez Rosjan Morzem Gorkowskim. Wiosny, którą już prawie można było zobaczyć w mieście, w lesie nie było ani śladu. 60 cm śniegu, całkowicie zamarznięte jezioro i zimne pokoje zabiły marzenia o ociepleniu.</p>
<p><span id="more-200"></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;">Spacer nad Zalew Gorkowski był jednym z bardziej niesamowitych doświadczeń. Całkowicie zamarznięty akwen, z pojedynczymi czarnymi punkcikami w oddali, czyli niezmordowanymi i zaprawionymi w siedzeniu na lodzie godzinami rybakami, zrobił na mnie duże wrażenie. Otoczony lasem od strony, z której przyszłam, rozciągający się po sam horyzont teren sprawiał wrażenie kompletnej pustki. Cisza była tak głośna, że aż dzwoniła w uszach. Na bardzo odległym, drugim brzegu jeziora majaczyły maleńkie drzewa. Żadnych śladów cywilizacji, zero domów, dymów z kominów w oddali, poszczekiwania psów, słupów wysokiego napięcia czy szumu przejeżdżających gdzieś samochodów. Cisza, przestrzeń, pustka. Idąc w głąb zamarzniętego zalewu miało się ochotę biec. Ze wszystkich stron otaczała człowieka przestrzeń, która dawała poczucie niesamowitej wolności. To nie była wycieczka do lasu, czy w góry, z przyrodą i różnokształtnym krajobrazem. To była dzika, niezmierzona, biała pustka. Drzewa tylko na niektórych krańcach jeziora, las za mną i niekończąca się pokryta śniegiem powierzchnia lodu. Byłam tam z grupką wolontariuszy kilka razy podczas szkolenia. Wszyscy odczuwaliśmy to samo dziwne, ogarniające całe ciało uczucie, że chce się biec przed siebie. Wszystko znikało, nie myślało się o niczym innym. Pustka upajała.</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;">
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;">
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;">Ośrodek składał się z kilku budynków, drewnianych lub murowanych, rozrzuconych w lesie. My mieszkaliśmy w murowanym. Kaloryfery nie działały, ale wręczono nam po elektrycznym grzejniczku, jednym  do każdego pokoju. W podstawówce bywałam na obozach, czy wycieczkach w tego typu instytucjach, ale to było wiele lat temu. Prawie zapomniała klimat małych kiluosobowych pokoi z jedną rozpadającą się dużą szafą, łóżkami z czystą pościelą i prowizorycznym dywanikiem. Stołówka i tzw. conference room znajdowały się w innym budynku.</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;">Oba pomieszczenia były różowe. Ze stołówki można było obserwować wielką kuchnię z parującymi garami, stosami talerzy, blachami z upieczonym mięsem oraz wielkim , tłustym Garfieldopodobnym kotem przemieszczającym się z leniwą gracją pomiędzy tym wszystkim. Dwie rzeczy były tam kompletnie nie do zniesienia – zapach i temperatura. Po przekroczeniu progu jadalni ogarniała nas grzybicza, wilgotna woń mokrych murów i tkanin. Nie wiem, co ją wydzielało, pleśń widziałam tylko na suficie. Ze względu na nie działające nigdzie kaloryfery i wielką powierzchnię pomieszczenia panowało tam potworne zimno. Jedliśmy w kurtkach i czapkach, a posiłki błyskawicznie stygły. Nie była to bynajmniej fanaberia rozpieszczonych i delikatnych obcokrajowców nieprzywykłych do rosyjskiej zimy. 2 kucharki, władczynie tego miejsca, również były ubrane w kilka warstw swetrów i jakieś kapoty, z okutanymi szczelnie szyjami i głowami.</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;">Jedzenie przygotowywane własnoręcznie na początku wszystkim smakowało. 2 razy dziennie dostarczano nam do sali, gdzie mieliśmy zajęcia ciepłe pierożki (l. poj. pierożok), które wbrew pozorom nie mają nic wspólnego z naszymi pierogami. Był to rodzaj pieczywa upieczonego w piekarniku. Ciasto, dość tłuste, lekko chrupiące na zewnątrz, wilgotne w środku z nadzieniem i o kształcie zależnym od fantazji kucharza. Nasze kucharki nadziewały je marmoladą jabłkową (podobno klasyk) lub białą gotowaną kapustą, słodkawą i pieprzną, a każdego dnia formowały je inaczej (łezka wielkości dłoni, kółko z kleksem marmolady, grzebienie itd.). Pierożki były pyszne! Nie wiem, czy ze względu na ogólne zimno, czy z innych powodów, ale wszyscy bez wyjątku mieli na tym wyjeździe wielki apetyt. Pierożki dostarczano nam w ilości „do oporu”, więc w przerwach między śniadaniem, obiadem a kolacją jedliśmy to pieczywo, co podsumowując składało się na 1 nieustanny całodniowy posiłek.</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;">
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;">Śniadania składały się z kawiarki z grubymi plastrami salami i za dużymi kostkami masła (większość z nas nie jadła ani salami ani masła), oraz czegoś mlecznego. Raz była to kaszka manna, przyrządzona już z cukrem i masłem, raz takaż owsianka, raz ryż, czy zapieczone ciastko ryżowe ze zguszczonką (czyli zagęszczonym mlekiem, o różnych odcieniach od jasnego beżu po brąz, które Rosjanie dodają do wszystkiego – ciastek, cukierków, pieczywa, ryżu itd.). Ja, Niemcy, Austriaczki i Holenderka zjedliśmy kaszkę z przyjemnością, okraszoną dodatkowo rodzajem wspomnienia z dalekiego dzieciństwa. Moja francuska współlokatorka nie znała tego rodzaju potrawy i nie miała ochoty nawet spróbować lepkiej, słodkiej, mlecznej masy, a definitywnie nie należy ona do osób wybrzydzających jedzenie. Było to ciekawą lekcja kulturowej odmienności i tego, jak nawyki z dzieciństwa wpływają na to, co się lubi w starszym wieku.</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;">Pozostałe posiłki składały się z sałatek (zawsze z majonezem),  z czego warta wspomnienia jest ohydna sałatka z małymi kawałkami sinej, gotowanej wątróbki. To była jak na razie moja jedyna rosyjska potrawa, której nie mogłam absolutnie znieść. Dwa razy dziennie podawano nam ryż, ziemniaki, lub kapustę z kawałkami galaretowatego, chrzęszczącego w zębach mięsa, obficie polanego gęstymi sosami. Myślę, że kucharki kierowały się prostą zasadą, że im więcej mięsa i sosu tym lepiej, ale było dokładnie odwrotnie, a po pierwszym dniu nikt już tego mięsa nie jadł. Zupy również były bardzo tłuste, ale dość smaczne i o w miarę normalnych smakach, jak barszcz, czy zupa ziemniaczana.</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;">Oprócz lekcji rosyjskiej kuchni na treningu dowiedzieliśmy się wielu ciekawych rzeczy o Rosjanach. Nasza trenerka uświadamiała nas, że obcokrajowcy w Niżnym to nadal coś niezwykłego. Miasto było strefą zamkniętą do połowy lat 90tych, więc trudno się dziwić reakcjom jego mieszkańców, na ludzi z zagranicy. Na terenie regionu niżnogrodzkiego nadal istnieją strefy zamknięte.</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;">Dowiedzieliśmy się też, że Rosjanie lubią być obdarzani komplementami oraz, że zanim wprost powiedzą, że coś im się nie podoba, albo odwrotnie, że czegoś chcą, krygują się i odgrywają rodzaj scenki „nie, nie, wszystko jest w porządku”, którą trzeba negować i dopytywać się wiele razy, o co naprawdę chodzi.</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;">
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;">
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;">
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;">Przygotowywanie sałatki „śledź pod szubą”, śpiewanie rosyjskich ludowych piosenek i obejrzenie „Cyrulika syberyjskiego” oraz bajki „Morozka” (z której dowiedzieliśmy się, że idealna rosyjska żona wygląda, jak 12latka, mówi słodkim głosiczkiem i zawsze się ze wszystkimi zgadza, a idealny rosyjski mąż ma tlenioną blond czuprynę, błękitne oczy i jaskrawo czerwone usta, a do upolowania czegokolwiek wystarcza mu 1 strzała) zakończyło kulturową część szkolenia. Następnego dnia bez żalu opuściliśmy pokoje i ruszyliśmy do Siemionowa, miejscowości, gdzie mieliśmy spędzić ostatni dzień, zwiedzając fabrykę matrioszek.</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;">
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;">
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;">[W drodze powrotnej dowiedziałam się, że w tej okolicy żyją niedźwiedzie i wilki. NIEDŹWIEDZIE I WILKI!!! No tak, jestem w Rosji, ale to tylko zwykły wielki las, bardziej dziki i rozległy, ale jednak… NIEDŹWIEDZIE I IWILKI. Nadal trudno mi w to uwierzyć.]</p>

<a href='http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2009/04/02/200/p1010079/' title='Wyjście z lasu nad jezioro'><img data-attachment-id='199' data-orig-size='360,480' data-liked='0'width="112" height="150" src="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p1010079.jpg?w=112&#038;h=150" class="attachment-thumbnail" alt="Wyjście z lasu nad jezioro" title="Wyjście z lasu nad jezioro" /></a>
<a href='http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2009/04/02/200/p10100511/' title='Przestrzeń, pustka, wolność. Zamarznięty Zalew Gorkowski.'><img data-attachment-id='208' data-orig-size='480,360' data-liked='0'width="150" height="112" src="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p10100511.jpg?w=150&#038;h=112" class="attachment-thumbnail" alt="Przestrzeń, pustka, wolność. Zamarznięty Zalew Gorkowski." title="Przestrzeń, pustka, wolność. Zamarznięty Zalew Gorkowski." /></a>
<a href='http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2009/04/02/200/p10101161/' title='Tuż po zachodzie słońca (pomost na tzw. Morzu Gorkowskim)'><img data-attachment-id='209' data-orig-size='480,360' data-liked='0'width="150" height="112" src="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p10101161.jpg?w=150&#038;h=112" class="attachment-thumbnail" alt="Tuż po zachodzie słońca (pomost na tzw. Morzu Gorkowskim)" title="Tuż po zachodzie słońca (pomost na tzw. Morzu Gorkowskim)" /></a>
<a href='http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2009/04/02/200/p10100121/' title='Śniadanie, czyli kaszka i kanapki z salami i kochami masła'><img data-attachment-id='210' data-orig-size='480,360' data-liked='0'width="150" height="112" src="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p10100121.jpg?w=150&#038;h=112" class="attachment-thumbnail" alt="Śniadanie, czyli kaszka i kanapki z salami i kochami masła" title="Śniadanie, czyli kaszka i kanapki z salami i kochami masła" /></a>
<a href='http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2009/04/02/200/p10101076/' title='Zdziełana wspólnie salatka &quot;śledź pod szubą&quot;'><img data-attachment-id='216' data-orig-size='480,360' data-liked='0'width="150" height="112" src="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p10101076.jpg?w=150&#038;h=112" class="attachment-thumbnail" alt="Zdziełana wspólnie salatka &quot;śledź pod szubą&quot;" title="Zdziełana wspólnie salatka &quot;śledź pod szubą&quot;" /></a>
<a href='http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2009/04/02/200/p10100123/' title='Śniadanie, czyli kaszka i kanapki z salami i kochami masła'><img data-attachment-id='218' data-orig-size='480,360' data-liked='0'width="150" height="112" src="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p10100123.jpg?w=150&#038;h=112" class="attachment-thumbnail" alt="Śniadanie, czyli kaszka i kanapki z salami i kochami masła" title="Śniadanie, czyli kaszka i kanapki z salami i kochami masła" /></a>
<a href='http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2009/04/02/200/p10100791/' title='Wyjście z lasu nad jezioro'><img data-attachment-id='219' data-orig-size='360,480' data-liked='0'width="112" height="150" src="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p10100791.jpg?w=112&#038;h=150" class="attachment-thumbnail" alt="Wyjście z lasu nad jezioro" title="Wyjście z lasu nad jezioro" /></a>

<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;">
<div class="mceTemp">
<dl class="wp-caption alignright"> </dl>
</div>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;">
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;">
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/basiapoznajerosje.wordpress.com/200/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/basiapoznajerosje.wordpress.com/200/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/basiapoznajerosje.wordpress.com/200/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/basiapoznajerosje.wordpress.com/200/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/basiapoznajerosje.wordpress.com/200/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/basiapoznajerosje.wordpress.com/200/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/basiapoznajerosje.wordpress.com/200/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/basiapoznajerosje.wordpress.com/200/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/basiapoznajerosje.wordpress.com/200/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/basiapoznajerosje.wordpress.com/200/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/basiapoznajerosje.wordpress.com/200/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/basiapoznajerosje.wordpress.com/200/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/basiapoznajerosje.wordpress.com/200/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/basiapoznajerosje.wordpress.com/200/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=basiapoznajerosje.wordpress.com&amp;blog=6402628&amp;post=200&amp;subd=basiapoznajerosje&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2009/04/02/200/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">basiapoznajerosje</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p1010079.jpg?w=112" medium="image">
			<media:title type="html">Wyjście z lasu nad jezioro</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p10100511.jpg?w=150" medium="image">
			<media:title type="html">Przestrzeń, pustka, wolność. Zamarznięty Zalew Gorkowski.</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p10101161.jpg?w=150" medium="image">
			<media:title type="html">Tuż po zachodzie słońca (pomost na tzw. Morzu Gorkowskim)</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p10100121.jpg?w=150" medium="image">
			<media:title type="html">Śniadanie, czyli kaszka i kanapki z salami i kochami masła</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p10101076.jpg?w=150" medium="image">
			<media:title type="html">Zdziełana wspólnie salatka &#34;śledź pod szubą&#34;</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p10100123.jpg?w=150" medium="image">
			<media:title type="html">Śniadanie, czyli kaszka i kanapki z salami i kochami masła</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/04/p10100791.jpg?w=112" medium="image">
			<media:title type="html">Wyjście z lasu nad jezioro</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Centra handlowe</title>
		<link>http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2009/03/31/centra-handlowe/</link>
		<comments>http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2009/03/31/centra-handlowe/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 31 Mar 2009 20:21:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Basia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Niżny Nowogród]]></category>
		<category><![CDATA[Rosjanie]]></category>
		<category><![CDATA[Sklepy]]></category>
		<category><![CDATA[fantastika]]></category>
		<category><![CDATA[mega]]></category>
		<category><![CDATA[moskwa]]></category>
		<category><![CDATA[rosyjskie centra handlowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://basiapoznajerosje.wordpress.com/?p=163</guid>
		<description><![CDATA[Półtora miesiąca temu: Mój znajomy: &#8211; To kiedy jedziesz na tę Syberię? Ja: &#8211; To nie żadna Syberia, to europejska część Rosji. A w Niżnym mają nawet Auchan, sprawdzałam w necie. MZ: &#8211; Auchan, cha, cha, cha, jasne. Możemy ci przesyłać gazetki Auchan z Polski. J: &#8211; Ale tam naprawdę jest Auchan! Kiedy teraz przypominam [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=basiapoznajerosje.wordpress.com&amp;blog=6402628&amp;post=163&amp;subd=basiapoznajerosje&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!--[if gte mso 9]&gt;  Normal 0   21   false false false  PL X-NONE X-NONE                           &lt;![endif]--><!--[if gte mso 9]&gt;                                                                                                                                            &lt;![endif]--><!--  /* Font Definitions */  @font-face 	{font-family:"Cambria Math"; 	panose-1:2 4 5 3 5 4 6 3 2 4; 	mso-font-charset:238; 	mso-generic-font-family:roman; 	mso-font-pitch:variable; 	mso-font-signature:-1610611985 1107304683 0 0 159 0;} @font-face 	{font-family:Calibri; 	panose-1:2 15 5 2 2 2 4 3 2 4; 	mso-font-charset:238; 	mso-generic-font-family:swiss; 	mso-font-pitch:variable; 	mso-font-signature:-1610611985 1073750139 0 0 159 0;}  /* Style Definitions */  p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal 	{mso-style-unhide:no; 	mso-style-qformat:yes; 	mso-style-parent:""; 	margin-top:0cm; 	margin-right:0cm; 	margin-bottom:10.0pt; 	margin-left:0cm; 	line-height:115%; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:11.0pt; 	font-family:"Calibri","sans-serif"; 	mso-fareast-font-family:Calibri; 	mso-bidi-font-family:"Times New Roman"; 	mso-fareast-language:EN-US;} .MsoChpDefault 	{mso-style-type:export-only; 	mso-default-props:yes; 	font-size:10.0pt; 	mso-ansi-font-size:10.0pt; 	mso-bidi-font-size:10.0pt; 	mso-ascii-font-family:Calibri; 	mso-fareast-font-family:Calibri; 	mso-hansi-font-family:Calibri;} @page Section1 	{size:612.0pt 792.0pt; 	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; 	mso-header-margin:35.4pt; 	mso-footer-margin:35.4pt; 	mso-paper-source:0;} div.Section1 	{page:Section1;} --><!--[if gte mso 10]&gt; &lt;!   /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable 	{mso-style-name:Standardowy; 	mso-tstyle-rowband-size:0; 	mso-tstyle-colband-size:0; 	mso-style-noshow:yes; 	mso-style-priority:99; 	mso-style-qformat:yes; 	mso-style-parent:""; 	mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; 	mso-para-margin:0cm; 	mso-para-margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:11.0pt; 	font-family:"Calibri","sans-serif"; 	mso-ascii-font-family:Calibri; 	mso-ascii-theme-font:minor-latin; 	mso-fareast-font-family:"Times New Roman"; 	mso-fareast-theme-font:minor-fareast; 	mso-hansi-font-family:Calibri; 	mso-hansi-theme-font:minor-latin; 	mso-bidi-font-family:"Times New Roman"; 	mso-bidi-theme-font:minor-bidi;} --> <!--[endif]--></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;">Półtora miesiąca temu:</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;">Mój znajomy: &#8211; To kiedy jedziesz na tę Syberię?</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;">Ja: &#8211; To nie żadna Syberia, to europejska część Rosji. A w Niżnym mają nawet Auchan, sprawdzałam w necie.</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;">MZ: &#8211; Auchan, cha, cha, cha, jasne. Możemy ci przesyłać gazetki Auchan z Polski.</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;">J: &#8211; Ale tam naprawdę jest Auchan!</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;">Kiedy teraz przypominam sobie tę rozmowę, chce mi się śmiać. Wiedziałam, że Niżny jest dużym miastem, a świadomość, że jest tam Auchan dawała mi nadzieję, że będę mogła kupić normalne jedzenie i inne produkty, których mogłoby mi tam brakować. Spodziewałam się 2 rzeczy: małych obleśnych sklepików z jedzeniem i odzieżą oraz luksusowych salonów znanych projektantów. Utwierdziło mnie w tym przekonaniu wszystko, co czytałam o Rosji i powtarzająca się, jak mantra kwestia o braku klasy średniej.</p>
<p><span id="more-163"></span></p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;">Jednakowoż ludzie, których zobaczyłam w centrach handlowych nie byli ani ubodzy ani bardzo bogaci. W Niżnym są dwa duże, nowe centra handlowe – Fantastika i Mega oraz wiele mniejszych. Niczym nie różnią się od polskich centrów handlowych typu Plaza, Stary Browar, Złote Tarasy czy Galeria Krakowska. Może poza rozmachem i ilością nieznanych mi marek. Odnalazłam swojską Zarę, New Yorkera, Promod, Mango, Mexx, Reserved (nie ma tylko H&amp;Mu, nad czym ubolewam). W Poznaniu na palcach jednej ręki mogę policzyć sklepy, w których zawsze coś mi się spodoba, na palcach drugiej te, w których czasami coś kupię, no i jest grupa tych, w których kupuję naprawdę rzadko. Tutaj odnalazłam kilkanaście sklepów, w których mogłabym zrobić zakupy od razu, z o wiele większym niż u nas wyborem świetnych T-shirtów, zabawnych i kolorowych, bluzek, spodni, swetrów i butów (Top Shop, Miss Selfridge, Bershka, Seppala etc.). Do części w ogóle nie wchodziłam, ze względu na cenę, na bardziej elegancki, czy stonowany styl itd.</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;">W Fantastice i Mega bardzo drogie sklepy sąsiadują z tymi tańszymi. W weekendowe popołudnia klienci oblegają i jedne i drugie (nie wiem, jak to wygląda w ciągu tygodnia). Młodzi ludzie ubrani po europejsku, pary w średnim wieku, starsi ludzie – wszyscy wyglądający normalnie. Babuszki, które zwykle mijam na ulicy, mężczyźni w bliżej nieokreślonym wieku, którzy codziennie sikają pod murem naprzeciwko okna naszej kuchni, chłopacy w za krótkich skajowych kurtkach i rozciapanych butach, czy dziewczyny w obcisłych dżinsach, ceratowych lakierowanych kurtkach i butach w różnych odcieniach czerwieni i czerni z maleńkimi, brzydkimi torebkami na ramionach – to wszystko znika w tych centrach handlowych. Można poczuć się prawie, jak w Europie. Ludzie są jakby milsi, nikt nie wgapia się w ciebie, jak w ufoludka, gdy słyszy rozmowę po angielsku, można się głośno śmiać, a nawet zostać obsłużonym z uśmiechem na ustach i miłą konwersacją towarzyszącą.</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;">
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;">
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;">Kupowałam chustkę ludową w dużym sklepie z pamiątkami, próbowałam kupić czapkę w normalnym odzieżowym, łyżki itp., to były zwyczajne sklepy w mieście. Za każdym razem sprzedawczyni ruszała się, aby mi podać towar z ociąganiem wielbłąda, na którego właśnie mają załadować 2 tony towary i miną wkurzonego neandertalczyka, który dopiero się zorientował, że aby coś zjeść musi ruszyć tyłek poza jaskinię i własnoręcznie to coś upolować. W takich przypadkach nie ma sensu ani miłe uśmiechanie się, ani robienie przepraszającej miny, ani strofowanie kobiety. Trzeba z obojętną twarzą i bez wahania w głosie zakupić to, co potrzebujemy i opuścić sklep.</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;">W centrach handlowych, w których prawdopodobnie ktoś rzuca zaklęcia na odwiedzających je Rosjan zarówno klienci, jak i sprzedawcy są mili. W Zarze obsługiwał mnie i Elo przemiły i przystojny (!!!) młody Rosjanin. Zapytał skąd jesteśmy, wyraził zdumienie, że nie mówię po rosyjsku skoro jestem Polką (tak, prawie wszyscy Rosjanie, których spotykam reagują w ten sposób) oraz powiedział, że podoba mu się moje imię. Mówił po angielsku, zachęcił nas do odwiedzenia Petersburga i Moskwy i uśmiechał się! To było takie nie rosyjskie…</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;">
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;">
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;">W Reserved niemiło się zaskoczyłam. Część odzieży rozpoznałam z polskich sklepów tej marki, ale część była w zupełnie innym stylu. U nas np. nie do pomyślenia byłyby lakierowane i wytłaczane w zwierzęcy wzorek czerwone torby ze złotymi wstawkami i zbyt dużą liczbą kieszonek. Prawdopodobnie firma próbuje adaptować się do lokalnego stylu, a nie standaryzować produkty we wszystkich krajach.</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;">O wiele większy wybór ubrań przekładał się na większy wybór akcesoriów. Wśród wielu marek sklepów ze sztuczną biżuterią, z samymi kolczykami (całe ściany zawieszone kolczykami i tylko kolczykami, od góry do dołu) oraz tych z innymi dodatkami, najbardziej polubiłam Accessorize. Kolczyki, naszyjniki, torby, szale, chusty, czapki, okulary przeciwsłoneczne etc. oraz uśmiechająca się, pomagająca w wyborze obsługa. Ceny nie należą do tanich, ale nie są też najdroższe, szczególnie, gdy trafi się na wyprzedaż. Ostatnio kupiłam tam czapkę z 70% obniżką (cena ostateczna 170 RUB), gdy zgubiłam swoją.</p>
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;">
<p class="MsoNormal" style="margin-left:18pt;">Nadal nie wiem, gdzie ukrywają się naprawdę bogaci Rosjanie, pewnie w Moskwie. Nie wiem też dlaczego nikt nie zauważa, że Rosja ma już swoją klasę średnią. Być może dlatego, że ludzie, których można spotkać w Mega czy Fantastice pasują do definicji tej klasy społecznej, ale jest ich za mało w porównaniu z tymi, którzy zaopatrują się w jedzenie i ubrania na targach (tzw. rynkach, l. poj. rynok) , którzy stoją całymi dniami pod murami i popijają piwo, albo sprzedają różne dziwne rzeczy na prowizorycznych straganach przy głównych ulicach, czyli z wszystkimi tymi, których sytuacja materialna balansuje na granicy skrajnego ubóstwa.</p>

<a href='http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2009/03/31/centra-handlowe/p2250001/' title='Część wystroju Fantastiki'><img data-attachment-id='186' data-orig-size='2048,1536' data-liked='0'width="150" height="112" src="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/03/p2250001.jpg?w=150&#038;h=112" class="attachment-thumbnail" alt="Część wystroju Fantastiki" title="Część wystroju Fantastiki" /></a>
<a href='http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2009/03/31/centra-handlowe/p2250007/' title='Rzeźba nie rosyjskiej (za duże biodra) dziewczyny w Fantastice'><img data-attachment-id='187' data-orig-size='1536,2048' data-liked='0'width="112" height="150" src="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/03/p2250007.jpg?w=112&#038;h=150" class="attachment-thumbnail" alt="Rzeźba nie rosyjskiej (za duże biodra) dziewczyny w Fantastice" title="Rzeźba nie rosyjskiej (za duże biodra) dziewczyny w Fantastice" /></a>
<a href='http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2009/03/31/centra-handlowe/p2250012/' title='Fontanna w Fantastice'><img data-attachment-id='188' data-orig-size='2048,1536' data-liked='0'width="150" height="112" src="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/03/p2250012.jpg?w=150&#038;h=112" class="attachment-thumbnail" alt="Fontanna w Fantastice" title="Fontanna w Fantastice" /></a>

<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/basiapoznajerosje.wordpress.com/163/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/basiapoznajerosje.wordpress.com/163/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/basiapoznajerosje.wordpress.com/163/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/basiapoznajerosje.wordpress.com/163/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/basiapoznajerosje.wordpress.com/163/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/basiapoznajerosje.wordpress.com/163/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/basiapoznajerosje.wordpress.com/163/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/basiapoznajerosje.wordpress.com/163/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/basiapoznajerosje.wordpress.com/163/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/basiapoznajerosje.wordpress.com/163/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/basiapoznajerosje.wordpress.com/163/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/basiapoznajerosje.wordpress.com/163/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/basiapoznajerosje.wordpress.com/163/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/basiapoznajerosje.wordpress.com/163/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=basiapoznajerosje.wordpress.com&amp;blog=6402628&amp;post=163&amp;subd=basiapoznajerosje&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2009/03/31/centra-handlowe/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">basiapoznajerosje</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/03/p2250001.jpg?w=150" medium="image">
			<media:title type="html">Część wystroju Fantastiki</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/03/p2250007.jpg?w=112" medium="image">
			<media:title type="html">Rzeźba nie rosyjskiej (za duże biodra) dziewczyny w Fantastice</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://basiapoznajerosje.files.wordpress.com/2009/03/p2250012.jpg?w=150" medium="image">
			<media:title type="html">Fontanna w Fantastice</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Natalia i służby specjalne</title>
		<link>http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2009/03/25/natalia-i-sluzby-specjalne/</link>
		<comments>http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2009/03/25/natalia-i-sluzby-specjalne/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 25 Mar 2009 22:49:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Basia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Refleksje własne]]></category>
		<category><![CDATA[Rosjanie]]></category>
		<category><![CDATA[Rozmowy polityczne]]></category>
		<category><![CDATA[abchazja]]></category>
		<category><![CDATA[cchinwali]]></category>
		<category><![CDATA[chodorkowski]]></category>
		<category><![CDATA[fsb]]></category>
		<category><![CDATA[gruzja]]></category>
		<category><![CDATA[milicja]]></category>
		<category><![CDATA[misja charytatywna]]></category>
		<category><![CDATA[Niżny Nowogród]]></category>
		<category><![CDATA[omon]]></category>
		<category><![CDATA[osetia południowa]]></category>
		<category><![CDATA[Pokrovskaya]]></category>
		<category><![CDATA[putin]]></category>
		<category><![CDATA[Rosja]]></category>
		<category><![CDATA[saakaszwili]]></category>
		<category><![CDATA[specsłużby]]></category>
		<category><![CDATA[wojna]]></category>
		<category><![CDATA[wojna w gruzji]]></category>
		<category><![CDATA[wolontariusze]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://basiapoznajerosje.wordpress.com/?p=144</guid>
		<description><![CDATA[Żyjąc w dużym rosyjskim mieście, jak Niżny Nowogród, bardzo łatwo przyzwyczaić się do widoku milicjantów co 50 metrów i stracić czujność. Moje pierwsze tygodnie tutaj potwierdziły to, co czytałam o Rosji – powalającą różnicę w poziomie życia niektórych warstw społeczeństwa, a nie potwierdziły koszmarnych opowieści o milicji, służbach specjalnych itd. Na ulicach nietrudno dostrzec biedę [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=basiapoznajerosje.wordpress.com&amp;blog=6402628&amp;post=144&amp;subd=basiapoznajerosje&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Żyjąc w dużym rosyjskim mieście, jak Niżny Nowogród, bardzo łatwo przyzwyczaić się do widoku milicjantów co 50 metrów i stracić czujność. Moje pierwsze tygodnie tutaj potwierdziły to, co czytałam o Rosji – powalającą różnicę w poziomie życia niektórych warstw społeczeństwa, a nie potwierdziły koszmarnych opowieści o milicji, służbach specjalnych itd. Na ulicach nietrudno dostrzec biedę w postaci  zakurzonych babuszek handlujących na szarych, brzydkich blokowiskach czym popadnie, ludowych, drewnianych domków, do połowy zapadniętych w ziemię, w których wnioskując z dymu z komina ktoś mieszka, czy bezdomnych ze spokojem przetrząsających kolejne kosze na śmieci i zbierających pety z ulicy etc. Nietrudno dostrzec również bogactwo np. obserwując z autobusu mijające pojazd samochody i wyliczając: Lexus, Range Rover, Ranger Rover, Lexus, Lexus, Land Cruiser, Land Cruiser, Land Cruiser (i tak w kółko), czy zaglądając do sklepów Max Mary, Hugo Boss’a, czy Calvina Kleina.  <span id="more-144"></span>Drugim zjawiskiem, którego oczekiwałam, a którego ślady odnalazłam dopiero niedawno jest udział służb specjalnych w życiu ludzi, atmosfera wiecznego uczucia bycia obserwowanym i wreszcie przygody z samą milicją. Czy wiecie, w jakim kraju można być aresztowanym za zbyt głośny śmiech? Albo gdzie milicja może przetrzymywać zatrzymaną osobę bez powodu przez 3 dni? A może znacie odpowiedź, na pytanie, w jakim państwie za zrobienie zdjęcia okazałemu budynkowi ląduje się bez wytłumaczenia za kratkami? Odpowiedź jest tylko jedna – w Rosji.</p>
<p>Natalia, była moją trenerką na szkoleniu, które opisałam wcześniej. Świetnie mi się z nią dyskutowało o sytuacji w Rosji i w Gruzji. Rozmawiałam z nią sporo, chcąc zdobyć jak najwięcej informacji o sierpniowym konflikcie od zwyczajnej mieszkanki Rosji.</p>
<p>Gruzini nie mogą do chwili obecnej legalnie przekraczać granicy z Federacją (z wyjątkiem tych, których członkowie rodziny tam żyją), a Rosjanie mają wielkie trudności z dostaniem się do Gruzji. Wszelkie formy aktywności i współpracy między państwami są bojkotowane i uniemożliwiane.</p>
<p>Znajomy Naty pracuje dla misji charytatywnej. W sierpniu, na początku konfliktu nie mógł się przedostać do Cchinwali z pomocą. Dzięki 2 brytyjskim dziennikarzom, którzy zabrali go ze sobą, a którzy bez mniejszych problemów mogli poruszać się po terenie ogarniętym wojną zobaczył na własne oczy zniszczenia w mieście, rosyjskich żołnierzy, którym brakowało wody, a zwyczajni Gruzini im pomagali, zniszczenia dokonane po pierwszym ataku Gruzinów na miasto i zamordowanych cywili.</p>
<p>Dla Natalii nie ma najmniejszych wątpliwości, że wojnę zaczął Saakaszwili chcąc pokazać Rosji, jak bardzo niezależny jest jego kraj i udowodnić, że Stany Zjednoczone i UE są po jego stronie, co w końcu mu się udało. Z drugiej strony Rosja miała okazję zaprezentować, że gdyby chciała mogłaby zdmuchnąć Gruzję z powierzchni ziemi. Nata twierdzi, że Rosjanie nie mogli wycofać się z Osetii Południowej zgodnie z ustaleniami i porozumieniem podpisanym przez Rosję po interwencji Sarkozy’ego, ponieważ Osetyjczycy błagali ich, aby zostali.</p>
<p>Każda forma współpracy z Gruzją jest bardzo dokładnie kontrolowana przez rosyjskie służby specjalne. Natalia próbuje zorganizować wymianę młodzieży rosyjskiej i gruzińskiej oraz rodzaj seminarium dla młodzieży z Abchazji, Osetii, Gruzji i Rosji. Na etapie planowania, jeszcze nie realizacji, już ma problemy ze spec służbami, a szef organizacji, dla której pracuje poważnie obawia się, że mogą przez to mieć trudności z dalszą działalnością, jako NGO (organizacja pozarządowa).</p>
<p>Nie trzeba się jednak angażować we współpracę z wrogim Rosji (wg jej władców) państwem, aby ponieść bolesne konsekwencje. Np. wzięcie udziału w protestacji (np. pod budynkiem sądu, gdzie odbędzie się proces Chodorkowskiego w Moskwie), szczególnie dla obcokrajowca może się skończyć co najmniej nieciekawe &#8211; natychmiastową deportacją do kraju danej osoby, bez ponownego pozwolenia na wjazd do Rosji kiedykolwiek. Nie trzeba jednak być aż tak aktywnym, aby zostać zauważonym przez specsłużby. Siedziba FSB w Niżnym to wielki różowy budynek z kolumnami, na początku Pokrowskiej. Za zrobienie mu zdjęcia nie „można być”, ale „będzie się na pewno” aresztowanym. Gdy zainteresuje się tobą milicja, w razie kontroli nie wolno im dawać oryginalnych dokumentów. Kopie w zupełności wystarczą. W razie gdyby chcieli zatrzymać dokumenty, a my dalibyśmy im oryginały, o wiele trudniej byłoby je odzyskać.</p>
<p>Ludzie nadal bardzo boją się tutaj policjantów, a w zasadzie milicjantów, a mają ku temu konkretne powody. Gdy po 22:00 w mieszkaniu obok jest za głośno sąsiedzi po prostu wzywają milicję, a wtedy robi się bardziej niż nieprzyjemnie. W realiach cotygodniowych domówek, w którymś z wolontariackich mieszkań uświadomienie sobie tego niebezpieczeństwa nie było przyjemne. Uwagę służb specjalnych, milicji, czy innych służb okołowojskowych bardzo łatwo zwrócić np. głośnym śmiechem. W Rosji nikt nie śmieje się bez powodu na ulicy, szczególnie, gdy jest się trzeźwym. Kilka tygodni temu w Moskwie na dworcu aresztowano grupę Malezyjczyków, którzy głośno śmiali się z właśnie opowiedzianej anegdoty. Milicja może przetrzymywać ludzi w areszcie bez powodu 3 dni. 3 DNI.</p>
<p>Wszystko to uświadomiło mi, że przepaść między tym, co czytałam i w, co wierzyłam o Rosji (dotyczące polityki, służb specjalnych etc.), a tym, co tu zastałam nie istnieje. Po miesiącu życia w Niżnym prawie uwierzyłam, że mogę się tu czuć zupełnie bezpiecznie, a Politkowska i Kurczab – Redlich trochę przesadziły. Niekoniecznie.</p>
<p>Nie będę za głośno protestować w obronie Chodorkowskiego, ani prowokować milicji. Zaangażuję się w projekty związane z Gruzją i będę wszystko opisywać takim, jakie jest naprawdę. Mam nadzieję, że mi się uda.</p>
<p>[Z każdym tygodniem zakochuję się w tym kraju coraz bardziej, każdy dzień podsuwa mi pod nos nowe możliwości, które dziwnym trafem okazują się być dokładnie tym, czego chcę, a co mogę tu osiągnąć. Nie wiem, czy to nadal „szczęście początkującego”, czy efekt tego, że spełniam ogólne marzenie bycia w Rosji, które daje mi mnóstwo siły i szczęścia, ale bardzo, bardzo mi się to podoba.]</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/basiapoznajerosje.wordpress.com/144/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/basiapoznajerosje.wordpress.com/144/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/basiapoznajerosje.wordpress.com/144/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/basiapoznajerosje.wordpress.com/144/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/basiapoznajerosje.wordpress.com/144/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/basiapoznajerosje.wordpress.com/144/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/basiapoznajerosje.wordpress.com/144/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/basiapoznajerosje.wordpress.com/144/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/basiapoznajerosje.wordpress.com/144/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/basiapoznajerosje.wordpress.com/144/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/basiapoznajerosje.wordpress.com/144/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/basiapoznajerosje.wordpress.com/144/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/basiapoznajerosje.wordpress.com/144/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/basiapoznajerosje.wordpress.com/144/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=basiapoznajerosje.wordpress.com&amp;blog=6402628&amp;post=144&amp;subd=basiapoznajerosje&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://basiapoznajerosje.wordpress.com/2009/03/25/natalia-i-sluzby-specjalne/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="" medium="image">
			<media:title type="html">basiapoznajerosje</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>
