Dzisiejszy wpis jest wyjątkowy, bo dotyczy chwili obecnej. W niedzielę cały ranek oglądałam na rosyjskich kanałach paradę wojskową w Moskwie i katem oka w Kijowie. Wspominałam zeszły rok i Dzień Zwycięstwa, który spędziłam w Niżnym. Opis tego wydarzenia ukaże się zresztą wkrótce na blogu.
Wieczorem wchodzę sobie na bloga i widzę, że Rosjanie zorientowali się, że znów piszę. O, zorientowali się również, że są w necie materiały o moim pobycie w Rosji – odkrywam po chwili. Oni są anonimowi, ja nie. Ich są tysiące, ja jedna. Oni wysnuwają najfantastyczniejsze wnioski dotyczące mojej osoby (a przy okazji mojego kraju i narodu, bo jakżeby inaczej) z wpisów, które umieszczałam przez zaledwie 2,5 MIESIĄCA pobytu w Rosji. Jak mam się zachować? Wdawać się w polemikę z tymi tysiącami anonimowych osób? Te pytania zadawałam sobie setki razy rok temu, zanim zablokowałam bloga. Teraz znów piszę. Wiedziałam, że blog będzie przetłumaczony i że po raz kolejny będę się musiała z tym zmierzyć. Czytaj dalej »
Całkiem nieoficjalnie (AKTUALIZACJA)
Posted in KOMENTARZ WŁASNY tagi chodorkowski, europa, evs, inoforum, kazań, komunikacja międzykulturowa, Niżny Nowogród, tłumaczenie bloga, wolontariusze on Maj 11, 2010 by BasiaBaśniowy Orient, sowiecka prowincja, czyli oblicza Kazania
Posted in Podróże, Rosyjskie miasta, W drodze tagi bulgarzy wołżańscy, chanat kazański, kazań, kul szarif, Rosja, tatarstan, tatarzy on Maj 3, 2010 by BasiaZanim Kazań stał się najpierw (zgodnie z założeniami Iwana Groźnego) niewiele znaczącą rosyjską prowincją, a później siermiężnym sowieckim miastem nie wyróżniającym się niczym szczególnym był bogatą, ociekającą złotem, kaszmirem i drogimi kadzidłami stolicą Złotej Ordy, a potem Chanatu Kazańskiego. Lśniące w słońcu kopuły meczetów, białe rzeźbione budynki, wielki pałac chana, przepyszne bazary z towarami z całego bogatego Wschodu – czyli żywcem wyjęte z „Baśni z 1001 nocy” miasto. Tak wyglądał Kazań kilkaset lat temu. Bogaci kupcy zjeżdżali tu z kamieniami szlachetnymi, misternymi wyrobami ze złota i srebra, ciężkimi materiałami przetykanymi złotą nicią, wyrobami ze szlachetnych rodzajów drewna. W ciągu wielu lat burzliwej historii Kazań przeszedł transformację stając się typowym rosyjskim miastem z nowymi oznakami z trudem odradzającej się tatarskiej kultury. Historia Tatarstanu i jego stolicy jest ciekawa sama w sobie, a żeby realniej spojrzeć na współczesny Kazań, warto ją poznać. Czytaj dalej »
Kazań, miasto białego Kremla
Posted in Podróże, Refleksje własne, Rosyjskie miasta, Uncategorized tagi iwan groźny, kazań, kreml, meczet kul szarif, siusumbike, sobór wasyla błogosławionego, tatarstan, ulica baumana, wolontariusze on Kwiecień 28, 2010 by BasiaWypad do stolicy Tatarstanu miał być kolejną, trochę bardziej egzotyczną odsłoną Rosji. Poszukiwanie śladów Złotej Ordy, historii sprzed rozbicia miasta w pył przez Iwana Groźnego, odwiedzenie najpiękniejszego ponoć w Rosji Kremla, a także zwyczajne przyjrzenie się jednemu z pięciu największych rosyjskich miast (Moskwa, Petersburg, Niżny Nowogród, Kazań, Nowosybirsk) było moim głównym założeniem. Czytaj dalej »
Mój rosyjski blog. Odblokowanie, czyli Początek
Posted in Refleksje własne, Rosjanie, Zastanawiając się tagi blog o rosji, fellini, Podroz do Rosji, Rosja on Kwiecień 5, 2010 by BasiaPoczątek. Początek mojego rosyjskiego bloga. Nowe życie kawałka cyberprzestrzeni, na którą przez dwa i pól miesiąca przelewałam część swoich rosyjskich przeżyć i pierwszych wrażeń. Blog, który w założeniu nie miał być i nie był ani Wikipedią z ładunkiem danych historycznych ani dziennikiem całego mojego pobytu. Chciałam dokumentować wszystko to, co wydawało mi się interesujące i niespotykane. Pojechałam do Rosji, ponieważ było to moim marzeniem. Pojechałam konfrontować obraz kraju ukuty w mojej głowie przez książki, telewizję i opowieści ludzi. Blog miał być miejscem opisywania tego procesu. Czytaj dalej »
Sowieckie fabryki cz. 1.
Posted in Fabryki, Podróże, Refleksje własne, Rosyjskie miasta tagi chochloma, evs, matrioszki, on-arrival training, Podroz do Rosji, Rosja, rosyjska sztuka ludowa, rosyjskie fabryki, siemionow, sormovo, sormowo, wolontariusze on Kwiecień 12, 2009 by BasiaChcecie cofnąć się w czasie? W Rosji o to nietrudno, nieważne czy chodzi o 5, 10, 30 czy 100 lat wstecz. Szczególnie łatwo o to w rosyjskich „zawodach”, czyli fabrykach. Na moje niedoświadczone oko zwiedzając fabrykę matrioszek w Siemionowie oraz Sormowską fabrykę wyrobów metalurgicznych znalazłam się mniej więcej w 1950 roku. O atmosferę radzieckich zakładów pracy sprzed kilkudziesięciu lat (przynajmniej w takim kształcie, w jakim ja ją sobie wyobrażam) o wiele łatwiej, gdy jest się wśród Rosjan, a nie z grupą obcokrajowców. Tych drugich przewodnicy traktują z mieszaniną strachu, nerwowego spinania się i bardzo, bardzo głęboko ukrytej pogardy dla rzekomej ignorancji ludzi Zachodu, którzy przyjeżdżają do Rosji tylko po to, aby popatrzeć na biedę, bród i zacofanie, jak na żywy skansen (bo czegóż innego mogą szukać turyści jeżeli zdecydowali się na ambitne poznawanie Rosji nie zaczynając go i kończąc w Moskwie?).
On-arrival training cz. 2.
Posted in Podróże, Refleksje własne, Rosjanie tagi evs, komunikacja międzykulturowa, morze gorkowskie, niedźwiedzie, wilki, wiosna, wolontariusze, zalew gorkowski, śledź pod szubą on Kwiecień 2, 2009 by BasiaDrugą połowę naszego szkolenia, czyli pozostałe 4 dni spędziliśmy w środku lasu, w ośrodku wypoczynkowym nad wielkim jeziorem, czyli Zalewem Gorkowskim, zwanym przez Rosjan Morzem Gorkowskim. Wiosny, którą już prawie można było zobaczyć w mieście, w lesie nie było ani śladu. 60 cm śniegu, całkowicie zamarznięte jezioro i zimne pokoje zabiły marzenia o ociepleniu.
Centra handlowe
Posted in Niżny Nowogród, Rosjanie, Sklepy tagi fantastika, mega, moskwa, Niżny Nowogród, rosyjskie centra handlowe on Marzec 31, 2009 by Basia
Półtora miesiąca temu:
Mój znajomy: – To kiedy jedziesz na tę Syberię?
Ja: – To nie żadna Syberia, to europejska część Rosji. A w Niżnym mają nawet Auchan, sprawdzałam w necie.
MZ: – Auchan, cha, cha, cha, jasne. Możemy ci przesyłać gazetki Auchan z Polski.
J: – Ale tam naprawdę jest Auchan!
Kiedy teraz przypominam sobie tę rozmowę, chce mi się śmiać. Wiedziałam, że Niżny jest dużym miastem, a świadomość, że jest tam Auchan dawała mi nadzieję, że będę mogła kupić normalne jedzenie i inne produkty, których mogłoby mi tam brakować. Spodziewałam się 2 rzeczy: małych obleśnych sklepików z jedzeniem i odzieżą oraz luksusowych salonów znanych projektantów. Utwierdziło mnie w tym przekonaniu wszystko, co czytałam o Rosji i powtarzająca się, jak mantra kwestia o braku klasy średniej.
Natalia i służby specjalne
Posted in Refleksje własne, Rosjanie, Rozmowy polityczne tagi abchazja, cchinwali, chodorkowski, fsb, gruzja, milicja, misja charytatywna, Niżny Nowogród, omon, osetia południowa, Pokrovskaya, putin, Rosja, saakaszwili, specsłużby, wojna, wojna w gruzji, wolontariusze on Marzec 25, 2009 by BasiaŻyjąc w dużym rosyjskim mieście, jak Niżny Nowogród, bardzo łatwo przyzwyczaić się do widoku milicjantów co 50 metrów i stracić czujność. Moje pierwsze tygodnie tutaj potwierdziły to, co czytałam o Rosji – powalającą różnicę w poziomie życia niektórych warstw społeczeństwa, a nie potwierdziły koszmarnych opowieści o milicji, służbach specjalnych itd. Na ulicach nietrudno dostrzec biedę w postaci zakurzonych babuszek handlujących na szarych, brzydkich blokowiskach czym popadnie, ludowych, drewnianych domków, do połowy zapadniętych w ziemię, w których wnioskując z dymu z komina ktoś mieszka, czy bezdomnych ze spokojem przetrząsających kolejne kosze na śmieci i zbierających pety z ulicy etc. Nietrudno dostrzec również bogactwo np. obserwując z autobusu mijające pojazd samochody i wyliczając: Lexus, Range Rover, Ranger Rover, Lexus, Lexus, Land Cruiser, Land Cruiser, Land Cruiser (i tak w kółko), czy zaglądając do sklepów Max Mary, Hugo Boss’a, czy Calvina Kleina. Czytaj dalej »