Całkiem nieoficjalnie (AKTUALIZACJA)
Dzisiejszy wpis jest wyjątkowy, bo dotyczy chwili obecnej. W niedzielę cały ranek oglądałam na rosyjskich kanałach paradę wojskową w Moskwie i katem oka w Kijowie. Wspominałam zeszły rok i Dzień Zwycięstwa, który spędziłam w Niżnym. Opis tego wydarzenia ukaże się zresztą wkrótce na blogu.
Wieczorem wchodzę sobie na bloga i widzę, że Rosjanie zorientowali się, że znów piszę. O, zorientowali się również, że są w necie materiały o moim pobycie w Rosji – odkrywam po chwili. Oni są anonimowi, ja nie. Ich są tysiące, ja jedna. Oni wysnuwają najfantastyczniejsze wnioski dotyczące mojej osoby (a przy okazji mojego kraju i narodu, bo jakżeby inaczej) z wpisów, które umieszczałam przez zaledwie 2,5 MIESIĄCA pobytu w Rosji. Jak mam się zachować? Wdawać się w polemikę z tymi tysiącami anonimowych osób? Te pytania zadawałam sobie setki razy rok temu, zanim zablokowałam bloga. Teraz znów piszę. Wiedziałam, że blog będzie przetłumaczony i że po raz kolejny będę się musiała z tym zmierzyć.
Wyjaśniając kilka kwestii.
1) Skąd się wzięło tłumaczenie mojego bloga na rosyjski?
Po 2,5 miesiącach mojego pobytu w Rosji wiosną 2009 roku, ktoś przetłumaczył mojego bloga na rosyjski i umieścił na portalu Inoforum, w dziale z tłumaczeniami zagranicznej prasy.
Jakiś czas później tłumaczenie całego bloga (2,5 miesięcy mojego pobytu) zostaje podzielone na 7 części i sukcesywnie umieszczane na forum w/w portalu:
Cz. 1.
Cz. 2.
Cz. 3.
Cz. 4.
Cz. 5.
Cz. 6.
Cz. 7.
Z czasem tłumaczenie ukaże się na kilku innych portalach rosyjskich i ukraińskich. Pod każdą częścią mojego bloga na Inoforum pojawiają się tysiące komentarzy. Po kilku tygodniach decyduję, że bezpieczniej dla mnie i moich przyjaciół (widocznych na zdjęciach) będzie jeżeli zamknę bloga.
W ramach ciekawostek link do kolejnej strony z tłumaczeniem bloga i wszystkimi zdjęciami. Szczególnie polecam jedno ze zdjęć ze szkolenia dla wolontariuszy, gdzie tłumacz, czy inna osoba edytująca zdjęcia subtelnie wskazała na moją osobę czerwoną strzałeczką, żeby nie było wątpliwości jak wyglądam. Przy tym tłumaczeniu można też zobaczyć wszystkie komentarze polskich czytelników wraz z ich nickami skopiowane z mojego bloga. Oczywiście tłumacz nie znał angielskiego (co mnie jakoś szczególnie nie dziwi), żeby przetłumaczyć banalny pojedynczy komentarz po angielsku, więc zostawił go w oryginale.
2) Kim jest tłumacz?
Tłumacz mojego bloga jest osobą bardzo anonimową, o której z całą pewnością można stwierdzić 3 rzeczy: sympatię do małych niedźwiadków, nie radzenie sobie z tłumaczeniem zdań podrzędnie złożonych z polskiego na rosyjski oraz poważanie, jakim cieszy się w rosyjskiej cyberprzestrzeni. Rosjanie – komentatorzy mojego bloga z pokorą i uniżeniem składali wyrazy podzięki w/w tłumaczowi za jego ciężką pracę i dostarczenie im tak łakomego kąska, jak mój blog.
Tłumacz oprócz zawłaszczenia mojego tekstu przekleił zdjęcia, których autorami byli moi znajomi bądź ja. Nie chcę w ciemno strzelać normami prawnymi, ale jeżeli ktoś bezprawnie bierze rzecz stworzoną przez inną osobę bez jej zgody jest na to chyba tylko jedno określenie.
Czytając prawie rok temu komentarze na Inoforum zastanawiałam się wielokrotnie, czy komentujący Rosjanie widzą, jaki dają obraz Rosji swoimi tekstami, czy nie. Wyciągali oni wnioski z poletka jakim był mój blog. Z 2,5 miesiąca pobytu, z którego opisałam kilka pojedynczych wydarzeń. Może moim błędem było to, że nigdzie nie napisałam 2 założeń, jakimi kierowałam się pisząc bloga? Po pierwsze – nie prowadzę dziennika, nie opisuję wszystkiego, co robię codziennie, każdego muzeum, dnia pracy, wypadu do sklepu, kina itd. Po drugie – blog to nie Wikipedia, nie opisuję każdej cerkwi z detalami historycznymi, każdego starego budynku, mostu, postaci (chyba, że uważam, że może to być wyjątkowo ciekawe dla czytelnika np. Kazań).
3) Co mnie najbardziej bolało?
Na początku – fakt, że część narodu rosyjskiego, jaki reprezentowali komentujący odniosła się do mnie z gigantyczną falą nienawiści, złości i paranoi. Fakt, że mieszkańcy kraju, który przyjechałam poznawać, o których słyszałam od podróżujących do Rosji osób tylko dobre rzeczy zachował się tak, a nie inaczej był dla mnie pewnym otrzeźwieniem i otwarciem. Poznałam złą, sfrustrowaną, pokręconą, pozwalającą sobie na wiele pod tchórzliwą osłoną anonimowości, jakiej złudzenie daje Internet część Rosjan. Zaznaczam, że mówię o „większości”, garstka osób komentujących odnosiła się do mnie ze zrozumieniem.
Później – fakt, że muszę zamknąć bloga. Nie miałam już tak silnej motywacji by często pisać, straciłam kontakt z polskimi czytelnikami bloga, od których miałam bardzo fajny feedback. Straciłam poletko, na którym testowałam swoje wrażenia z Rosji.
Poletko, które miało się rozwijać. Koncepcją bloga było pokazanie procesu. Procesu, jak sam tytuł wskazywał – „poznawania Rosji”. Po 2,5 miesiącach, nie znając jeszcze totalnie mentalności Rosjan, nie czując tego kraju pisałam w sposób, który oczywiście nie spodobał się Rosjanom. Chciałam być i byłam – szczera. Uważałam i nadal uważam, że moją wartością było to, że jechałam do Rosji totalnie jej nie znając. Tak jak pisałam w części wstępnej (setki razy z oburzeniem wykpiwanej przez komentujących Rosjan) miałam w głowie Rosję Chodorkowskiego, Politkowskiej, oligarchów, Rosję znaną z relacji wojennych o Czeczenii i książek politycznych o Putinie. Nie kryłam tego.
Przez 9 miesięcy poznałam Rosję w pewnym małym ułameczku, chociaż dla mnie to gigantyczna wiedza. Wiele spraw, o których wypowiadałam się przed wyjazdem teraz zabrzmiałoby inaczej. Blog miał być zapisem procesu poznawania kraju, społeczeństwa, historii. Poznawania czysto subiektywnego, bo mojego.
Po zablokowaniu bloga mój wolontariat trwał. Robiła notatki, pisałam, choć nie tak intensywnie. Żałowałam 2 rzeczy:
a) Że nie mogę się podzielić swoimi przeżyciami, przygodami i przemyśleniami z Polakami, którzy wcześniej czytali mojego bloga.
b) Że Rosjanie-komentatorzy na zawsze pozostaną z wizerunkiem głupiej Polaczki o śmiesznym imieniu w głowach (Rosjanie nie znają skrótu Basia – Barbara. Dla nich istnieje Warwara i egzotycznie dla nas brzmiący skrót: Waria). Nie zależy mi na tym, by ktoś mnie chwalił, czy klepał po plecach. Czuję jednak perwersyjną potrzebę pokazania Rosjanom-komentatorom oraz wszystkim innym zainteresowanym moim pobytem w Rosji, procesu poznawania tego kraju. Zmian, które we mnie zaszły, ale też poglądów, których o Rosji nie zmieniłam.
Kontunuuję bloga od momentu, w którym go skończyłam. Szczerze, bezkompromisowo, od mojej polskiej, innastrannej strony. Będę opisywać dokładnie to, co widziałam, wszystkie te niesamowite i niepowtarzalne wydarzenia, które mnie spotkały, ale też te mniej przyjemne. To ma być prawda, moja prawda o mojej własnej, przeżytej bardzo osobiście Rosji.
Kończąc. Niedawno ukazał się o mnie artykuł w Gazecie Kościańskiej. Artykuł od paru dni jest przetłumaczony i umieszczony na portalu tego samego tłumacza, który odkrył mojego bloga. (Zdjęcie też jest bezczelnie przeklejone…).
Wszystkich moich czytelników – Polaków, Rosjan (i być może wkrótce innych innastranców) serdecznie zapraszam do dalszej lektury samego bloga i śledzenia, co dzieje się z nim na rosyjskich forach. Będę również wdzięczna za linki do stron, gdzie ukazywać się będą jego tłumaczenia.
ODPOWIADAJĄC na wybrane komentarze, które ukazują się pod tym tłumaczeniem.
- AGS pisze: “А мне показалось, что за её словами о любви к России стоит нечто большее, чем позёрство. Она тут пережила достаточно сильные эмоции, возможно, что и отношение к нашей стране изменилось.”
Dokładnie tak!
- evgeni pisze: “Правильно,да пошла бы эта Бася куда подальше,то бы ради нее помойки убирать.Да только вот незадача-Бася помойки и не описывала,она писала о самых обычных кварталах в спальных районах,общественном транспорте,магазинах,ресторанах…И в ее описании Нижнего Новгорода я с легкостью узнаю типичный российский город,такой же,в котором я и сам живу.”
Zgadza się. W przetłumaczonej części bloga są moje PIERWSZE wrażenia o Niżnym. Podróże, zwiedzanie, poznawanie ludzi – zaczęło się później. Ale o tym nie miałam już szansy napisać (zablokowanie bloga).
- MMAX pisze: “Если вернется и продолжит писать-я буду доволен.И буду почитывать.Не сказать,что я скучаю без ее опусов,но мнение определенно интересно.И даж щас видны изменения(хотя кому то и жаль,что она с портретом Сталина еще не целуется).
Давай,Бася,пиши.Да и не боись ты так-мы тож из мяса и костей,не терминаторы)”
Będę pisać i tak, jak napisałam w poście powyżej – moim celem jest pokazanie procesu. I nie, ten proces nie zakończył się całowaniem portretu Stalina:) Polubiłam Wasz kraj i chętnie bym do niego wróciła, nie widziałam jeszcze wielu rzeczy. Drodzy rosyjscy czytelnicy, chcecie poznać, co się ze mną działo? Będę pisać i w miarę możliwości odpowiadać na komentarze (po polsku i na moim blogu).
- AGS pisze: “Все мы тут немного “Баси”. Сидим, байки травим про поляков. Большинство даже и Польше-то никогда не были, и поляков живых не видели.
Представьте себе, что не Бася, а Вы поехали волонтёром в Сомали. Учить пиратских детей чему-нибудь. Представляете чего Вы тут понапишете?
А сомалиец какой-нибудь прочитает и напишет, что этот русский болван нихрена не понял в великой сомайской душе и вообще переврал половину.
Как-то так”
Nic dodać, nic ująć.
- VBuben pisze: “Во-первых: Бася не волонтер. Волонтеры работают бесплатно.”
Ha, ha, ha! Wyborne! Byłam WOLONTARIUSZKĄ i pracowałam całkowicie nieodpłatnie.
- Ursa pisze: “Извините, поскольку это я переводила Басю, то кое на какие вопросы могу ответить. Про организацию, её опекающую, она писала кратко и как-то недомолвками. (Moja droga, podałam linki do mojej organizacji rosyjskiej oraz organizatora ze strony UE, po cóż miałam nudzić czytelnika opiywaniem tych samych informacji na blogu?) Но понятно, что ей оплатили проезд, проживание и питание (у безработной Баси просто не было денег, чтобы на свои поехать в Россию и жить там девять месяцев – Eh, znów błąd w tłumaczeniu lub nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Skończyłam studia i przez jakiś czas szukałam pracy, będąc zresztą nadal studentką drugiego kierunku. Oszczędności zgromadzone na studiach poświęciłąm później na podróże po Rosji). А также, например, две недели в загородном пансионате, где волонтёры проходили некое обучение (не совсем понятное – похже, их тренировали, в основном, как войти в доверие к незнакомому человеку, общаться с ним и всё такое. Skąd Ci się wzięły 2 tygodnie, moja droga? Znów pomyłka. Wyjaśniam, o co chodziło ze szkoleniem. Otóż, na każdym EVSie, nieważne w Rosji, Polsce, czy np. Niemczech organizacja goszcząca jest zobowiązana zorganizować szkolenie, które ogólnie ma na celu trening z międzykulturowej komunikacji. Np. uczą ludzi podstawowych zwrotów w danym języku, gdzie kupić bilety itd. .), ну, и поездки по стране. Плюс карманные деньги – 300 евро в месяц, сумма, конечно, небольшая, но – при жизни на полном обеспечении – приятная (Ha, ha, ha, dowcipna jesteś. Skąd wzięłaś te 300 EUR? Nadal wierzę, że nie chcesz Rosjanom wciskać kitu i to tylko Twoja nieuwaga. Za mieszkanie płaciła Unia i kasa ta była płacona wynajmującym je nam Rosjanom oczywiście. Na jedzenie dostawaliśmy 100 EUR, a na kieszonkowe 90 EUR – zgodnie z zasadami EVS).
Дети (гм… дети, сама она пишет – от 18 до 30 лет), с которыми она занималась (три раза в неделю – 3 razy w tygodniu zajęcia manualne w sali, 1 dzień zajęć sportowych, 1 dzień na muzea, wystawy itd., co daje okrągły tydzień roboczy), отнюдь не детдомовские, из нормальных семей, физически здоровые, с небольшими отклонениями, то есть либо задержка в развитии, либо аутизм (O, mam wrażenie, jakbyś wiedziała o moim projekcie więcej ode mnie. Wkrótce ukaże się wpis wyjaśniający moją pracę, który powinien rozwiać wątpliwości i wyjaśnić również Tobie, co dokładnie robiłam.). Чем она с ними занималась – не совсем понятно, сама она пишет, что первые занятия вела при помощи жестов, по причине незнания языка. Уж какую пользу принесли им басины жесты – не знаю (Poznacie, poznacie:)). “
- dalej Ursa pisze: “А мне что-то подсказывает, что некая организация устроила Басе основательную головомойку и провела серьёзное обучение – что и как писать, ежели уж тебя переводят и читают «миллионы русских»(Ah, jak zwykle wszechobecna teoria spiskowa:)).
Я читала первые два текста на её «новом блоге». Нету больше той глупой, смешной, но, в общем, очаровательной в своём простодушии Баси (Nie marudź Ursa, dzięki mojemu blogowi zdobyłaś sporą popularność:) Zafundowałaś mi też ładny hardkor tym tłumaczeniem. Ale i tak wróciłam i choćbym nie wiem, jak nie chciała Twoja ojczyzna na zawsze będzie w moim sercu. Chcesz wiedzieć dlaczego? Poczekaj na dalsze wpisy.) Идут длинные, скучные, тщательные отредактированные и отцензуренные тексты. (Ha, ha, ha, odezwała się literatka i znawczyni:) Btw. spójrz na swój avatar, jeżeli jesteśmy w temacie ckliwości i reszty.)
Гм, вот ежели таперича взять да и не перевести – им ведь придётся все затраченные на проект «Новая политкорректная Бася» средствА в убытки списывать? (Bez komentarza..)
Я, конечно, переведу. Чуть позже. Хотя бы для того, чтобы можно было сравнить. (Oczywiście, że przetłumaczysz. Za dużym echem odbiło się poprzednie tłumaczenie i nie kryjmy, też miałaś z tego satysfakcję:))
Кстати, и её интервью опубликовано именно для того, чтобы отразить самые неприятные обвинения (Oczywiście Ursa, jako WIRTUALNA znawczyni polskiej mentalności doskonale wiesz, o czym mówisz.)– например, почему она ничего не пишет о своей работе? (OHH! Powód jest prozaiczny. Nie miałam kiedy napisać o swojej pracy. Zablokowałam bloga i już nie doczekaliście się tego wpisu.) Работает ли вообще? И зачем тогда было везти её в Россию, обучать языку? Вот, объяснила, случАй из жизни привела. Рассказала, как она любит Россию. (Możesz sobie drwić, ale jedna dziwna Rosjanka nie zmieni mojego zdania o tych ludziach, których poznałam. Faktycznie wyjechałam latem z Rosji na parę tygodni, z powodu ode mnie niezależnego. Po powrocie zaczął się drugi etap wolontariatu i mojego poznawania Rosji. Doświadczenie tłumaczenia, które zrobiłaś było jego częścią. Mam nadzieję, że tym razem uda mi się opisać wszystko do końca.) Я понимаю, долгое (хотя и виртуальное) общение с поляками кго хошь заразит шпиономанией. Но уж больно примитивно выглядят все оправдания и чудесное преображение Баси.”
ODPOWIADAJĄC NA KOMENTARZE Z DN. 12.05.2010.
- olvis pisze: А мне как-то жаль, что с Басей все так получилось.
Ну вот Бася, имела и имеет свое мнение, ну да сильно негативное с нашей точки зрения.
Мы в ответ наговорили кучу негатива, жестко, переходя на личность и прочее.
Загнали ситуацию в угол. Вот Станис, Виндекс, тоже имеют отличные от нашего мнения.
Споры, жесткие порой. Но они могут держать удар. И какой, никакой, но диалог.
А Бася просто обиделась и сильно испугалась, наверное многое поняла не так.
Характер иной. Тем более девушка.
Кто прав, кто виноват ведь даже не важно.
Но мое личное мнение, что в результате и мы выглядим хуже чем есть для нее и она для нас хуже чем на самом деле.”
Dokładnie tak. Lepiej bym tego nie podsumowała.
- Ursa pisze: “Батюшки, как же легко её вывести из себя!
«Ряд волшебных изменений милого лица»(с) – и снова перед нами наша родная Бася. (Zabawne, jak pastwisz się nad takimi zdaniami, którymi się tylko bawię. Nie czujesz ironii, moja droga? Kto tu jest prostoduszny:))
Интересный психологический выверт – обругала меня всяко (Oбругала??? Sprostowałam jaskrawe błędy Twojego tłumaczenia i wskazałam Ci miejsca, gdzie nie zrozumiałaś tekstu. Takie są FAKTY.) , и при этом совершенно убеждена, что я обязательно буду её переводить (A nie będziesz?:)). А ну как обижусь? И весь проект коту под хвост?
Давайте советоваться. У нас, конечно, не демократия, но ежели я чего не знаю, то я всегда спрошу Дам, Джентльменов и Ёжиков. (Эх, только я начала переводить форум по поводу «отпущенных на волю» сомалийских пиратов, а тут Бася зафонтанировала). Что будем делать? Oj, oj, oj, konkuruję z piratami. Nie wiem, czy dam radę:( Переводить ли Басю с самого начала? Или перевести этот её ругательный пост (Pугательный?? Zastanawia mnie tylko, dlaczego nie przetłumaczyłaś jeszcze mojego komentarza do Twojego tekstu na forum. Forumowicze mieli by jakieś pojęcie, co masz na myśli używając słowa “ругательный”) и потом решить, что делать дальше? Приглашать к нам? Общаться на её блоге? Проигнорировать? Переводить, но не комментировать? Какие ещё будут варианты?
В общем, как Усадьба решит, так толмач и сделает.”
Przy okazji odpowiadam na komentarze paru osób, które zastanawiają się, czy i jak wejść w dialog ze mną. Pojawiła się idea listy pytań, które chciano by mi zadać. Chętnie na nie odpowiem, chętnie wejdę w dialog z Wami, rosyjscy czytelnicy. (Jeżeli tylko będzie to miało jakiś sens, a pytania nie będą z rodzaju tych niektórych, które pojawiają się na forum, a nie przekraczają poziomu klepiska.)
Przy okazji dodaję, że w tej chwili chcę się skupić na opisywaniu wydarzeń sprzed roku i chronologicznie opisywać mój wolontariat. Nie wiem, czy będę miała czas odpowiadać na komentarze, tak jak teraz. Ale podkreślam, że jestem bardzo otwarta na pomysł wejścia w sensowny i myślę ciekawy dla obu stron dialog.
Maj 13, 2010 @ 7:30 am
Basiu, czemu w blogroll masz linki na takie blogi jak “Czeczenia – walka o wolność i niepodległość” i “Czeczenia”?
Maj 13, 2010 @ 8:30 am
W celach informacyjnych. Jeśli ktoś wchodzi na mojego bloga, to jest zainteresowany Rosją, podróżami itp. W blogrollu są linki jakoś z tym związane. Choć przyznaję, że tworzyłam go ponad rok temu, a na 2 strony, które przywołujesz nie wchodziłam już bardzo dawno.
Maj 14, 2010 @ 3:27 pm
Tłumacz mojego bloga jest osobą bardzo anonimową
Варвара, переводчик, который переводил Ваш блог, не настолько уж и анонимен. Вы можете обращаться к ней Тамара Михайловна. И ещё о ней известно, что она капитан ФСБ, работает в аналитическом отделе, в её обязанностях мониторинг польских СМИ.
Так что зря Вы ей нахамили. Конечно, сейчас Вы уже не в России, больших проблем ждать не нужно. Но неприятности всё-же возможны…
Pozdrawiam
Maj 14, 2010 @ 4:17 pm
Ну, россияны и антироссияны… энта Басянка хуже карасину… (м/ф)
Тёть Варь, а чего вы чеченцев-то так полюбили? На Руси есть и гораздо более интересные и действительно героические национальности.
Не серчайте на переводчиков, они играють как умеють. Развёдривайтесь вобщем, только шометом, ладноть?
P. S. Не переживайте, предыдущий орятор пошутил…
(ефрейтор Кулявый, не палите контору…)
Maj 14, 2010 @ 6:48 pm
Бася, немного объяснений.
Ursa долгое время “скармливала” своим читателям переводы наиболее одиозных польских СМИ и самых русофобских комментариев польских читателей. В результате это наложилось на ура-патриотизм многих из них и превратилось в представление о поляке как о идиоте-русофобе, и через призму этого представления они рассматривают все переводы с польского, в том числе и ваш блог. Совершенно не стоит стараться что-то им объяснить, все ваши слова, даже самые правильные, они будут рассматривать через призму того самого представления о поляках.
Больше всего хотелось бы, чтобы вы продолжали писать исключительно ваши впечатления, без внутренней цензуры, искренне и как оно есть на самом деле в ваших глазах, не корректируя ваши тексты ради мнения читателей Ursa. Жаль только, что я не понимаю по-польски, а Google переводит настолько отвратительно…
Желаю вам удачи и всех благ.
Maj 14, 2010 @ 11:00 pm
Эт Ляксей (ишь какой хлюст каляный) вас провоцирует, Варюш. Держитесь. Не поддавайтесь.
Совсем без внутренней цензуры совешеннолетнему человеку в людском мире нельзя… тем более – писать… что на диком диком западе, что на диком диком востоке, что на диком диком везде…
Maj 15, 2010 @ 9:08 am
Алексей Powiedział!
Вы лжете!
Урсу знаю с ИноСМИ.
Все попытки найти не одиозные статьи в Польском СМИ, на тему политика и экономика России во уже 4 года безуспнешны!
ПС:
Для Доброжелатель
Тамаре Михайловне год назад присвоено звание генерал-лейтенант ФСБ (приемницаКГБ)
Maj 15, 2010 @ 5:41 pm
Бась,будь добра просвети как можно заметить неточности перевода с какого-либо языка,не зная его (или зная очень плохо) ?
Maj 15, 2010 @ 9:23 pm
БАСЯ – ДУРЫНДА!!! ЧИТАЙ КНИЖКИ!!!
Maj 16, 2010 @ 5:57 am
Сами вы, призрак, нехватун извилятый.
Бусорь свою подале схороните. Голец безразгадный.
Maj 16, 2010 @ 8:01 am
Эта блеклая пустышка опять будет перечислять марки тряпок, которые ей все равно никогда не помогут?
МОжет уже работу себе какую найти, чтобы добропорядочным европейцам не стыдно было с ней на одном полуострове в туалет ходить?
ВИдимо, у молодых это такая форма социальных иллюзий, я важна для общества, потому что думаю о Ходорковском и свободе чеченцев, ггг
Maj 16, 2010 @ 12:37 pm
Dyadya Voplushka s Pereyaslavla – ТВОЙ ТРУП БУДУТ ЕБАТЬ КРОКОДИЛЫ!!!
Maj 16, 2010 @ 12:51 pm
Доброжелатель – ciekawe informacje, jeżeli to co piszesz jest prawdą. W sumie mogłam się domyślić – Tania to chyba najpopularniejsze imię w Rosji:) I nie zgadzam się z tym, że “nachamiłam” Ursie. Napisałam, co przetłumaczyła nie tak i jak sytuacja z blogiem wyglądała od mojej strony. Pozdrawiam również.
Dyadya Voplushka s Pereyaslavla – a w którym miejscu na blogu wyrażam jakiekolwiek zdanie o konflikcie w Czeczenii? Moim zdaniem nigdzie.
Алексей – dziękuję, Twój wpis dużo wyjaśnia. Coraz więcej dowiaduję się o Ursie, jej czytelnikach i dlaczego mój blog był przyjmowany tak, a nie inaczej. Będę oczywiście dalej opisywać wrażenia z Rosji, dokładnie tak jak się zdarzyły i jak je odebrałam – bez korekt mających na uwadze czytelników Ursy.
Призрак коммунизма, Симпатичный кгбист – mówiąc o poziomie klepiska…
Maj 16, 2010 @ 2:48 pm
Dołączę się do pytania od evgeni.
“nie radzenie sobie z tłumaczeniem zdań podrzędnie złożonych z polskiego na rosyjski” – chciałbym żebyś dała link na zdanie, które Ursa przetłumaczyła niepoprawnie.
Tania(Tatiana) to popularne imię w Rosji, ale co to ma do rzeczy?
Maj 16, 2010 @ 3:50 pm
To, że mogłam się od razu domyślić, jak ma na imię, bo Tania to popularne imię i tyle. Masło maślane, czytaj ze zrozumieniem.
A przykład przeinaczeń w tłumaczeniu daję na szybko z powyższego tekstu:
- ja piszę “Co mnie najbardziej bolało?”, Ursa tłumaczy “Что меня больше всего огорчило?”
- ja piszę “perwersyjną potrzebę”, Ursa tłumaczy “парадоксальную потребность”
Choć przyznaję, że reszta tekstu jest OK przetłumaczona.
Maj 16, 2010 @ 4:04 pm
Tatiana (Tanya) and Tamara (Toma) are absolutely different names. Btw Tamara is rather rare name in Russia (not very popular at least).
Maj 16, 2010 @ 4:12 pm
Well, you’re right. My mistake that I mixed Tatiana and Tamara.
Maj 16, 2010 @ 4:25 pm
Szanowny Доброжелатель, wydaje mi sie, ze ta (czy ten) Ursa to nie kapitan FSB. Obecne rosyjskie sluzby FSB, to wspolczesne, profesjonalne sluzby bezpieczenstwa, nakierowane na walke z terroryzmem i ochrone bezpieczenstwa kraju, a nie na walke z ludzmi o odmiennej orientacji politycznej. Naiwna Basia – to nie ‘przeciwnik’ dla FSB. Taka firma jak FSB nie tracilaby srodkow na sledzenie egzaltowanej panienki z Polski.
Ursa jest chyba jakims emerytowanym kapitanem KGB lub nawet moze NKWD. Tak twierdza moi znajomi Rosjanie, ktorzy czytali tlumaczenie (i oryginal) bloga Basi i komentarze, wczesniej na Inoforum a pozniej na wlasnej stronie WWW Ursy. Ursa to typowy polit-aparatczyk z epoki komunizmu i ZSRR. Prawdopodobnie nauczyla sie jezyka polskiego bedac w Polsce, byc moze gdzies w Legnicy lub w Swinoujsciu.
Pewnie miala za zadanie sledzenie kontaktow polsko-rosyjskich, gdzie wystarczyla pobiezna znajomosc jezyka. Stad tez jej slaba znajomosc i braki w tlumaczeniu. To co nie umie, dorabia swoja interpretacja.
Prawdopodobnie, nie miala dobrych wspomnien z Polski, byc moze nie mogla spokojnie przezyc zakonczenia okupacji Polski przez armie ZSRR
i dobrego zycia w Polsce, na koszt polskich podatnikow. Stad jej uraz do Polakow i Polski.
Tlumaczenie Basi bloga, przynioslo Ursie popularnosc w rosyjskiej cyberprzestrzeni. Trafila na nisze rosyjskich ksenofobow, nacjonalistow i innych frustratow, ktorym zal utraconej wielkosci bylego Sov-Sojuza.
Ursa to typowy przyklad sowieckiej mentalnosci. Nie dosc, ze przetlumaczyla bez zgody blog Basi, to jeszcze ‘zerznela’ artykol z ‘Gazety Koscianskiej’ – a to juz w normalnym kraju jest przestepstwem kryminalnym.
A czy zastanawiales drogi Доброжелатель, dlaczego Ursa nie produkuje sie juz w Inoforum tylko na swoim ‘Usad’ba Ursy’? Bo Inoforum sie zmienilo, stalo sie normalnym portalem, gdzie zamieszcaja tlumaczenia z roznych czasopism swiatowych. I jestem pewny, ze maja na to zgode tych czasopism. Dlatego musieli sie pozbyc Ursy, i usuneli ja z Inoforum, bo ona po prostu kradla nie swoje teksty i mogla narazic Inoforum na postepowanie karno-sadowe z innych krajow.
Ursa – to po prostu zlodziej czyjejs tworczosci – i tyle.
Kradnie po to, by zskac popularnosc wsrod pewnego, mam nadzieje ze malego marginesu czytelnikow.
Serdecznie pozdrawiam
Nachalnik
Maj 16, 2010 @ 4:56 pm
Basiu, przetłumacz na rosyjski “Co mnie najbardziej bolało?” i “perwersyjną potrzebę”.
dla Naczalnik:
“Stad tez jej slaba znajomosc i braki w tlumaczeniu.”
czekam na konkretne błędy w tłumaczeniu Ursy.
“Tlumaczenie Basi bloga, przynioslo Ursie popularnosc w rosyjskiej cyberprzestrzeni.”
Bu-ga-ga.
“Trafila na nisze rosyjskich ksenofobow, nacjonalistow i innych frustratow”
Oczywiście, to czytelnicy Ursy są frustratami, nie polskie rusofoby, którymi są pełny polskie fory o Rosji, Rosjanach i naszej współnej historii.
Maj 16, 2010 @ 7:25 pm
Drogi ‘Konny Finnie’ (czyli klonie Ursy).
Odnosze wrazenie, ze moj kumpel Witja (z Moskwy), ktorego wrecz przymuszam, zeby mi wlasciwie przetlumaczyl i zinterpretowal niektore wywody tej/tego Ursy,
ma juz dosc tego. ‘Czys ty nie zauwazyles, ze wiele z komentarzy na tym blogu to ten sam styl, te same zwroty i slowa – takie same jak Ursy?’.
Nie bede go dluzej meczyl. Ale wniosek nasuwa sie sam.
Czyzby Ursa, korzystajac z anonimowosci internetu tworzyla nowa rzeczywistosc? To calkiem mozliwe. Ursa zmultiplikowana przez rozne avatary i nazwy probuje stworzyc wrazenie jednomyslnosci pod haslem
‘walki z ta glupia Polaczka’ – wabiac pod swoje skrzydla (chyba lapy) co bardziej ksenofobicznie nastawionych Rosjan. W taki to sposob Ursa perfidnie, pod plaszcykiem falszywej skromnosci, sieje nienawisc do wszystkiego co nie rosyjskie, a w szczegolnosci do Polakow i Polski. Nie jestem rusofobem, … wrecz przeciwnie, ze strony dziadka mam rosyjskie korzenie.
Mierzi mnie styl wiekszosci komentarzy na takich forach jak Ursy.
Cokolwiek sie nie napisze o Rosji i Rosjanach, nawet dobrze i bardzo dobrze – bedzie pokretnie zinterpretowane przez taka/takiego Urse jako rusofobiczne. Tacy ludzie sami sie tym nakrecaja i podniecaja. To oni sami nazywaja Rosje Mordorem – i to oni ten piekny kraj obrazaja.
Na szczescie znam realne zycie w Polsce. Objechalem wiele krajow na swiecie, w tym wielokrotnie bylem w Rosji. Pracowalem z Rosjanami.
Real wyglada inaczej, i wszystko sie zmienia. Mlodzi sa inni niz ‘komsomolcy’ z pokolenia Ursy, sa otwarci na swiat, wiedza juz, zeby
moc sie porozumiec, trzeba znac j. angielski – co bylo tak obsmiewane i krytykowane w komentarzach. Sa bez kompleksow.
Stara generacja Ursy jeszcze rozpaczliwie probuje z tym walczyc. Tylko po co?
Pozdrawiam
Nachalnik
Maj 17, 2010 @ 7:44 am
призраку к.:
ну артист, вы коммупризрак… балабон видно старинный… Да только я побалагуристей буду, потому как не только московским, но и другими диалектами русскими владею.
тёте Басе и дяде Начальнику: да все вы хороши… и Басюнькя и Урсюнькя. Одна понаописывала как акын-самоучка всего подряд совершенно без спросу… другая также понапереводила.
А форумным массовкам и активистам чего, лишь бы почесать языками.
Хотя Басе потруднее… она-то одна пишет (вроде), а обсуждателей переводов вон сколько.
Вобщем, мой товарищеский суд в лице меня, постановляеть:
кончайте вы это дело, девки, не ссорьтесь, по мере возможности.
Ну и продолжайте… одна описывать, другая переводить.
Дело-то нужное. И-то и другое.
Maj 17, 2010 @ 7:50 am
Эх, и повоевал бы я за вас, Бася, на Усадьбах Медвежачьих этих… Да нельзя, у нас с Москвой договор о вечном мире с 1385 года.
Maj 21, 2010 @ 1:07 am
Nachalnik – ДУРАК!!!
Maj 21, 2010 @ 1:20 am
Dyadya Voplushka s Pereyaslavla – ПОГАНЫЙ ЗАМКАДЫШ!!!
Czerwiec 5, 2010 @ 11:53 am
Niech ta Ursa powie czego tak chętnie tłumaczy urbanowskie NIE i inne pisma w których Polacy są źle przedstawiani?
Właśnie niech odpowie na to krótkie pytanie, i jej czytelnicy potem wyrabiają sobie opinię o Polsce na podstawie tych artykułów.
Czerwiec 5, 2010 @ 12:59 pm
Droga Basiu.
Uważam, że powinnaś dać sobie spokój z tą całą Rosją i Rosjanami.
To są ludzie przeważnie bardzo zakłamani. Nie potrafią zaakceptować szczerej oceny ich sytuacji, biorą taką uwagę bardzo do siebie, i uważają, to za atak na nich i ich ojczyznę.
Jeszcze ktoś ciebie tam zabije, skrzywdzi, oni są do tego zdolni.
Nie przeczę przy tym, że są tam osoby normalne, potrafiące się zgodzić lub nie z opinią, ale w sposób kulturalny i na poziomie. Rozumiejąc, że jest to tylko efekt twojej obserwacji, a nie “rusofobii”.
Zresztą rusofobią można sobie wytłumaczyć nawet te koty biegające po ladach z mięsem, widać tak łatwiej.
Zajmujesz się wolontariatem. Czy naprawdę, nie ma potrzeby pomocy tu w Polsce własnym rodakom??
Czerwiec 5, 2010 @ 1:20 pm
Aha jeszcze jedna rzecz
Wychodząc do ludzi z publicznym pamiętnikiem jakim jest blog, musisz rozumieć, że inni będą go sobie pokazywać (włączając zdjęcia). I nie zawsze to będzie przyjemne.
W samych tłumaczeniach, nie widzę nic nagannego, komentarze i manipulacje treścią to inna sprawa.
Czerwiec 5, 2010 @ 9:55 pm
Нормальных особ вообще не существует нигде… есть необследованные.
Lipiec 19, 2010 @ 6:02 am
Что написано в этом последнем шедевре, даже и читать не буду. Почитал пару опусов про страшное здание КГБ на Лубянке, про Нижний Новгород, так долго смеялся, что больше уже не хочется.
Причем многие страхи девушки явно уже для медиков.
Заботы о Ходорковском, о демократии в России, нос в чисто наших кавказских делах и пр. – комедия. Занимались бы поляки, украинцы, марсиане своими делами.
Попытки «польки» общаться с россиянами на английском и немецком – цирк.
НАДО ЖЕ…. СМЕЯЛСЯ ЧАС
«Медленный» польский не поймут только русскоязычные дебилы, но их нужно специально искать.
Россиян девушка не узнала и узнать не могла, т.к. сидела в компании волонтеров (по-русски нищебродов).
А большинство поляков в России быстро находят себе компании и очень неплохо себя чувствуют. Причем, многие привычки и обычаи совпадают, и у поляков куда меньше удивлений, чем у немцев.
И СОВСЕМ НЕ ПОСЛЕДНИЙ АСПЕКТ.
Девушку эту можно назвать «полькой» только в кавычках.
Польки и поляки от нас ничем особо не отличаются: активные, изобретательные, не из пугливых и пр..
Очень похожие на русских люди.
И, разумеется, страдание по ходорковским и пр. – это совсем не типично для каждого поляка.
А эта «полька» чем-то мне напоминает молодую Леру Новодровскую.
А много ли у нас леер новодворских?
Lipiec 19, 2010 @ 6:17 am
Коротко –резюме.
Народ, не судите по этой девушке о поляках: она больше похожа девочку с Америки.
Поляки – нормальные люди, очень похожие на русских по привычкам, обычаям и пр.. У себя дома очень гостеприимные – по-русски и пр., и пр..
Есть в Польше историческая русофобия, она впихивается и на гос. уровне, но не все поляки- русофобы, а у теоретическая русофоб чаще всего болезнь проходит после того, как лично узнают русских (но, разумеется, не так как эта лерочка новодворская).
Lipiec 19, 2010 @ 6:37 am
//// Jak mam się zachować? Wdawać się w polemikę z tymi tysiącami anonimowych osób?///
Prowadzić trzeba siebie przyzwoicie.
Nie leźć do wewnętrznych spraw ani Rosjan, ani Polaków, ani Niemców, ani Marsjan.
Rosjanie jeszcze są znośne, spróbowały by do Niemców z omawianiem ich państwowej polityki i wewnętrznych spraw włazić.
Przy czym, Rosjan nawet prosto nie interesuje to, że tam robi się w Polsce.
Dlaczego niektórzy Polacy tak bezczelnie lezą do naszych spraw?
Lipiec 19, 2010 @ 6:55 am
Rosjan dziewczyna doskonale ďîńěĺřčëŕ. Kiedy normalni Polacy pojadą do Rosji i dowiedzą się osobiście rosyjskich, im będzie jeszcze śmieszniej.
Россиян девушка отлично посмешила. Когда нормальные поляки поедут в Россию и узнают лично русских, им будет еще смешней.
Lipiec 19, 2010 @ 7:08 am
Россиян девушка отлично посмешила.
Когда нормальные поляки поедут в Россию и узнают лично русских, им будет еще смешней.
Слово «посмешила» автомат не берет, но тут даже другие слова нужны.
Ничего колбасней не читал, ну, единственно у «умных» америкосов подобное можно найти.
Но тут якобы польская девушка.
А польская ли вообще девушка?
Причем, при описании «путешествий» в Москве так много ерунды (например, очень странные транспортные перемещения), после которых я лично сомневаюсь, что она была в Москве.
Не передача ли это чужих баек?
Причем, конечно, всякие волонтеры-нищеброды люди не совсем «рядовые», но того, чтобы какие-то русские тренеры (инструкторы по-русски, черт подери) рекомендовали полякам общаться с русскими на английском или немецком, просто не может быть.
Ну, если это только какие-то инструкторы из дурдома.
Не может нормальный поляк или полька за несколько месяцев жизни в России не понимать основные темы на русском. Правда, нормальным поляк и сразу по приезду много поймет.
А БЫЛА ЛИ ЭТА ДЕВУШКА ВООБЩЕ В РОССИИ?
У МЕНЯ ВПЕЧАТЛЕНИЯ СБОРНОГО КОМПИЛЯТА ПО «ПРЕДОСТАВЛЕННЫМ КЕМ-ТО» , ОБРЫВКАМ.
ПРИЧЕМ НИКАКИХ ТУРИСТИЧЕСКИХ СНИМКОВ САМОЙ ДЕВУШКИ НА ФОНЕ ……..
Lipiec 19, 2010 @ 7:45 am
//// Droga Basiu. Uważam, że powinnaś dać sobie spokój z tą całą Rosją i Rosjanami. To są ludzie przeważnie bardzo zakłamani. Nie potrafią zaakceptować szczerej oceny ich sytuacji, biorą taką uwagę bardzo do siebie, i uważają, to za atak na nich i ich ojczyznę. Jeszcze ktoś ciebie tam zabije, skrzywdzi, oni są do tego zdolni. Nie przeczę przy tym, że są tam osoby normalne, potrafiące się zgodzić lub nie z opinią, ale w sposób kulturalny i na poziomie. Rozumiejąc, że jest to tylko efekt twojej obserwacji, a nie „rusofobii”. Zresztą rusofobią można sobie wytłumaczyć nawet te koty biegające po ladach z mięsem, widać tak łatwiej. Zajmujesz się wolontariatem. Czy naprawdę, nie ma potrzeby pomocy tu w Polsce własnym rodakom?? /////
Bardzo duże podejrzenia, że Basując w Rosji w ogóle nie była.
Nazbierała zdjęcia i kawałki danych z «gazet», od kogoś, kto był w Rosji, i wymyśla.
Nikt nikogo w Rosji nie zamorduje za to, że będzie lazł do naszych wewnętrznych spraw faceta sprawy Hodorkowsli, demokracji, kaukaski podział i ďđ..
Nadesłać do «seksualnej przechadzki « mogą. Ale toż zrobią w jakimkolwiek kraju świata z cudzoziemcem.
Kiedy takie rozmowy Polaków pojawiają się w rosyjskim Internecie, to nasi ludzie pokazują cierpliwość.
A trzeba prosto – «nie leź nie swoje sprawy, zajmuj się swoimi».
Rosyjscy ludzie nie lezą do wewnętrznych polskich spraw ( nawet nie interesują się).
A żeby było, jeśli w polskim Internecie Rosjanie stali Polaków życia uczyć?
Очень большие подозрения, что Бася в России вообще не была. Собрала фотографии и обрывки данных из «газет», от кого-то, кто был в России, и сочиняет.
Никто никого в России не убьет за то, что будет лезть в наши внутренние дела типа дела Ходорковского, демократии, кавказский дел и пр..
Послать в сексуальную прогулку могут. Но то же сделают в любой стране мира с иностранцем.
Когда такие разговоры поляков появляются в русском Интернете, то наши люди показывают терпение.
А нужно просто – «не лезь не свои дела, занимайся своими».
Русские люди не лезут во внутренние польские дела ( даже не интересуются).
А чтобы было, если в польском Интернете русские стали поляков жизни учить?
Lipiec 19, 2010 @ 9:14 am
/// Тёть Варь, а чего вы чеченцев-то так полюбили? На Руси есть и гораздо более интересные и действительно героические национальности. ./////
Требуется уточнение: любят исламских террористов, а не всех чеченцев.
И пусть любят.
Хотят поляки у себя кавказские банды и террористические акты, что же запрещать?
И тут уж точно – не рой другому яму, сам в нее попадешь.
Например, американцы и англичане уже плачут и получили благодарность за «любовь», а то же террористов не для себя разводили, а для нас.
И взяли бы еще к себе поляки грузинских воров из Москвы, тоже назло москалям. А то любовь в поляков, а воруют грузины в Москве.
Несправедливо.. А с чеченскими террористами все нормально, пусть в Польше живут: у нас чище будет. Проблем меньше.
Jest potrzebne uściślenie: lubią islamskich terrorystów, a nie wszystkich Czeczeńców.
I niech lubią.
Chcą Polacy u siebie kaukaskie bandy i terrorystyczne akty, co ż zakazywać?
I tu już dokładnie – nie rój innemu dół, sam do jej znajdziesz się.
Na przykład, Amerykanie i Anglicy już płaczą i otrzymały podziękowanie za «miłość», a to ż terrorystów nie dla siebie rozwodziły, a dla nas.
I wzięly by jeszcze do siebie Polacy gruzinskich złodziei z Moskwy, też na złość Moskalom.
A to miłość u Polaków, a kradną Gruzini w Moskwie.
Niesprawiedliwie..
A z czeczeńskimi terrorystami wszystko normalnie, niech w Polsce żyją: u nas czyściej będzie. Problemów mniej.
Lipiec 19, 2010 @ 10:02 am
Сейчас писателей-юмористов мало, но украинский, польский Интернет и «газеты» все компенсируют.
Украинцам и полякам есть дело до всего в России, но самое смешное в том, что они не понимают, что россиянам до украинцев , их мнения, фантазий, желаний нет никакого дела.
А гавканье на Россию? История со слоном и моськой известна давно, только до мосек она не доходит.
Но вот читать то, что пишут эти веселые ребята всегда забавно.
Многое даже просто смешно.
ПОЖАЛУЙ , САМОЕ СМЕШНОЕ.
«В России есть несколько богатых, а остальные все бедные».. Тут бы лучше на себя посмотрели: по всей Европе украинцы и поляки занимаются самой грязной работой, которая уже и туркам не нужна.
В РОССИИ НЕТ ДЕМОКРАТИИ. РЕЖИМ.. ПУТИН.. ПР..
70 процентов россиян этот «режим» устраивает. Если что-то не так, то сами разберемся, без …… всех.
А захотим, хоть монархия сделаем.
РОССИЯ ЗАВОЮЕТ ПОЛЬШУ.
Особо смешно про Польшу. Очень она нужна России. Так нужна, так нужна…
«Друзей « типа Украины и Белоруссии лучше нужно от России изолировать, а тут еще Польша.
Lipiec 19, 2010 @ 10:13 am
Teraz pisarzy-humorystów mało, ale ukraiński, polski Internet i «gazety» wszyscy kompensują. Ukraińcom i Polakom jest sprawa do wszystkiego w Rosji, ale bardzo śmieszne w tym, że oni nie rozumieją, że Rosjanom do Ukraińców, ich myśli, fantazji, chęci nie ma żadnej sprawy.
A szczekanie na Rosję?
Historia z słoniem i mopsikiem jest znana dawno, tylko do mopsików ona nie dochodzi.
Ale czytać to, że piszą ci weseli chłopacy zawsze pocieszny. Dużo nawet prosto śmiesznie.
TYLKO BARDZO ŚMIESZNE.
«W ROSJI JESTEM KILKA BOGATYCH, A OSTATNIE WSZYSTKIE BIEDNE».. Tu by lepiej na siebie spojrzały: po całej Europie Ukraińcy i Polacy zajmują się najbrudniejszą robotą, która już i Turkom nie potrzebna.
A w Rosji raptem podziwiają, skąd, na przykład, u “biednych” tyle drogich samochodów .
W ROSJI NIE MA DEMOKRACJI. REŻIM.. PUTIN..
70 odsetków Rosjan ten «reżim» załatwia. Jeśli coś nie tak, to same zorientujemy się, bez .. wszystkich.
A zapragniemy, chociaż monarchia zrobimy.
ROSJA WYWALCZY POLSKĘ.
Zwłaszcza śmiesznie o Polsce. Bardzo ona jest potrzebna Rosji. Taka potrzebna, taka potrzebna. «Przyjaciół « faceta Ukrainy i Biłorusi lepiej trzeba od Rosji izolować, a tu jeszcze Polska.
Lipiec 21, 2010 @ 9:43 pm
…короче, Склихософский…
Lipiec 22, 2010 @ 3:54 pm
Короче?
Девочке явно нужна помощь мин. психотерапевта.
Lipiec 22, 2010 @ 9:26 pm
а кому она не нужна-то?
Lipiec 24, 2011 @ 5:52 pm
Было очень интересно Вас читать. Было бы интересно узнать Ваше мнение в будущем.
Да, я не согласен с некоторой оценкой событий, но чужое мнение может быть бесценно.
В общем пишите, буду рад читать Вас в будущем.
Lipiec 25, 2011 @ 11:45 pm
Cos mnie sie wydaje ze ta rosjanka to zaczerpnela polskiego sprzedajac cygarety za 3 zeta i chinskie skarpety na dziesieciolecia.
Październik 21, 2011 @ 8:02 am
Trepan – Русофобское мнение всегда интересно. Согласен.
Zreszta od wieliu polakow innego nie da sie doswiadczyc. Basiu, nie przyjezdzaj do RF. Bos twoja walka z rosyjskim, Rosjanami i innymi odznakami “ros” tylko smieszy.
Styczeń 24, 2012 @ 12:09 pm
…zapraszam nad jezioro Powidz k/Słupcy, bowiem każda forma reklamy jest dobra.